Piłka nożna
GieKSa faworytem w Głogowie
W sobotę GieKSa zagra w Głogowie. Tego samego dnia Motor podejmie Lechię, a w niedzielę Znicz zmierzy się z Podbeskidziem.
Katowiczanie nie zagrali w ostatniej kolejce na Bukowej z Miedzią z powodu fatalnego stanu murawy. Nic dziwnego, ponieważ jeszcze w trakcie śnieżnego meczu z Arką było widać, że prawdopodobnie murawa na stadionie w Katowicach nie będzie się do niczego nadawać. Niektórzy jednak grali, co poskutkowało osunięciem się katowiczan w tabeli na 13. miejsce. Jeśli podopieczni Rafała Góraka wygrają z Chrobrym, będzie to ich 2 zwycięstwo, licząc ligę, puchar i sparingi od 28 sierpnia. Chrobry znajduje się w tym momencie na 15. miejscu w tabeli po 17 rozegranych meczach (tyle samo co GKS) i do ekipy z Katowic traci 3 punkty. Pięć ostatnich spotkań w wykonaniu głogowian – porażka 1:2 z Wisłą Płock, zwycięstwa 1:0 ze Zniczem, Resovią i 3:0 z Podbeskidziem, przegrana 0:1 z Lechią. Zdaniem bukmacherów faworytami są goście z Katowic. Kurs na tryumf Chrobrego 3,75. Kurs na remis 3,70. Kurs na wygraną GieKSy 1,95.
MOŻESZ ZAŁOŻYĆ KONTO W SUPERBET I MOŻESZ POSTAWIĆ TAM NA WYGRANĄ GIEKSY!
Obydwie ekipy, które zmierzą się w sobotę w Lublinie, mają identyczny bilans ostatnich pięciu ligowych starć. Motor po 17 rozegranych meczach jest 5. w tabeli z dorobkiem 29 punktów. Ostatnie wyniki podopiecznych Goncalo Feio – wygrana 2:0 z Odrą, remis 2:2 z Wisłą Płock, porażka 0:1 ze Zniczem, zwycięstwa 3:2 z Resovią i 4:0 z Zagłębiem. Lechia rozegrała wszystkie 18 kolejek, ma 32 punkty i jest wiceliderem. Ostatnie wyniki gdańszczan – zwycięstwo 3:1 z Tychami, remis 0:0 z Wisłą Kraków, porażka 0:1 z Arką, wygrane 2:0 z Miedzią i 1:0 z Chrobrym. Nieznacznym faworytem jest Lechia. Kurs na wygraną Motoru 2,75. Kurs na remis 3,30. Kurs na zwycięstwo Lechii 2,65.
Rewelacyjny w ostatnich kolejkach Znicz zagra u siebie z fatalnym Podbeskidziem. Ekipa z Pruszkowa notuje bardzo dobrą serię czterech kolejnych zwycięstw. Podopieczni Mariusza Misiury przegrali 0:1 z Chrobrym, ale kolejne mecze to zwycięstwa – 1:0 z Motorem, Wisłą Płock i Odrą, oraz 2:1 z Resovią. Znicz po 18 rozegranych meczach ligowych jest na 12. miejscu z 23 punktami. Podbeskidzie jest na 17. pozycji, ma 13 punktów i do bezpiecznego Chrobrego traci już 5 punktów. Pięć poprzednich kolejek w wykonaniu ekipy spod Klimczoka – wygrana 2:1 z Wisłą Kraków, porażka 0:1 z Arką, bezbramkowy remis z Miedzią, przegrane 0:3 z Chrobrym i 1:2 z Wisłą Płock. Zdaniem bukmacherów faworytem jest Znicz. Kurs na zwycięstwo Znicza 2,25. Kurs na remis 3,40. Kurs na wygraną Podbeskidzia 3,20.
Moje typy:
Chrobry Głogów – GKS Katowice typ 2 @ 1,95
Motor Lublin – Lechia Gdańsk typ 1 @ 2,75
Znicz Pruszków – Podbeskidzie Bielsko-Biała typ 2 @ 3,20
Przypominamy, że nasz partner Superbet ma świetną mobilną aplikację (tutaj), w której znajdziecie też… GieKSa.pl. Poniżej nasze typy z apki Superbet:
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Wasielewski: Tutaj się odnalazłem
Po wysokiej wygranej z Termalicą porozmawialiśmy z Marcinem Wasielewskim, reprezentującym w przeszłości barwy Termalici oraz z Mateuszem Kowalczykiem, wracającym na boisko po kontuzji.
Długo zastanawiałeś się nad przedłużeniem kontraktu?
Marcin Wasielewski: Zależy od punktu widzenia. Fajnie, że się po prostu dogadaliśmy i przedłużyłem kontrakt. Jest mi tutaj dobrze, świetnie się czuję. Fajnie, że będzie więcej o dwa lata.
Po twojej przygodzie z Termalicą dziennikarze mówili, że niekoniecznie się sprawdziłeś, a…
Nie lubię mówić o przeszłości. Są to pewne rzeczy, których wiele osób nie rozumie i nie wie. Tutaj się po prostu odnalazłem, dostałem większą szansę. Byłem w stanie pokazać na co mnie stać i myślę, że teraz nieźle to wygląda.
Teraz wiele osób ocenia cię jako najlepszego wahadłowego ligi.
Czy najlepszy? Znam swoją wartość, każdym meczem próbuję robić swoje i nie odpuszczać. Przede wszystkim nie mieć żadnych pretensji do siebie, robić wszystko, co w mojej mocy. Jeżeli to tak fajnie wygląda, to się cieszę. Mam nadzieję, że będę to powielał w każdym kolejnym występie.
Fassbender już pewnie widział tę piłkę w siatce, a ty wyskoczyłeś mu zza pleców i wybiłeś za linię końcową.
Taktyka jest na początku trudna do zrozumienia, ale po okresie wdrożenia to są już automatyzmy. Robi się to automatycznie, intuicyjnie, nie zastanawia się nad tym. Po prostu to wychodzi – jeśli gra się ciągle tym systemem, to jest znacznie łatwiej. Mnie on odpowiada, bo mogę pokazać w całej krasie moje umiejętności, w grze do przodu i z tyłu.
Wybiegasz już myślami w europejskie puchary?
Przede wszystkim następny mecz. Piast Gliwice – to jest najważniejsze. Żadne puchary i myślenie gdzieś w przód. Najważniejszy jest zawsze następny rywal.
Pierwsza bramka w tym sezonie, od razu po powrocie po kontuzji.
Mateusz Kowalczyk: Dokładnie. Nie ukrywam, że siedziało mi gdzieś w głowie to, że nie strzeliłem, ale w końcu się udało. Wygraliśmy wysoko, chociaż wydaje mi się, że mecz nie porywał piłkarsko zarówno w moim wykonaniu, jak i drużyny. Cieszę się, że ta bramka przyszła, lekka ulga.
Jaki był plan na ten mecz?
Chcieliśmy zagrać swoje i strzelić jak najszybciej bramkę i cieszy, że to się udało w pierwszej połowie. Termalica naprawdę wyglądała dobrze piłkarsko, ale mieliśmy gdzieś łatwość z dochodzeniem do sytuacji, to był klucz.
Jaki był przekaz w szatni po tym, jak straciliście bramkę, która mogła dać wiatru w żagle rywalowi?
To nie było potrzebne. W szatni sobie powiedzieliśmy, że musimy zacząć lepiej grać w piłkę i więcej się przy niej utrzymywać, bo w pierwszej połowie za szybko się jej pozbywaliśmy, to nie było potrzebne.
Długo byłeś poza grą, jak czułeś się dziś na boisku?
Pogoda nie pomagała. W 60-70. minucie odczuwałem ten mecz, ale miałem dużo ćwiczeń dodatkowych, biegania. Też trenuję z drużyną ostatnie 1,5 tygodnia, fizycznie jest coraz lepiej. Te ostatnie trzy mecze będą jeszcze lepsze fizycznie.
Od początku był taki plan, że grasz te 60-70 minut?
Nie mam pojęcia *śmiech*. Trenera trzeba spytać.
Jesteśmy na trzecim miejscu, chyba możemy o tym mówić głośno, że w tym momencie, na tym etapie sezonu, europejskie puchary to jest cel GKS-u Katowice.
Patrzymy w górę. Teraz wygraliśmy ważne mecz z Termalicą, za tydzień jedziemy na Piasta. Ta liga jest taka, że nie można nic zlekceważyć. Jedna porażka może cię zepchnąć w dół, a jedna wygrana wywindować do góry. Musimy być skupieni na kolejnym zadaniu.
Dzisiaj fantastyczna atmosfera na Arenie Katowice, czuliście to na boisku?
Super było. Mimo tego, że gramy o 12 w niedzielę, to kibice dali radę. To niesie się, doping po każdym wślizgu czy udanym zagraniu pomaga zawodnikowi na boisku.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.




Najnowsze komentarze