Dołącz do nas

Hokej

Duża przewaga na lodzie, niewielka na tablicy wyników

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W spotkaniu 14 kolejki Polskiej Hokej Ligi TAURON KH GKS Katowice pokonał na własnym lodzie Unię Oświęcim 4:2. Mecz w bramce GieKSy rozpoczął Kamil Kosowski, a po przeciwnej stronie mieliśmy Michala Fikrta. GKS od samego początku przejął inicjatywę, jednak nie umieli wypracować sobie dobrej sytuacji. Godny odnotowania był za to piękny atak ciałem Oskara Krawczyka. W 9 minucie doszło do przepychanek pod bramką Fikrta, za które został ukarany jedynie Jakub Wanacki. Pierwsza gra w osłabieniu była jednak udana dla GieKSy. Po niecałej minucie gry 5 na 5 Radim Haas zagrał zza bramki do Petra Tabacka, krążek między parkanami zatrzymał Kosowski, jednak jak się okazało po analizie wideo, przekroczył on linię i to Unia wyszła na prowadzenie. Do wyrównania doprowadził duet Jesse Rohtla-Mikołaj Łopuski. Fin dogrywał krążek przed bramkę, a ten odbił się od łyżwy Łopuskiego i trafił do bramki. Później za zagranie wysokim kijem został ukarany Jerzy Gabryś, ale GieKSa, podobnie jak wcześniej Unia, nie stworzyła żadnego zagrożenia w przewadze. Po pierwszej tercji mieliśmy remis 1:1.

Niewiele zmieniło się w drugiej części spotkania. GKS długo utrzymywał się w tercji Unitów, jednak były to głównie podania wzdłuż bandy i mieliśmy problem ze stworzeniem większego zagrożenia. Jeden ze strzałów spod niebieskiej trafił w twarz Dariusza Gruszkę. Przewaga GieKSy rosła z każdą minutą. Mieliśmy kolejną okazję gry w przewadze, podczas której oddaliśmy kilka groźnych strzałów, ale świetnie w bramce Unii spisywał się Fikrt. Na prowadzenie wyszliśmy w 30 minucie. Bartosz Fraszko skierował krążek do pustej bramki po strzale Jakuba Wanackiego. W drugiej połowie tej tercji mieliśmy nawet szansę gry 5 na 3, jednak nasze rozgrywanie przewag, z małymi wyjątkami, nie wyglądało tak jak powinno. W 37 minucie za opóźnianie gry ukarany został Rąpała i momentami było gorąco, ale nie straciliśmy gola, a na kilkadziesiąt sekund przed końcem tercji swoją drugą bramkę w tym meczu zdobył Fraszko po podaniu od Patryka Wronki. Na przerwę zjeżdżaliśmy z dwubramkowym prowadzeniem.

Trzecia tercja rozpoczęła się od kontaktowego gola dla Unii. Petr Tabacek przekierował strzał Jerzego Gabrysia i drugi raz pokonał Kosowskiego. Po kilkunastu sekundach na ławkę kar trafił Majoch, ale nasze bronienie osłabień wyglądało dużo lepiej niż w poprzednich meczach. Sytuację uspokoił Andrej Themar, który w 50 minucie zdobył swoją 15 bramkę w tym sezonie. 2 minuty później ukarany został Nahunko, lecz w osłabieniu graliśmy tylko minutę, ponieważ Sebastian Kowalówka faulował wychodzącego z kontrą Rohtlę. Unici nie ułatwiali sobie pogoni za wynikiem. W 56 minucie i 32 sekundzie złapali kolejną karę. Doszło wtedy również do zmiany bramkarza – Michala Fikrta zastąpił Witold Łazarz. Bramki nie wpuścił, ale Unia również gola już nie zdobyła i mecz zakończył się wynikiem 4:2 dla GieKSy.

Zawodnik meczu: Bartosz Fraszko – zdobywca 2 i 3 bramki, były okazje na skompletowanie hat-tricka, ale najważniejsze, że mocno przyczynił się do dzisiejszego zwycięstwa.

TAURON KH GKS Katowice – KS Unia Oświęcim 4:2
(1:1, 2:0, 1:1)
0:1 Petr Tabacek (Radim Haas, Jakub Saur) 11:41
1:1 Mikołaj Łopuski (Jesse Rohtla) 14:20
2:1 Bartosz Fraszko (Jakub Wanacki, Patryk Wronka) 29:06
3:1 Bartosz Fraszko (Patryk Wronka, Jakub Wanacki) 39:20
3:2 Petr Tabacek (Jerzy Gabryś, Damian Piotrowicz) 41:26
4:2 Andrej Themar (Mikołaj Łopuski, Jesse Rohtla) 49:38

TAURON KH GKS Katowice: Kosowski (Studziński) – Cakajik, Wanacki, Łopuski, Rohtla, Themar – Martinka, Grof, Malasiński, Wronka, Gruszka – Nowak, Rąpała, Strzyżowski, Sawicki, Fraszko – Krawczyk, Majoch, Nahunko, Zieliński.
KS Unia Oświęcim: Fikrt (Łazarz) – Gębczyk, A. Kowalówka, S. Kowalówka, Danecek, Rufer – Bezuska, Gabryś, Piotrowicz, Haas, Tabacek – Saur, Iwaniak, Paszek, Wanat, Wojatrowicz – Krzak, Lacheta, Hatłas.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.

Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.

Co do poprawy? 

OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.

GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.

STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).

Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.

Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.

Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.

MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.

TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.

Kontynuuj czytanie

Galeria Kibice Piłka nożna

Spodek Super Cup 2026

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Hokej Kibice Wideo

Doping GieKSiarzy w Krynicy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W niedzielę w Krynicy na półfinale Pucharu Polski w sektorze przeznaczonym dla kibiców GKS Katowice pojawił się komplet – 317 fanów (w tej liczbie wsparcie Banika Ostrava (50) oraz JKS Jarosław (1)). Oprócz tego trójkolorowi sympatycy zasiedli także na „neutralnych” sektorach. Zapraszamy do wideo z dopingu.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga