Dołącz do nas

Klub

GieKSa market

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W nowym roku 2013 kibice mają nową możliwość wspierania GKS Katowice. Wszystko za sprawą sklepu internetowego „GieKSa market”, który związany jest z projektem IVOO.

Całość – mówiąc prostym językiem – polega na dokonywaniu zakupów przez stronę market.gkskatowice.eu, gdzie za każdy sprzedany produkt klub GKS Katowice otrzymuje prowizję. W ten sposób kupując dany produkt, zasilasz tym samym budżet GieKSy.

Jak na razie w „markecie” dostępne jest jedynie obuwie, w planach natomiast jest rozszerzenie asortymentu.

Jak widać więc działania marketingowe klubu ruszyły nieco z miejsca. Czas pokaże, czy projekt IVOO będzie korzyścią dla GieKSy i czy znajdzie uznanie w oczach fanów katowickiego klubu.

7 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

7 komentarzy

  1. Avatar photo

    Łazy ksgks

    9 stycznia 2013 at 20:00

    SUPEr PrOMOCJE !

  2. Avatar photo

    123456

    9 stycznia 2013 at 22:19

    co to jarmark Bukowa? nie rozumiem…. dlaczego buty nie maja naszywek GKS?

  3. Avatar photo

    YGB

    10 stycznia 2013 at 11:46

    @123456 – kupujesz rzecz w sklepie – cała prowizja idzie do sklepu. kupujesz TO SAMO w gieksa-market – ta sama prowizja idzie w duzej częsci na Giekse. Podobnie było kiedys z doładowaniami na telefon – a propos działa to jeszcze a jak nie to czemu i czy bedzie?

  4. Avatar photo

    123456

    10 stycznia 2013 at 15:11

    czyli jak kupie buty za 200 zł to ile trafi do Gieksy?

  5. Avatar photo

    Z

    10 stycznia 2013 at 15:55

    Po kliknięciu na produkt i wybraniu rozmiaru, pojawia się kwota jaką otrzyma klub. Trochę mała ta prowizja.. Za buty 200zł klub otrzymuje 4zł, czyli 2%…

  6. Avatar photo

    bonzo

    10 stycznia 2013 at 16:00

    Co to za bazar pod szyldem naszego wspaniałego klubu?! Jaki tu jest zamiar marketingowy oprócz ośmieszenia?
    Klub powinien zarabiać frekwencją na trybunach, sprzedażą gadżetów KLUBOWYCH, dzięki wsparciu sponsorów, działalnością medialną, mecenatem miasta czy udanymi transferami zawodników, którzy -przedmiotowo rzecz ujmując- są płynnymi aktywami klubu. Skandal, czekać aż w asortymencie pojawią się ziemniaki jakby chop po szychcie nie zdążył kupić, albo tampony dla bab.

  7. Avatar photo

    antyczarnuch

    14 stycznia 2013 at 19:04

    Nowe auto dla czarnucha

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga