Dołącz do nas

Piłka nożna

[HISTORIA] Po kolejną wygraną

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przyjrzyjmy się historii potyczek obu drużyn. Bilans przemawia na naszą korzyść: z 10 dotychczas rozegranych spotkań siedmiokrotnie byliśmy górą i tylko dwa razy zaznaliśmy goryczy porażki. Jedno spotkanie zakończyło się wynikiem remisowym.

liczba spotkań zwycięstwa remisy porażki bramki
10 7 1 2 15 – 9

Pierwsze historyczne spotkanie miało miejsce na Bukowej. Katowiczanie byli drużyną lepszą i szybko nasz zespół strzelił dwie bramki. Pogoń walczyła i zdobyła kontaktową bramkę. Pitry zdołał podwyższyć prowadzenie w 72. minucie, jednak rywale szybko odpowiedzieli fantastycznym golem zza pola karnego. W tym meczu nie padło więcej bramek i GKS wygrał 3:2.

Bramki:

.

Mecz rewanżowy w Siedlcach początkowo nie układał się po naszej myśli. W 23. minucie Demianiuk wyprowadził Pogoń na prowadzenie. Jeszcze przed przerwą katowiczanie za sprawą Goncerza doprowadzili do wyrównania. W drugiej połowie GKS przejął całkowicie inicjatywę i nasza drużyna zdobyła dwie kolejne bramki.

Bramki:

.

W kolejnym sezonie Pogoń Siedlce swoje mecze rozgrywała w Pruszkowie. GieKSa jechała na ten mecz po pewne trzy punkty. Niestety katowiczanie zagrali fatalne spotkanie i zasłużenie przegrali 0:2.

Bramki:

.

Rewanż na Bukowej udał się dzięki piłkarzowi Pogoni, który trafił do własnej bramki. GieKSa w tym meczu była zdecydowanie lepsza, ale do siatki trafił jedynie Rafał Zembrowski w 74. minucie, dla którego był to samobójczy strzał.

.

W kolejnym sezonie GieKSa również wygrała skromnie 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów strzelił w 55. minucie Paweł Mandrysz po świetnej akcji Mikołaja Lebedyńskiego. Był to kolejny mecz ekipy Brzęczka, który w tamtym okresie nie był przegrany.

.

W rewanżowym spotkaniu nasi piłkarze również  skromnie wygrywali 1:0 i sięgnęli po trzy punkty. Złotą bramkę strzelił Prokic, a GieKSa po serii słabszych spotkań pojechała do Katowic na najważniejsze spotkanie w tamtym okresie z Sandecją Nowy Sącz. 

.

Kolejne spotkanie przyszło nam z Pogonią rozegrać na inaugurację rozgrywek sezonu 2017/2018. GieKSa grała słabo, ale po karnym Foszmańczyka udało się wyjść na prowadzenie. Niestety w końcówce spotkania goście zadali dwa mocne ciosy i przegraliśmy to spotkanie.


.

W rewanżu „wiosennym”, ale rozgrywanym jeszcze późną jesienią GieKSa pojechała do Siedlec po dobrym meczu w Łęcznej. Drużyna łapała wiatr w żagle i wydawało się, że forma idzie w górę. Ze stadionu Pogoni udało się wywieźć jeden punkt, który trener Piotr Mandrysz przyjął z wielkim niedosytem. Dla trenera było to ostatnie wyjazdowe spotkanie w barwach GieKSy.

.

Na kolejne spotkanie trzeba było czekać do sezonu 2019/20. Katowiczanie zagrali z Pogonią po raz pierwszy w drugoligowych realiach.Drużyna gości przyjechała na Bukową zdruzgotana wiadomością o toczącym się śledztwie w sprawie dopingu. Klub był podejrzany o dopingowanie zawodników niedozwolonymi środkami, ale na Bukowej zagrał bardzo dobry mecz. Katowiczanom udało się przełamać rywali w końcówce za sprawą niezawodnego w takich momentach Arkadiusza Jędrycha.

Rewanż z uwagi na pandemię rozgrywano w środku wakacji. GieKSa do Siedlec jechała z nożem na gardle, ponieważ tylko wygrana przedłużała ewentualne szanse na awans do pierwszej ligi. Katowiczanie długo nie mogli sforsować obrony Pogoni, ale sygnał do ataku dał kapitalną paradą przy rzucie karnym Bartosz Mrozek. Dwie bramki w drugiej połowie, które strzelali Gałecki i Jędrych dały GieKSie wygraną 2:0.

.

Kolejne spotkanie już w sobotę i będziemy mieć okazje do poprawienia korzystnego bilansu w spotkaniach z Pogonią Siedlce.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga