Kibice
Echa Bukowej #91 – Rozkręca(my) się!
Po meczu usłyszałem od kolegi komentarz „teraz to czuję, że wróciła liga”. To krótkie zdanie celnie opisuje atmosferę panującą przy Bukowej podczas meczu z Podbeskidziem. W porównaniu do meczu z Resovią frekwencja lekko drgnęła w górę i miejmy nadzieję, że teraz będzie już tylko rosła. Doping natomiast stał na świetnym poziomie, co nie uszło uwadze trenera Góraka i kapitana GieKSy Arkadiusza Jędrycha, którzy na meczowej konferencji dziękowali za wsparcie trybun. Pozytywnie do postawy kibiców odniósł się zresztą także trener gości.
Mimo identycznego, jak dwa tygodnie temu wyniku, odbiór wydarzeń boiskowych jest diametralnie inny, gdyż scenariusz był odwrotny i to GieKSa dogoniła wynik. Wsparcie trybun nie ustawało nawet na moment, nawet po drugiej straconej bramce doping nie ustawał. Czasem – nawet w tej rubryce – zdarzało mi się obarczać odpowiedzialnością za słabszy doping temperaturę czy niekorzystną grę. Tymczasem sobota udowodniła, że zarówno upał jak i widmo porażki nie muszą być koniecznie przeszkodą do stworzenia kapitalnej atmosfery. Brawo GieKSa!
Pochwały należą się także kibicom Podbeskidzia, którzy zaprezentowali się w Katowicach z dobrej strony, dopingując przez cały mecz i prezentując oprawę z użyciem pirotechniki i flag na kijach. Takie wizyty jak ta kibiców z Bielska-Białej są doskonałym dopełnieniem ligowego klimatu. Oby jak najwięcej ekip miało szansę i chęć dopingowania swoich piłkarzy w Katowicach. W tym tygodniu czekają nas jeszcze dwa mecze domowe – w czwartek z Sandecją, a w niedzielę hit z Zagłębiem Sosnowiec. Ciekawe, na którym z nich będzie lepsza atmosfera…
Podsumowanie:
Oprawa: brak
Frekwencja: 2291
Goście: 142
Wydarzenia: –
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Gieksiorz
16 sierpnia 2021 at 15:55
Do Prezesa,zarzadu,dzialu marketingu trzeba zakasac rekawy i wziazc sie do roboty zeby poprawic frekwencje,do nas kibiców przekonujmy tych Gieksiarzy co nie chodza zeby zaczeli znowu chodzic,bierzmy na mecze rodziny,przyjaciol zeby frekwencja rosla.Trzeba zapoczatkowac znowu mode na GKS!!!