Kibice Piłka nożna
Kibice: Na południu bez zmian
Co prawda kibice nie byli na meczu, a relacji w telewizji nie było, więc opinie po meczu z Niecieczą są raczej wyrazem emocji niż oceną gry. Widać wśród sympatyków GieKSy zniecierpliwienie już od samego startu rundy. Nikt nie chce słyszeć o „dawaniu czasu” czy „rozkręcaniu się”. Stąd emocjonalne i negatywne reakcje. Dzieci zamykają oczy i nie czytają!
Hermanoo
ja pierdole ale padaka ! z relacji wynika że napastnicy powinni zapierdalać z buta do dom
Gumiś
szkoda tej przewagi . Braklo kropki nad i ;/
Tankofermentator
Szkoda, bo z relacji wynika, że nie graliśmy źle…
Gan Ganowicz
Nie wiem czego wy się spodziewaliście, mamy ultra-słabych zawodników, mających problem z bieganiem, przyjęciem piłki, więc dlaczego oczekujecie znajomości gry w przewadze?
TedeGKS
Na południu bez zmian.
Wkurwienie bez zmian.
GieKSas1985
Chuj, dupa i walka o utrzymanie. Czyli norma w ostatniej dekadzie
HANSS
No i w pizdu wszystko poszło się jebać. 3 miesiące przygotowań, podobno zajebiste wyniki testów wydolnościowych a grając przez 50 minut w przewadze nie potrafimy nawet bramki strzelić. I jeszcze ten Plizga.
Nikko
Można przegrać ale po walce a nie grać w przewadze i nic nie osiągnąć.
Darko71
Najgorsze jest to że człowiek żyje non-stop nadzieją sam się oszukuje a później jest sprowadzony brutalnie do parteru
Stęga
a gdyby Kujawa z 10 metrów trafił w 100% sytuacji na 1:1 to teraz byłyby gadki o tym, że gonimy czołówkę i awans nadal w zasięgu ręki a remis na boisku lidera to cenny punkt
Junior
Ale nie trafil i jest nie dal nam tego 1 punktu, wiec dalej jestesmy w pidzie.
Takiech gdyby to w zeszlej rundzie bylo az nadto.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze