Dołącz do nas

Piłka nożna

Analiza graficzna bramek ze Stomilem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Tym razem mamy do zaprezentowania dwie bramki, gdyż w jednej nie uchwyciliśmy kluczowych momentów. Prezentujemy więc analizę pierwszej i trzeciej bramki.

0:1 Lech (15)

Sto 0-1 1

Strata piłki w środku boiska przy próbie rozegrania Fonfary i Cholerzyńskiego.

Sto 0-1 2

Piłkę przejmują rywale, futbolówka jest zagrywana na lewe skrzydło w stronę Kato.

Sto 0-1 3

Podanie jest na dobieg, więc już na wstępie odwrócony przodem do bramki Japończyk zyskuje przewagę.

Sto 0-1 4

W pościg ruszają Cholerzyński i Fonfara.

Sto 0-1 5

Wydaje się, że GKS ma przewagę liczebną. Duda pomaga stoperom, rzuca się w oczy brak bocznych obrońców, którzy zostali z przodu po akcji ofensywnej.

Sto 0-1 6

Napastnik Stomilu prosi o podanie prostopadłe – rzeczywiście isntieje możliwość podania w uliczkę.

Sto 0-1 7

Kato decyduje się jednak na zbiegnięcie do skrzydła.

Sto 0-1 8

Dośrodkowanie lewą nogą w pole karne.

Sto 0-1 9

Zawodnik Stomilu mija się z piłka tuż przed Budziłkiem.

Sto 0-1 10

Piłka przelatuje wzdłuż linii bramkowej. W swoje pole karne wrócił Pietrzak.

Sto 0-1 11

Pietrzak idzie na próbę zablokowania dośrodkowania wzdłuż linii, ale w tym momencie pozostaje niepilnowany Lech, do ktorego dobiega Jurkowski, który wcześniej asekurował Budziłka na linii bramkowej.

Sto 0-1 12

Mądre zagranie zawodnika Stomilu na siódmy metr do Lecha. Pietrzak nic nie może zrobić. Lecha atakuje Jurkowski.

Sto 0-1 13

Nasz stoper próbuje jednak odebrać piłkę „na raz”, co skrzętnie wykorzystuje zawodnik z Olsztyna prostym zwodem mijając obrońcę.

Sto 0-1 14

Ma przed sobą otwartą bramkę.

Sto 0-1 15

Mocne uderzenie pod poprzeczkę.

Sto 0-1 16

I goście obejmują prowadzenie.

2:1 Goncerz (90)

Sto 2-1 1

Goncerz próbuje zagrać do Zielińskiego.

Sto 2-1 2

Podanie jednak jest niecelne i trafia w obrońcę Stomilu.

Sto 2-1 3

Szybko orientuje się w sytuacji Fonfara, który dobiega do piłki i trąca ją do Pitrego.

Sto 2-1 4

Pomocnik GKS przejmuje piłkę. Zwraca uwagę bliskie krycie zawodników Stomilu. Dlatego też podanie do któregoś z zawodników GKS, którzy są w tej chwili w kadrze, wydaje się ryzykowne.

Sto 2-1 6

Na lewej stronie pojawia się Pietrzak.

Sto 2-1 7

Kapitalne podanie Pitrego nad głowami obrońców w stronę właśnie Pietrzaka.

Sto 2-1 8

Lewy obrońca dostaje piłkę na wolne pole.

Sto 2-1 9

Centra w pole karne.

Sto 2-1 10

Piłka leci na długi słupek w kierunku Gancarczyka. Zwraca uwagę ustawienie Goncerza, który jak na 5 metrów przed bramką ma całkiem dużo miejsca.

Sto 2-1 11

Gancarczyk zgrywa do Goncerza, wykorzystując poślizg obrońcy.

Sto 2-1 12

Goncerz oddaje strzał z bliska.

Sto 2-1 13

I zapewnia wygraną GieKSie, choć desperacko jeszcze próbował wybić zawodnik Stomilu.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Wasielewski: Tutaj się odnalazłem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po wysokiej wygranej z Termalicą porozmawialiśmy z Marcinem Wasielewskim, reprezentującym w przeszłości barwy Termalici oraz z Mateuszem Kowalczykiem, wracającym na boisko po kontuzji.

Długo zastanawiałeś się nad przedłużeniem kontraktu?
Marcin Wasielewski: Zależy od punktu widzenia. Fajnie, że się po prostu dogadaliśmy i przedłużyłem kontrakt. Jest mi tutaj dobrze, świetnie się czuję. Fajnie, że będzie więcej o dwa lata.

Po twojej przygodzie z Termalicą dziennikarze mówili, że niekoniecznie się sprawdziłeś, a…
Nie lubię mówić o przeszłości. Są to pewne rzeczy, których wiele osób nie rozumie i nie wie. Tutaj się po prostu odnalazłem, dostałem większą szansę. Byłem w stanie pokazać na co mnie stać i myślę, że teraz nieźle to wygląda.

Teraz wiele osób ocenia cię jako najlepszego wahadłowego ligi.
Czy najlepszy? Znam swoją wartość, każdym meczem próbuję robić swoje i nie odpuszczać. Przede wszystkim nie mieć żadnych pretensji do siebie, robić wszystko, co w mojej mocy. Jeżeli to tak fajnie wygląda, to się cieszę. Mam nadzieję, że będę to powielał w każdym kolejnym występie.

Fassbender już pewnie widział tę piłkę w siatce, a ty wyskoczyłeś mu zza pleców i wybiłeś za linię końcową.
Taktyka jest na początku trudna do zrozumienia, ale po okresie wdrożenia to są już automatyzmy. Robi się to automatycznie, intuicyjnie, nie zastanawia się nad tym. Po prostu to wychodzi – jeśli gra się ciągle tym systemem, to jest znacznie łatwiej. Mnie on odpowiada, bo mogę pokazać w całej krasie moje umiejętności, w grze do przodu i z tyłu.

Wybiegasz już myślami w europejskie puchary?
Przede wszystkim następny mecz. Piast Gliwice – to jest najważniejsze. Żadne puchary i myślenie gdzieś w przód. Najważniejszy jest zawsze następny rywal.


Pierwsza bramka w tym sezonie, od razu po powrocie po kontuzji.

Mateusz Kowalczyk: Dokładnie. Nie ukrywam, że siedziało mi gdzieś w głowie to, że nie strzeliłem, ale w końcu się udało. Wygraliśmy wysoko, chociaż wydaje mi się, że mecz nie porywał piłkarsko zarówno w moim wykonaniu, jak i drużyny. Cieszę się, że ta bramka przyszła, lekka ulga.

Jaki był plan na ten mecz?

Chcieliśmy zagrać swoje i strzelić jak najszybciej bramkę i cieszy, że to się udało w pierwszej połowie. Termalica naprawdę wyglądała dobrze piłkarsko, ale mieliśmy gdzieś łatwość z dochodzeniem do sytuacji, to był klucz.

Jaki był przekaz w szatni po tym, jak straciliście bramkę, która mogła dać wiatru w żagle rywalowi?

To nie było potrzebne. W szatni sobie powiedzieliśmy, że musimy zacząć lepiej grać w piłkę i więcej się przy niej utrzymywać, bo w pierwszej połowie za szybko się jej pozbywaliśmy, to nie było potrzebne.

Długo byłeś poza grą, jak czułeś się dziś na boisku?

Pogoda nie pomagała. W 60-70. minucie odczuwałem ten mecz, ale miałem dużo ćwiczeń dodatkowych, biegania. Też trenuję z drużyną ostatnie 1,5 tygodnia, fizycznie jest coraz lepiej. Te ostatnie trzy mecze będą jeszcze lepsze fizycznie.

Od początku był taki plan, że grasz te 60-70 minut?

Nie mam pojęcia *śmiech*. Trenera trzeba spytać.

Jesteśmy na trzecim miejscu, chyba możemy o tym mówić głośno, że w tym momencie, na tym etapie sezonu, europejskie puchary to jest cel GKS-u Katowice.

Patrzymy w górę. Teraz wygraliśmy ważne mecz z Termalicą, za tydzień jedziemy na Piasta. Ta liga jest taka, że nie można nic zlekceważyć. Jedna porażka może cię zepchnąć w dół, a jedna wygrana wywindować do góry. Musimy być skupieni na kolejnym zadaniu.

Dzisiaj fantastyczna atmosfera na Arenie Katowice, czuliście to na boisku?

Super było. Mimo tego, że gramy o 12 w niedzielę, to kibice dali radę. To niesie się, doping po każdym wślizgu czy udanym zagraniu pomaga zawodnikowi na boisku.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga