Piłka nożna
[BRAMKA] Mikołajki od dziś wypadają 9 września…
Nie od dziś wiadomo, że piłkarze GieKSy są bardzo gościnni dla rywali. Dzisiaj swój przezent dla przyjezdnych sprawił w 11 minucie gol samobójczy, a autorem tej bramki został Damian Garbacik.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


CIErPLIWY
9 września 2017 at 22:52
Garbatego nie brał bym na następny mecz.
Fjodor
9 września 2017 at 22:56
Po Odrze Opole byłem przekonany, że już bardziej kuriozalnej bramki nie można sobie strzelić. Niestety nasze skórokopy pokazały, jak bardzo małej wiary jestem człowiekiem.
Brak słów…
Berol
9 września 2017 at 23:06
wykurwiac eunuchy i nie plamic tego klubu trzeba rozjebac ten kurwidołek jak to zrobiono w Górniku rok temu gdzie bylismy oni gdzie my jestesmy ?jeszcze w wiekszym szambie oni po wypierdoleniu hamulcowych mimo przeciwnosci graja jak równy z równym z najlepszymi
UK
9 września 2017 at 23:09
Wypierdalac kurwiorze złamasy pierdolone
MAJCK
10 września 2017 at 00:12
DOBRA 11 minuta 0-1 pozostało 79 min i co
Berol
10 września 2017 at 01:32
rozjebac to w pizdu nawet jakbysmy sie mieli bronic przed spadkiem badz spasc to kurwa trzeba…..trzeba to rozwalic bo sie nie da tego gówna trawic wstyd i upokorzenie za kazdym razem przez tych gnoji moze byc 4 liga ale z honorem i walka a nie tych jebanych złobów ogladac jak tu sie nie napic….z zalu nad tymi złamasami
Gabo
10 września 2017 at 07:23
Rozgonić tych kopaczy natychmiast
Berol
10 września 2017 at 08:46
kurwa mac z najsłabsza druzyna u siebie która nas jebała jak chciała ja pierdole nawet jak jestem hard corem mam 43 lata i nie jedno na tym stadionie widziałem nawet mnie rozjebali :(miazga dno
WIERNY
10 września 2017 at 09:37
więcej filmików i marketingu ciamajda, trójkolorowi tu, trójkolorowi tam wkółko ta sama mantra a drużyny jak nie było tak nie ma
Berol
10 września 2017 at 12:20
u nas budowa klubu od lat…smrody jakichs juniorów zebrały plus z łapanki i to gówno gra z walka i przegrywa minimalnie z jakas ambicja a te nasze jebane cioty piknik usmiech na ryju i to trzeba rozjebac bo tu nie ma innej drogi kur.. nie ma trzeba ten kurwidołek rozwalic