Dołącz do nas

Piłka nożna

34 kolejka: Wygrana GieKSy, spadek Łęcznej, Siedlce w barażach

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Sezon 2017/18 za nami i oficjalnie zakończyliśmy wczoraj rozgrywki w nim. Awans przed tygodniem wywalczyły ekipy Miedzi Legnica i Zagłębia Sosnowiec. Niewiadomą było kto spadnie.

Na Bukowej toczyła się walka o utrzymanie. Górnik Łęczna potrzebował wygranej w spotkaniu z GieKSą. Po słabym meczu w Grudziądzu GieKSa zagrała niezłe spotkanie i wygrała 1:0. Wynik ten oznaczał degradację dla Łecznej, drugą w ciągu roku.

Uratował się Stomil Olsztyn, który bezpośrednio utrzymał się po wygranej w Głogowie. Złotą bramkę strzelił Stromecki. Do baraży została zepchnięta Pogoń Siedlce i nie pomogła tutaj bramka strzelona w 90. minucie spotkania. W barażu Pogoń zagra z Garbarnią, ale wszystko może jeszcze zostać odwołane wskutek procesu licencyjnego.

Prawdziwe strzelanie na koniec urządziły sobie drużyny Chojniczanki i Podbeskidzia. Obie ekipy wygrały 4:0, a warta podkreślenia jest wygrana Bielska, gdyż była ona wyjazdową wygraną nad Stalą. Chojniczanka w derbach pokonała Bytovię. Wiele wskazuje na to, że I ligowa piłka jednak utrzyma się w Bytowie wskutek pomocy od lokalnych przedsiębiorców.

Jeszcze więcej bramek zdobyły Wigry Suwałki, które rozgromiły Ruch Chorzów 6:0. Z drużyn, które wywalczyły awans remis Miedzi w Niepołomicach 1:1 oraz porażka Zagłębia z Tychami w meczu u siebie. W tym spotkaniu jedną z bramek zdobył Dawid Abramowicz. W sobotnim spotkaniu wygrana Odry Opole nad Olimpią Grudziądz, która również spadła do II ligi.

Na ligowe boiska wracamy w lipcu.

Chojniczanka Chojnice  4-0 Bytovia Bytów  3 czerwca, 12:45
Tomasz Mikołajczak 6, 26 (k), Adam Ryczkowski 45, Wojciech Wilczyński 90 (s)
Chrobry Głogów  0-1 Stomil Olsztyn  3 czerwca, 12:45 (732)
Marcin Stromecki 77
Stal Mielec  0-4 Podbeskidzie Bielsko-Biała  3 czerwca, 12:45 (3288)
Paweł Moskwik 6, 38, Paweł Tomczyk 13 (k), 59
Wigry Suwałki  6-0 Ruch Chorzów  3 czerwca, 12:45
Bartłomiej Kulejewski 5 (s), Mateusz Radecki 35, Mariusz Rybicki 56, Mateusz Spychała 57, Karol Mackiewicz 73, Patryk Sokołowski 90
Zagłębie Sosnowiec  0-2 GKS Tychy  3 czerwca, 12:45
Dawid Abramowicz 55, Łukasz Grzeszczyk 90
Odra Opole  1-0 Olimpia Grudziądz  2 czerwca, 15:00
Rafał Niziołek 51
GKS Katowice  1-0 Górnik Łęczna  3 czerwca, 12:45 (1650)
Łukasz Zejdler 85
Raków Częstochowa  1-1 Pogoń Siedlce  3 czerwca, 12:45 (2390)
Adam Czerkas 50 – Dominik Kun 90
Puszcza Niepołomice  1-1 Miedź Legnica  3 czerwca, 12:45 (1010)
Rafał Mikulec 90 – Paweł Zieliński 804

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga