Siatkówka
GieKSa znów wybiega na pierwszoligowe parkiety
Siatkarze nie zwalniają tempa i zagrają 21 kolejkę, po raz ostatni w środku tygodnia w sezonie zasadniczym. Tym razem nasza drużyna jedzie do Kęt na spotkanie z przedostatnią drużyną w tabeli, miejscowym KPS-em. Już ten fakt powoduje, by uznać GKS zdecydowanym faworytem tej potyczki i stratę choćby jednego seta, należałoby rozpatrywać w kategoriach niespodzianki. Nasi siatkarze mają imponującą passę, wygrywając już 12 meczów z rzędu i liczymy na kolejne zwycięstwo. Najlepiej w trzech setach, ponieważ już w najbliższy weekend GieKSę czeka kolejne spotkanie. Ten mecz będzie szczególny dla trzech naszych siatkarzy, tj. Macieja Fijałka, Pawła Pietraszko i Bartosza Mariańskiego, którzy mają za sobą występy w ekipie z Kęt. W pierwszej rundzie GKS nie miał żadnych problemów z odniesieniem zwycięstwa w trzech krótkich setach.
Lider z Suwałk również nie powinien mieć kłopotów z odniesieniem zwycięstwa w meczu z ekipą z Ostrołęki, podobnie nasz rywal w walce o awans do PlusLigi, drużyna Espadonu, która zagra ze Stalą Nysa. Tabela podzieliła się już w ten sposób, że praktycznie już tylko dziewięć drużyn liczy się w walce o play off, a właściwie to pięć ekip walczy o drugą czwórkę tabeli. Między drużynami Krispolu, Warty, AGH Kraków, KPS-u Siedlce i Stali Nysa rozstrzygnie się kto zakwalifikuje się do I rundy play offu i tym samym z kim przyjdzie się nam zmierzyć w kluczowym momencie tego sezonu.
Program 21 kolejki
17 lutego – środa
AGH Kraków – SMS PZPS Spała godz.17.00
KPS Siedlce – Victoria Wabrzych godz.17.00
Energa Omis Ostrołęka – Ślepsk Suwałki godz. 18.00
Krispol Września – Camper Wyszków godz. 18.00
Espadon Szczecin – AZS Stal Nysa godz. 18.30
Aluron Virtu Warta Zawiercie – Hutnik Kraków walkower
KPS Kęty – GKS Katowice godz. 18.00
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna Wywiady
Wasielewski: Tutaj się odnalazłem
Po wysokiej wygranej z Termalicą porozmawialiśmy z Marcinem Wasielewskim, reprezentującym w przeszłości barwy Termalici oraz z Mateuszem Kowalczykiem, wracającym na boisko po kontuzji.
Długo zastanawiałeś się nad przedłużeniem kontraktu?
Marcin Wasielewski: Zależy od punktu widzenia. Fajnie, że się po prostu dogadaliśmy i przedłużyłem kontrakt. Jest mi tutaj dobrze, świetnie się czuję. Fajnie, że będzie więcej o dwa lata.
Po twojej przygodzie z Termalicą dziennikarze mówili, że niekoniecznie się sprawdziłeś, a…
Nie lubię mówić o przeszłości. Są to pewne rzeczy, których wiele osób nie rozumie i nie wie. Tutaj się po prostu odnalazłem, dostałem większą szansę. Byłem w stanie pokazać na co mnie stać i myślę, że teraz nieźle to wygląda.
Teraz wiele osób ocenia cię jako najlepszego wahadłowego ligi.
Czy najlepszy? Znam swoją wartość, każdym meczem próbuję robić swoje i nie odpuszczać. Przede wszystkim nie mieć żadnych pretensji do siebie, robić wszystko, co w mojej mocy. Jeżeli to tak fajnie wygląda, to się cieszę. Mam nadzieję, że będę to powielał w każdym kolejnym występie.
Fassbender już pewnie widział tę piłkę w siatce, a ty wyskoczyłeś mu zza pleców i wybiłeś za linię końcową.
Taktyka jest na początku trudna do zrozumienia, ale po okresie wdrożenia to są już automatyzmy. Robi się to automatycznie, intuicyjnie, nie zastanawia się nad tym. Po prostu to wychodzi – jeśli gra się ciągle tym systemem, to jest znacznie łatwiej. Mnie on odpowiada, bo mogę pokazać w całej krasie moje umiejętności, w grze do przodu i z tyłu.
Wybiegasz już myślami w europejskie puchary?
Przede wszystkim następny mecz. Piast Gliwice – to jest najważniejsze. Żadne puchary i myślenie gdzieś w przód. Najważniejszy jest zawsze następny rywal.
Pierwsza bramka w tym sezonie, od razu po powrocie po kontuzji.
Mateusz Kowalczyk: Dokładnie. Nie ukrywam, że siedziało mi gdzieś w głowie to, że nie strzeliłem, ale w końcu się udało. Wygraliśmy wysoko, chociaż wydaje mi się, że mecz nie porywał piłkarsko zarówno w moim wykonaniu, jak i drużyny. Cieszę się, że ta bramka przyszła, lekka ulga.
Jaki był plan na ten mecz?
Chcieliśmy zagrać swoje i strzelić jak najszybciej bramkę i cieszy, że to się udało w pierwszej połowie. Termalica naprawdę wyglądała dobrze piłkarsko, ale mieliśmy gdzieś łatwość z dochodzeniem do sytuacji, to był klucz.
Jaki był przekaz w szatni po tym, jak straciliście bramkę, która mogła dać wiatru w żagle rywalowi?
To nie było potrzebne. W szatni sobie powiedzieliśmy, że musimy zacząć lepiej grać w piłkę i więcej się przy niej utrzymywać, bo w pierwszej połowie za szybko się jej pozbywaliśmy, to nie było potrzebne.
Długo byłeś poza grą, jak czułeś się dziś na boisku?
Pogoda nie pomagała. W 60-70. minucie odczuwałem ten mecz, ale miałem dużo ćwiczeń dodatkowych, biegania. Też trenuję z drużyną ostatnie 1,5 tygodnia, fizycznie jest coraz lepiej. Te ostatnie trzy mecze będą jeszcze lepsze fizycznie.
Od początku był taki plan, że grasz te 60-70 minut?
Nie mam pojęcia *śmiech*. Trenera trzeba spytać.
Jesteśmy na trzecim miejscu, chyba możemy o tym mówić głośno, że w tym momencie, na tym etapie sezonu, europejskie puchary to jest cel GKS-u Katowice.
Patrzymy w górę. Teraz wygraliśmy ważne mecz z Termalicą, za tydzień jedziemy na Piasta. Ta liga jest taka, że nie można nic zlekceważyć. Jedna porażka może cię zepchnąć w dół, a jedna wygrana wywindować do góry. Musimy być skupieni na kolejnym zadaniu.
Dzisiaj fantastyczna atmosfera na Arenie Katowice, czuliście to na boisku?
Super było. Mimo tego, że gramy o 12 w niedzielę, to kibice dali radę. To niesie się, doping po każdym wślizgu czy udanym zagraniu pomaga zawodnikowi na boisku.


polo
16 lutego 2016 at 21:47
Jack–gzy przeczytałeś mój komentarz pod Twoją ostatnią relacją ? Nie wyciągasz wniosków.Szkoda
Roberto
17 lutego 2016 at 12:12
co ci przeszkadza ???? polo@
jaca
17 lutego 2016 at 14:56
Kiedy się zaczyna faza play-off ?
Jack
18 lutego 2016 at 01:00
@jaca – I runda – do dwóch wygranych spotkań – terminy: 2, 9 i 10 kwietnia. Gospodarzem pierwszego meczu jest drużyna, która zajęła niższe miejsce w tabeli po rundzie zasadniczej.