Piłka nożna
Banik bez punktów i z nowym trenerem
Piłkarze Banika z powodu złych warunków atmosferycznych mieli przełożone dwa spotkania. Jedno pucharowe i jedno ligowe, niestety dłuższa przerwa między meczami nie wpłynęła na wynik wyjazdowego spotkania z Jabloncem i Banik po raz kolejny przegrał. Po tym spotkaniu ze swoją pracą w roli szkoleniowca pożegnał się Radim Kucera.
Banik rozpoczął mecz agresywnie, w drugiej minucie Martin Fillo i szóstej Marek Hlinka zostali ukarani żółtymi kartkami. Ogólnie w pierwszej połowie nie działo się zbyt wiele na boisku, oba zespoły mądrze rozgrywały piłkę i długo się przy niej utrzymywali. Po zmianie stron w 51. minucie padła pierwsza bramka dla gospodarzy. Po dośrodkowaniu w pole karne Lukas Masopust uderzył głową w stronę bramki a, Martin Dolezal jeszcze przedłużył piłkę i pokonał bramkarza z Ostravy. W 78. minucie Vladimir Jovovic podwyższył wynik spotkania na 2:0, a zdobył bramkę w bardzo nietypowy sposób. Zawodnik wbiegał w pole karne i został trącony przez obrońcę Banika. W trakcie upadania, aby wymusić rzut karny tak szczęśliwie kopnął piłkę, że ta wpadła do bramki. Przy tej akcji drugi raz w tym meczu asystował Masopust. Banik w tym spotkaniu zamiast zdobywać bramki kolekcjonował żółte kartki i skończył mecz z pięcioma na koncie. Po tym meczu do bezpiecznej czternastej lokaty piłkarzom z Ostravy brakuje już siedmiu punktów.
Kolejny mecz ligowy Banik rozegra w sobotę 17.03.2018 o godzinie 15:00 na własnym stadionie z AC Dukla Praha. Natomiast dzisiaj o 17:00 Banik rozegra zaległe spotkanie w pucharze Czech z FK Mlada Boleslav. Termin zaległego spotkania z FC Victoria Pilzen nie został jeszcze ustalony.
Po sobotnim meczu Radim Kucera został zwolniony ze swojego stanowiska. Jako trener prowadził zespół Banika w dwudziestu dwóch spotkaniach. Niestety bilans nie wygląda najlepiej (5 – zwycięstw, 6 – remisów i 11 – porażek). Wczoraj poznaliśmy jego zastępcę. Nowym szkoleniowcem Banika został Bohumil Panik (61 lat), trener znany z polskich boisk. W swojej karierze w naszym kraju prowadził takie kluby jak Lech Poznań, Pogoń Szczecin oraz Miedź Legnicę. Ostatnim jego pracodawcą od 2014 był FK Zlin z którym osiągnął historyczny występ w Lidze Europy oraz zdobył puchar Czech. Wszyscy mamy nadzieję, że ten trener będzie w stanie tak zmienić mentalność drużyny i Banik utrzyma się w najwyższej klasie rozgrywkowej.
FK Jabloniec nad Nisou – Banik Ostrava 2:0 (0:0)
Bramki: 52. Doležal, 78. Jovovič.
FK Jablonec: V. Hrubý – Zelený, Lischka, Pernica, Holeš – Jovovič (86. Diviš), Trávník (82. Breda), V. Kubista, Masopust – Doležal, Chramosta (90. Čvančara).
FC Baník Ostrava: Laštůvka – Pazdera (75. Diop), Psyché, Procházka, Fleišman – Jirásek, Hlinka – Fillo, Hrubý (58. Baroš), Granečný (46. de Azevedo) – Poznar.
Żółte Kartki: Fillo, Hlinka, Jirasek, Pazdera, Fleišman.
Sędzia: Pavel Julínek
Widzów: 3420
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.
Piłka nożna
Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!
Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku.
Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).
Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.
Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.
Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!


Najnowsze komentarze