Piłka nożna
[33 KOLEJKA] Niewykorzystana szansa GieKSy
Przedostatnia kolejka przyniosła jeden punkt zdobyty przez trzy czołowe drużyny. Do przetasowań doszło w strefie barażowej oraz spadkowej. Ostatnia seria gier przesądzi o ostatecznych rozstrzygnięciach w II lidze.
GieKSa przegrała w Stalowej Woli po słabym spotkaniu oraz prostych błędach. Bramki dla Stali zdobyli Jarosz i Śpiewak. Dla młodego zawodnika Stali, który jest odkryciem II ligi po wznowieniu rozgrywek, było to już ósme trafienie od początku czerwca tego roku. Katowiczanie nie wykorzystali potknięć Górnika i Widzewa. Zespół z Łęcznej zremisował ze Stalą Rzeszów mimo dwukrotnego prowadzenia. Resovia pokonała łodzian, przerywając serię jedenastu meczów bez porażki. Awans rozstrzygnie się w ostatniej kolejce. GieKSa musi wygrać swoje spotkanie i liczyć na potknięcie jednego z rywali, żeby uzyskać bezpośredni awans. Na miejsce barażowe wróciła pełna młodzieżowców Olimpia Elbląg po wygranej w Legionowie. Dramatyczna końcówka meczu w Pruszkowie przesądziła o spadku Elany, która dołączyła do Gryfa oraz Legionovii. Warto przypomnieć, że zespół z Torunia pod wodzą trenera Góraka w poprzednich rozgrywkach do ostatniej kolejki liczył się w walce o awans do I ligi. Po weekendowej serii gier na miejsce w strefie spadkowej spadła drużyna Błękitnych.
33. kolejka – 19 lipca
Resovia – Widzew Łódź 1:0
Gryf Wejherowo – Górnik Polkowice 0:3
Błękitni Stargard – Garbarnia Kraków 2:3
Olimpia Elbląg – Legionovia Legionowo 2:1
Stal Stalowa Wola – GKS Katowice 2:0
Skra Częstochowa – Pogoń Siedlce 2:2
Górnik Łęczna – Stal Rzeszów 2:2
Bytovia Bytów – Lech II Poznań 1:1
Znicz Pruszków – Elana Toruń 3:2
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze