Dołącz do nas

Hokej

Grudzień zaczynamy w Sosnowcu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po zwycięstwie 10:0 nad Podhalem Nowy Targ w piątek w Satelicie, a w niedzielę czeka nas mecz w Sosnowcu.

Sosnowiczanie od wielu lat zapowiadają dołączenie do ligowej czołówki i można powiedzieć, że w tym sezonie wykonali krok w dobrą stronę, aczkolwiek ciężko ocenić, czy nie jest to bardziej zasługa problemów innych klubów. Aktualnie Zagłębie zajmuje 6 miejsce z taką samą liczbą punktów, jak Energa Toruń, ale torunianie rozegrali mecz więcej. Do piątej Cracovii tracą natomiast 6 oczek. Strzelili 69 goli, a a stracili o 3 mniej. Ostatnie mecze Zagłębia to porażka z Unią 2:6 w piątek, dwie wygrane nad najsłabszymi w lidze STS-em i Podhalem, oraz wysoka porażka z Cracovią na własnym lodzie 2:7.

Zdecydowanym liderem EC Będzin Zagłębia Sosnowiec jest w tym sezonie Damian Tyczyński. Wychowanek KTH Krynica zdobył 11 goli, a przy 18 asystował. Najlepszym strzelcem z kolei ponownie jest Patryk Krężołek, który już 14-krotnie pokonywał bramkarzy. Żaden z defensorów nie przebił jeszcze bariery 10 punktów, a najbliżej tego jest Matt Sozansky z 2 bramkami i 7 asystami. Patrik Spesny tradycyjnie prezentuje bardzo solidną postawę w bramce i broni na 91,5%, zaś jego zmiennik, Mikołaj Szczepkowski, przez nieco ponad 200 minut, które otrzymał w tym sezonie, odbijał 89,7% strzałów rywali.

Choć w rywalizacji z Zagłębiem straciliśmy już punkt, to ostatecznie wygraliśmy oba dotychczasowe starcia. 6 października w Sosnowcu kibice czekali aż do 63. minuty na pierwszą bramkę i nie było to trafienie ich ulubieńców – złotego gola w dogrywce zdobył Christian Mroczkowski. Więcej bramek oglądaliśmy 31 października w Satelicie – wynik meczu szybko otworzył Ciepielewski, w 35. minucie wyrównał Koponen, ale jeszcze przed końcem drugiej tercji goście znowu objęli prowadzenie za sprawą Tyczyńskiego. Ostatnie 20 minut należało jednak do GieKSy – najpierw znów wyrównał Koponen, a w ciągu ostatnich dwóch minut najpierw Wronka dał nam prowadzenie, a potem gola do pustej bramki zdobył Dupuy.

1.12.2024 (niedziela, 18:00) EC Będzin Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga