Dołącz do nas

Hokej

Europejska wyprawa hokeistów

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po raz drugi w historii GKS Katowice weźmie udział w rozgrywkach o Puchar Kontynentalny. Turniej półfinałowy rozegramy we włoskiej Cortinie.

Zmagania rozpoczniemy w piątek o 16:30 z węgierskim Ferencvarosi TC. W węgiersko-rumuńskiej Erste Lidze zajmują aktualnie 3. miejsce z dorobkiem 25 punktów 11 meczach, co jest najmniejszą liczbą rozegranych spotkań w całej lidze. Ich bilans bramkowy to 55:32. Niestety Erste Liga nie posiada klasyfikacji kanadyjskiej, ale to właśnie Ferencvarosi w naszej grupie półfinałowej są ekipą, która musiała grać w ćwierćfinale Pucharu Kontynentalnego. Po rozbiciu łotewskiego Kaunas City 5:0 i chorwackiej Crveny Zvezdy 10:0 w decydującym starciu bez problemu ograli Sokół Kijów 6:1. Kluczowym zawodnikiem na tym turnieju był Kanadyjczyk Nolan LaPorte, który zdobył 2 gole i zanotował 4 asysty. Fani polskiego hokeja mogą kojarzyć nazwisko Erika Nemeca, który przez ostatnie 3 sezony reprezentował barwy Cracovii, a teraz jako zawodnik Ferencvarosu z 3 golami był najlepszym ich strzelcem w tych rozgrywkach obok Gergo Nagy’ego i Lauri Karmeniego. W bramce 5 tercji spędził Gergely Arany i bronił na 97,1%, a przez pozostałe 80 minut Kristof Nagy nie skapitulował ani razu.

W sobotę o 20:30 czeka nas starcie z gospodarzami turnieju. Cortina w Alpejskiej Hokejowej Lidze, tworzonej przez kluby z Austrii, Słowenii i Włoch, zajmuje 5. miejsce na 16 drużyn dzięki 29 punktom zdobytym w 16 meczach. Strzelili 59 goli, tracąc 43. Choć w czołówce drużynowej klasyfikacji kanadyjskiej widać same włosko-brzmiące nazwiska, to dwóch najlepszych zawodników pochodzi z Kanady – są to obrońca Greg DiTomaso z 5 golami i 16 asystami oraz napastnik Massimo Carozza z 16 puntkami za 6 goli i 10 asyst. W oczy może rzucić się nazwisko Jasona Seeda, który reprezentował barwy Podhala Nowy Targ i GKS-u Tychy. Podstawowym bramkarzem jest Amerykanin Hayden Hawkey broniący na 94,1%. Jego zmiennik, 21-letni Włoch Sandro Lancedelli, wystąpił do tej pory w dwóch spotkaniach i bronił na zaledwie 86,7%.

Na koniec zmierzymy się z Herning Blue Fox – aktualnie drugą drużyną duńskiej MetalLigaen. Z dorobkiem 38 punktów tracą 3 oczka do liderującego Aalborg Pirates. Zdobyli 75 bramek, a stracili 50. Ogromne wrażenie sprawia ich atak złożony z Jespera Thornberga, Bretta Thompsona i Mathiasa Froma. Szwed jest najlepszym zawodnikiem całej ligi z 15 golami i 19 asystami, reprezentant Danii zajmuje pozycję wicelidera z 28 punktami za 12 bramek i 16 asyst, a centrujący im Kanadyjczyk ma również 12 goli przy 10 asystach, rozegrał jednak 5 meczów mniej. Barierę punktu na mecz przekracza także fiński defensor Santeri Suistio. Doświadczony amerykański bramkarz Mac Carruth odbija 90,9% strzałów, a rezerwowym jest zaledwie 18-letni Valdemar Andersen, który otrzymał do tej pory tylko 2 szanse na wykazanie się, ale spisał się co najmniej solidnie – bronił na 90,3%.

Transmisje z meczów będzie przeprowadzać oficjalne konto IIHF: https://www.youtube.com/@iihf .

17.11.2023 (piątek, 16:30) GKS Katowice – Ferencvarosi TC
18.11.2023 (sobota, 20:30) GKS Katowice – Cortina
19.11.2023 (niedziela, 16:30) Herning Blue Fox – GKS Katowice

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek: To duża sprawa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.

Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.

Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak:
Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.

Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek:
To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.

Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak:
Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.

Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.

Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek:
Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.

Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.

Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak:
Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.

Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek:
Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.

Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak:
To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.

Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.

Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.

Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga