Dołącz do nas

Piłka nożna

Czy pucharowicze okażą dominację?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Obfitująca w bramki pierwsza kolejka daje nadzieję na ciekawy sezon. W tym tygodniu rozgrywkowym czeka nas kilka meczów pomiędzy drużynami bijącymi się o podobne cele w lidze.

Puszcza Niepołomice, po dobrym zaprezentowaniu się szerszej publice w meczu z białostoczanami, podejmie u siebie Górnika Zabrze. Fakt, że podopieczni Jana Urbana przez większość ostatniego meczu prezentowali się dosyć niemrawo, daje światełko nadziei klubowi z Małopolski na korzystny rezultat. W drugim piątkowym spotkaniu mamy powtórkę z zeszłorocznej 1. ligi. W ostatnim sezonie to Motor zdobył komplet punktów w bezpośrednich starciach, jednak przebieg całych rozgrywek pokazał, że brakowało im trochę do poziomu gdańszczan.

Sobotę otworzy spotkanie GieKSy przeciwko Stali Mielec. Katowiczanie w meczu inauguracyjnym zagrali drużynowo przyjemny dla postronnego kibica futbol, a o wyniku zaważyły błędy indywidualne oraz fantastyczna dyspozycja Leonarda Rochy. Stal w swoim starciu przeciwko Wiśle nie pokazała wielu atutów, lecz nie można zapominać o tym, że stadion w Mielcu to prawdziwa twierdza – w zeszłym sezonie zwycięsko wróciła stamtąd tylko Legia Warszawa.

Wspomniana Legia zmierzy się z Koroną Kielce. Drużyna stołeczna, mimo tego, że ich ostatni spektakl był w mniejszym stopniu pod ich kontrolą niżby życzył sobie tego trener Feio, nie oddała punktów rywalowi. Z kolei Koroniarze kompletnie nie potrafili się odnaleźć w swoim meczu. Potencjalnie najciekawsze spotkanie odbędzie się pomiędzy głodnym zwycięstwa Widzewem Łódź a Lechem, który w tym roku chce wrócić do czołówki tabeli. Wyrównana walka zapowiada się w Gliwicach, gdzie Piast podejmie znajdujący się w kryzysie Śląsk Wrocław, a kolejkę zamkną w poniedziałek Raków Częstochowa i Cracovia.

Piątek (26 lipca):
Puszcza Niepołomice (14. miejsce) – (14.) Górnik Zabrze  | 18:00 (Canal+ Sport 3, Canal+ Sport 5)
Lechia Gdańsk (7.) — (14.) Motor Lublin  | 20:30 (Canal+ Sport, Canal+ Sport 3, Canal+ Sport 4K)

Sobota (27 lipca):
Stal Mielec (7.) — (13.) GKS Katowice  | 14:45 (Canal+ Sport 3)
Radomiak Radom (6.) – (2.) Jagiellonia Białystok  | 17:30 (Canal+ Sport 3)
Widzew Łódź (7.) — (2.) Lech Poznań  | 20:15 (Canal+ Sport 3, Canal+ Sport 4K)

Niedziela (28 lipca):
Zagłębie Lubin (14.) — (1.) Pogoń Szczecin  | 14:45 (Canal+ Sport 3)
Piast Gliwice (7.) — (7.) Śląsk Wrocław  | 17:30 (Canal+ Sport 3, TVP SPORT)
Korona Kielce (18.) — (2.) Legia Warszawa  | 20:15 (Canal+ Sport 3, Canal+ Sport 4K)

Poniedziałek (29 lipca):
Raków Częstochowa (2.) — (7.) Cracovia  | 19:00 (Canal+ Sport 3, Canal+ Sport 5)

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga