Kibice Piłka nożna
Górnik gotowy do wiosny
Przygotowania w Zabrzu są już na ostatniej prostej. Dziś zawodnicy Górnika rozegrali dwa ostatnie sparingi przed startem rundy wiosennej. Najpierw zmierzyli się w Zabrzu z GieKSą, gdzie polegli 2:1 a później… Oto pełna lista wyników zabrzan podczas przygotowań:
Górnik Zabrze – MKS Kluczbork 1:1 (1:1)
0:1 Swędrowski 44′
1:1 Kopacz 87
Górnik Zabrze – Chojniczanka 2:0 (1:0)
1:0 Steblecki 27′
2:0 Korzym 48′
Górnik Zabrze – Miedź Legnica 0:3 (0:2)
0:1 – Trifonow 10′
0:2 – Trifonow 21′
0:3 – Mazurek 75′
Górnik Zabrze – Girona FC 0:2 (0:1)
0:1 Lekić 5′
0:2 Lekić 70′
CE Sabadell FC – Górnik Zabrze 1:2 (0:2)
0:1 Steblecki 2′
0:2 Janota 34′
1:2 ? 64′
Górnik Zabrze – GKS Katowice 1:2 (1:0)
1:0 – Skrzypczak 39′
1:1 – Burkhardt 52′
1:2 – Burkhartd 76′ (k.)
Wisła Kraków – Górnik Zabrze 1:2 (0:2)
0:1 – Kwiek 21′
0:2 – Madej 30′
1:2 – Drzazga 51′
Bilans sparingowy zabrzan prezentuję się więc następująco: trzy wygrane, jeden remis oraz trzy porażki.
W Górniku także doszło do wielu przetasowań jeśli chodzi o kadrę. Sztab szkoleniowy postanowił dość bardzo odświeżyć kadrę przez co byliśmy świadkami kilku ciekawych ruchów transferowych. Oto lista zawodników którzy się pożegnali z klubem:
Kamil Cupriak (N – Radomiak Radom), Adam Dźwigała (O – Lechia Gdańsk), Róbert Jež (P – FC Spartak Trnava), Konrad Nowak (P – Rozwój Katowice),Jarosław Potoniec (N – Podhale Nowy Targ), Rafał Wolsztyński (P – Legionovia Legionowo).
Jednym z bardziej istotnych rozstań było pożegnanie się z klubem Roberta Jeża oraz odejście Adama Dźwigały.
Oto natomiast lista zawodników, którzy zostali pozyskani:
Paweł Golański (O – ASA Târgu Mureș), Ken Kallaste (O – JK Nõmme Kalju), José Kanté (N – AÉK (Larnaka), Szymon Matuszek (P – Dolcan Ząbki), Mārcis Ošs (O – FK Jelgava), Sebastian Steblecki (P – SC Cambuur-Leeuwarden).
Jednym z bardziej znanych nazwisk na pewno jest Paweł Golański. Do Zabrza zawitał także przymierzany latem do GieKSy – Szymon Matuszek. Górnik pozyskał także kilku obcokrajowców, którzy mają potencjał stać się wartościowymi zawodnikami zabrzańskiej ekipy.
Przypominamy, że Górnik rundę wiosenną rozpocznie meczem z Cracovią 13 lutego.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna Wywiady
Wasielewski: Tutaj się odnalazłem
Po wysokiej wygranej z Termalicą porozmawialiśmy z Marcinem Wasielewskim, reprezentującym w przeszłości barwy Termalici oraz z Mateuszem Kowalczykiem, wracającym na boisko po kontuzji.
Długo zastanawiałeś się nad przedłużeniem kontraktu?
Marcin Wasielewski: Zależy od punktu widzenia. Fajnie, że się po prostu dogadaliśmy i przedłużyłem kontrakt. Jest mi tutaj dobrze, świetnie się czuję. Fajnie, że będzie więcej o dwa lata.
Po twojej przygodzie z Termalicą dziennikarze mówili, że niekoniecznie się sprawdziłeś, a…
Nie lubię mówić o przeszłości. Są to pewne rzeczy, których wiele osób nie rozumie i nie wie. Tutaj się po prostu odnalazłem, dostałem większą szansę. Byłem w stanie pokazać na co mnie stać i myślę, że teraz nieźle to wygląda.
Teraz wiele osób ocenia cię jako najlepszego wahadłowego ligi.
Czy najlepszy? Znam swoją wartość, każdym meczem próbuję robić swoje i nie odpuszczać. Przede wszystkim nie mieć żadnych pretensji do siebie, robić wszystko, co w mojej mocy. Jeżeli to tak fajnie wygląda, to się cieszę. Mam nadzieję, że będę to powielał w każdym kolejnym występie.
Fassbender już pewnie widział tę piłkę w siatce, a ty wyskoczyłeś mu zza pleców i wybiłeś za linię końcową.
Taktyka jest na początku trudna do zrozumienia, ale po okresie wdrożenia to są już automatyzmy. Robi się to automatycznie, intuicyjnie, nie zastanawia się nad tym. Po prostu to wychodzi – jeśli gra się ciągle tym systemem, to jest znacznie łatwiej. Mnie on odpowiada, bo mogę pokazać w całej krasie moje umiejętności, w grze do przodu i z tyłu.
Wybiegasz już myślami w europejskie puchary?
Przede wszystkim następny mecz. Piast Gliwice – to jest najważniejsze. Żadne puchary i myślenie gdzieś w przód. Najważniejszy jest zawsze następny rywal.
Pierwsza bramka w tym sezonie, od razu po powrocie po kontuzji.
Mateusz Kowalczyk: Dokładnie. Nie ukrywam, że siedziało mi gdzieś w głowie to, że nie strzeliłem, ale w końcu się udało. Wygraliśmy wysoko, chociaż wydaje mi się, że mecz nie porywał piłkarsko zarówno w moim wykonaniu, jak i drużyny. Cieszę się, że ta bramka przyszła, lekka ulga.
Jaki był plan na ten mecz?
Chcieliśmy zagrać swoje i strzelić jak najszybciej bramkę i cieszy, że to się udało w pierwszej połowie. Termalica naprawdę wyglądała dobrze piłkarsko, ale mieliśmy gdzieś łatwość z dochodzeniem do sytuacji, to był klucz.
Jaki był przekaz w szatni po tym, jak straciliście bramkę, która mogła dać wiatru w żagle rywalowi?
To nie było potrzebne. W szatni sobie powiedzieliśmy, że musimy zacząć lepiej grać w piłkę i więcej się przy niej utrzymywać, bo w pierwszej połowie za szybko się jej pozbywaliśmy, to nie było potrzebne.
Długo byłeś poza grą, jak czułeś się dziś na boisku?
Pogoda nie pomagała. W 60-70. minucie odczuwałem ten mecz, ale miałem dużo ćwiczeń dodatkowych, biegania. Też trenuję z drużyną ostatnie 1,5 tygodnia, fizycznie jest coraz lepiej. Te ostatnie trzy mecze będą jeszcze lepsze fizycznie.
Od początku był taki plan, że grasz te 60-70 minut?
Nie mam pojęcia *śmiech*. Trenera trzeba spytać.
Jesteśmy na trzecim miejscu, chyba możemy o tym mówić głośno, że w tym momencie, na tym etapie sezonu, europejskie puchary to jest cel GKS-u Katowice.
Patrzymy w górę. Teraz wygraliśmy ważne mecz z Termalicą, za tydzień jedziemy na Piasta. Ta liga jest taka, że nie można nic zlekceważyć. Jedna porażka może cię zepchnąć w dół, a jedna wygrana wywindować do góry. Musimy być skupieni na kolejnym zadaniu.
Dzisiaj fantastyczna atmosfera na Arenie Katowice, czuliście to na boisku?
Super było. Mimo tego, że gramy o 12 w niedzielę, to kibice dali radę. To niesie się, doping po każdym wślizgu czy udanym zagraniu pomaga zawodnikowi na boisku.


Najnowsze komentarze