Piłka nożna kobiet Wywiady
Włodarczyk: Chciałyśmy grać odważnie
Po meczu z FC Twente Vrouwen porozmawialiśmy ze skrzydłową GieKSy Julią Włodarczyk.
Grałyście dzisiaj odważnie.
Julia Włodarczyk: Tak, nie chciałyśmy wyjść na ten mecz, by stanąć i się bronić. Chciałyśmy grać odważnie, wiedziałyśmy, jakie są mocne strony tego zespołu. One wykorzystały to, że chciałyśmy grać ofensywnie. Cóż, niestety dajemy sobie wbić cztery bramki, te gole się tutaj liczą. Nie jesteśmy w najlepszej sytuacji, ale teraz będziemy chciały wyciągnąć wnioski i pojechać z nastawieniem, że chcemy zagrać jeszcze lepsze spotkanie. Zrobimy wszystko, by spróbować losy tego dwumeczu jeszcze odwrócić.
Okazji do zdobycia bramki było mnóstwo.
Jestem bardzo dumna z naszego zespołu, bo mimo tego, że wynik jest, jaki jest – 0:4 to wysoka porażka i idzie w świat – zagrałyśmy w wielu fragmentach bardzo dobre spotkanie. Stworzyłyśmy sobie kilka dogodnych sytuacji i mam nadzieję, że w Holandii będzie podobnie i uda nam się którąś z tych sytuacji wykorzystać.
Jak się ponownie grało na Arenie Katowice?
Duża liczba kibiców i doping niósł nas bardzo mocno do tego, żeby stwarzać te sytuacje i grać dobre spotkanie. Bardzo dziękujemy kibicom za tak liczne przybycie. Na boisku dało się odczuć ich wsparcie, ale na wyjeździe też trzeba zagrać i mam nadzieję, że ktoś z GieKSy pojawi się na trybunach.
Czy rywalki was czymś zaskoczyły?
Grały to, co analizowałyśmy. Sytuacji bramkowych nie zdobyły po takiej konsekwentnej grze i budowaniu akcji, tylko po naszych błędach i kontratakach. Byłyśmy na to przygotowane, ale czegoś zabrakło, ponieważ te bramki mimo wszystko straciłyśmy. Popełniłyśmy za dużo błędów.
Dwie zawodniczki zeszły z urazami.
Mamy nadzieję, że to nie są poważne kontuzje. Nie wiemy jeszcze, co się wydarzyło. To gdzieś z tyłu głowy siedzi, ale mamy kadrę meczową 20 zawodniczek i trzeba grać dalej.
Czego zabrakło do wyrównującego gola?
Wyszłyśmy na drugą połowę z bardzo dużą determinacją i motywacją do tego, że naprawdę możemy stworzyć sytuacje i chciałyśmy strzelić bramkę. Tych sytuacji sobie stworzyłyśmy, na pewno szczęścia zabrakło – jedna sytuacja to słupek, piłka odbija się nie w bramkę. Kolejna sytuacja i znów było blisko, nie wiem, czego zabrakło – przeanalizujemy to i zobaczymy.
Przed rewanżem czego wam potrzeba?
Przede wszystkim zdrowia, dwie piłkarki zeszły z kontuzjami. Proszę nam życzyć zdrowia, a my zrobimy wszystko, by ten wynik odwrócić.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze