Piłka nożna
Banik zdobywa kolejny komplet punktów
Banik Ostrava w ramach trzeciej kolejki pojechał do oddalonych o ponad 500 kilometrów Budejowic. Zagrali tam bardzo dobre spotkanie i wrócili do Ostravy komplet punktów.
Od początku spotkania Banik był drużyna bardziej zdeterminowaną i dążył do objęcia prowadzenia. W ciągu pierwszych dziesięciu minut trzykrotnie zagrozili bramce gospodarzy. Kolejne minuty tylko potwierdzały, że ostatnia wysoka wygrana nad Fastav Zlin nie była przypadkowa. Bombardowanie bramki Vojtecha Vorela przyniosło zamierzony efekt w 34. minucie spotkania. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska Nemanya Kuzanovic głową zmienił tor lotu piłki i wyprowadził gości na prowadzenie. Po zmianie stron Banik dalej kontrolował spotkanie i stwarzał sobie kolejne sytuacje bramkowe. W 52. minucie Daniel Tetour skopiował strzał swojego kolegi z pierwszej połowy i również głową po dośrodkowaniu podwyższył prowadzenie. Sześć minut później Fortune Bassey sam zakręcił czterema obrońcami Banika i zdobył bramkę kontaktową. Chwilę później mogł być już remis, gdy Jan Lustuvka sparował piłkę w środkową strefę boiska, jednak nikt nie zdołał jej dobić. Trzy minuty przed końcem spotkania padła nieprawdopodobna bramka dla drużyny gości. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego obrońca Budejovic wybił piłkę przed pole karne, wprost pod nogi Yira Sor, a ten mocnym podaniem skierował ją do Davida Lischki, który tylko przyłożył nogę i zdobył swoją trzecią bramkę dla Banika. Divida Lischke można by porównać do naszego kapitana, gdyż jest obrońcą i strzela sporo bramek. Na ten daleki wyjazd wybrało się 345 kibiców Banika.
Kolejny mecz Banik rozegra na własnym stadionie w niedzielę 15 sierpnia 2021 roku o godzinie 16:00, a ich rywalem będą Pardubice, które w tym sezonie nie wygrały jeszcze spotkania.
SK Dynamo České Budějovice VS FC Baník Ostrava 1:3 (0:1)
Bramki: 58. Bassey – 35. Kuzmanovič, 52. Tetour, 88. Lischka.
SK Dynamo České Budějovice: Vorel – Čolić, Králik, Talovierov, Sladký (75. P. Novák) – Javorek (66. Hellebrand), Čavoš, Mihálik (82. Mršić), Hora – Škoda, Bassey (75. Brandner).
FC Baník Ostrava: Laštůvka – Ndefe, Svozil, Lischka, Fleišman – Buchta (83. de Azevedo), Tetour (77. Budínský), Kaloč, Kuzmanovič (77. Pokorný), Potočný (62. Sor) – Almási (62. Klíma).
Żółte kartki: Bassey, Čavoš – Laštůvka.
Widzów: 3286 (w tym 345 Banika).
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze