Dołącz do nas

Piłka nożna

Fatalna passa trwa w najlepsze

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Górnik nie wygrał już siódmego meczu z rzędu. Jest to tym boleśniejsze, że przegrał z Piastem Gliwice.

Mecz był otwarty, ale pełen chaosu. Pierwsza bardzo dobra szanse miał Piast. Ledwo rozpoczęło się spotkanie, a Mateusz Mak wpadł w pole karne Górnika, zwiódł obrońców i gdy składał się do strzału, jednemu z zabrzan udało się zablokować strzał. Pierwsza dobra okazje Górnik miał w 18 minucie. Kiedy to Daniel Smuga strzałem z wolnego zmusił do dużego wysiłku bramkarza Piasta Jakuba Szkatułę. W 32 minucie Jesusu Jimenes strzelił z półobrotu tuż nad bramką Piasta. Kilka minut później poważny błąd popełnił bramkarz gliwiczan, wybijając piłkę pod nogi Smugi, ten ograł obrońcę i strzelił na bramkę gliwiczan. Szmatuła piłkę obronił, ale piłkę dobił Kamil Zapolnik. Sędzie jednak bramki nie uznał po konsultacji z VAR. Chwile później po akcji Piasta Valencja trafił w słupek bramki Górnika. W drugiej połowie oba zespoły miały kilka dogodnych sytuacji do zmiany wyniku, ale wszystko wskazywało, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem. W 72 minucie wszystko uległo zmianie. Gerard Badia popędzi z piłką na bramkę zabrzan i silnym strzałem w długi róg pokonał Loskę. Górnikowi nie udało się doprowadzić choćby do wyrównania i mecz zakończył się zwycięstwem Piasta.

Piast Gliwice – Górnik Zabrze 1:0 (0:0)

Bramki: Gerard Badia (71)

Żółte kartki: Gerard Badia, Mateusz Mak – Szymona Matuszek, Michał Koj, Przemysław Wiśniewski

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków)

Widzów: 5 313

Piast Gliwice: Jakub Szmatula – Jakub Czerwinski, Mikkel Kirkeskov, Marcin Pietrowski, Aleksandar Sedlar – Patryk Dziczek, Jorge Felix (83. Martin Konczkowski), Tom Hateley, Mateusz Mak (58. Gerard Badia), Joel Valencia – Michal Papadopoulos

Górnik Zabrze: Tomasz Loska – Pawel Bochniewicz, Michal Koj, Dani Suarez, Przemyslaw Wiśniewski – Maciej Ambrosiewicz (68. Szymon Żurkowski), Jesus Jimenez (77. Rafał Wolsztyński), Szymon Matuszek, Daniel Smuga (77. Adam Ryczkowski) – Igor Angulo, Kamil Zapolni

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga