Hokej
GieKSa pewnie wygrała w Sanoku
W ramach 15. kolejki Tauron Hokej Ligi GieKSa zmierzyła się na wyjeździe z drużyną Marma Ciarko STS Sanok, która zajmuje ostatnie miejsce w ligowej tabeli. W drużynie Mistrzów Polski w składzie zabrakło Grzegorza Pasiuta, Bartosza Fraszki i Macieja Kruczka.
Wynik meczu otworzył w 4. minucie Joona Monto, który dobił uderzenie Ryana Cooka. W kolejnych minutach to sanoczanie byli bliżsi zdobycia gola, ale w naszej bramce dobrze spisywał się Michał Kieler. Wynik pierwszej odsłony tego spotkania ustalił Sam Marklund.
W drugiej tercji każda z drużyn dołożyła po jednym trafieniu. Najpierw w 33.minucie wykorzystaliśmy okres gry w przewadze, a dwie minuty później Christian Lindberg zdobył pierwszego gola dla sanoczan, wykorzystując okres gry w podwójnej przewadze.
Na początku trzeciej tercji obejrzeliśmy dwa trafienia. Najpierw czwartą bramkę dla GieKSy zdobył Ben Sokay, a pół minuty później Lauri Huhdanpa pokonał Michała Kielera. Po tym trafieniu gospodarze rzucili się do odrabiania strat. Najbliżej pokonania był Konrad Filipek, lecz przegrał pojedynek z naszym bramkarzem. Wynik meczu ustalił w 56. minucie Joona Monto.
Marma Ciarko STS Sanok – GKS Katowice 2:5 (0:2, 1:1, 1:2)
0:1 Joona Monto (Ryan Cook, Olli Iisaka) 3:42
0:2 Sam Marklund (Ben Sokay, Santeri Koponen) 19:57
0:3 Santeri Koponen (Joona Monto, Aleksi Varttinen) 32:29, 5/4
1:3 Christian Lindberg (Alexis Binner, Lauri Huhdanpaa) 34:41, 5/3
1:4 Ben Sokay (Kacepr Maciaś, Sam Marklund) 41:26
2:4 Lauri Huhdanpaa (Saku Kivinen) 41:57
2:5 Joona Monto (Hampus Olsson, Olli Iisaka) 55:08
Marma Ciarko STS Sanok: Tamminen K. (Świderski) – Binner, Lindberg, Filipek, Ceder, Huhdanpaa – MacEachern, Burzik, Viitanen, Tamminen S., Bukowski K. – Florczak, Musioł D., Ginda, Kivinen, Karnas – Dulęba, Niemczyk, Sienkiewicz, Miccoli, Fus.
GKS Katowice: Kieler (Murray) – Delmas, Wanacki, Michalski, Smal, Bepierszcz – Varttinen, Koponen, Iisakka, Monto, Hitosato – Cook, Maciaś, Marklund, Sokay, Olsson oraz Chodor, Kovalchuk, Lebek, Musioł J.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze