Piłka nożna
Goncerz: W sobotę poprzeczka będzie wyżej zawieszona
Po meczu z Wigrami zamieniliśmy jeszcze kilka słów z Grzegorze Goncerzem Oto, co miał do powiedzenia kapitan zespołu:
GieKSa.pl: Grzegorz nastroje po dzisiejszej wygranej dużo lepsze niż po ostatnim meczu rozgrywanym na tym obiekcie?
Dokładnie tak, mówiliśmy sobie przed spotkaniem, że stać nas na lepszą grę i chcieliśmy to dziś udowodnić przede wszystkim sobie. Sobotnie spotkanie zdecydowanie nam nie wyszło, bardzo interesuje nas puchar polski i chcemy dojść jak najdalej. Czeka na nas Cracovia, ale myślimy póki, co o meczu w Gdyni. Poprzeczka pójdzie zdecydowanie wyżej, ale my musimy zagrać, co najmniej tak jak dziś by wywieźć punkty.
Grzegorz Ty dziś bez gola, ale obserwując Twoją grę mieliśmy wrażenie, że nieco łatwiej Ci się dziś grało i bramka w Twoim wykonaniu wisiała w powietrzu.
Dostawałem dziś więcej piłek, lepiej były dobrze kierowane, miałem je, komu zgrywać i się utrzymywać przy nich. Po analizie w meczu z Sosnowcem widziałem, że wtedy takich piłek miałem bardzo mało. Dziś po naszej stronie była jednak, jakość piłkarska. Wołkowicz świetnie wszedł do tej meczowej jedenastki, Trochim poprawił z wolnego i praktycznie kontrolowaliśmy ten mecz. Mieliśmy swoje sytuacje i wierzę, że to, co dziś się nie udało wpadnie w sobotę.
Jak Ci się dziś grało z Trochimem?
Bardzo dobrze mi się gra z Filipem i Wojtkiem. Potrzeba czasu na to by się zgrać, każdy mecz to dla nas bagaż doświadczeń, jeśli chodzi o czytanie naszej gry.
Trochim podkreślał, że takie mini zgrupowanie to również okazja by drużyna się poznała lepiej i bardziej skonsolidowała.
Mamy tego świadomość, ale jednak mamy również mało czasu, bo czeka nas regeneracja, mamy zaplanowane treningi i w piątek jedziemy do Gdyni. Ten czas, który będzie wolny postaramy się wykorzystać na regenerację. Wierzę, że w sobotę na fajnej płycie, przy okazji transmisji pokażemy się z dużo lepszej strony niż w ostatnim ligowym meczu.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


marcin
14 sierpnia 2015 at 18:46
Ogólnie to co tyle z tymi wzmocnieniami?!Heh kiedy wyjdziemy z tego marazmu.. Za słaby skład żebyśmy mogli świętować awans..