Dołącz do nas

Piłka nożna

Kolejny remis w Ostravie

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Banik Ostrava remisuje spotkanie ze Slovan Liberec i dopisuje sobie kolejny cenny punkt do swojego konta. Na obecną chwilę mają punkt przewagi nad miejscem spadkowym, ale są w stanie zapewnić sobie utrzymanie już w najbliższą sobotę. Rozegrają bowiem spotkanie z MFK Karwina, czyli bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie. Banik ma jeden punkt przewagi nad Karwiną i jeśli wygrają mecz, to zapewnią sobie pewne utrzymanie, nawet jeśli zaliczyliby wpadkę w ostatniej kolejce z FC Zbrojovka Brno. W razie remisu wszystko rozstrzygnie się w ostatniej kolejce sezonu.

W meczu przeciwko Slovan Liberec po dwudziestu minutach kontuzji nabawił się Milan Baros i musiał zostać zmieniony. Pierwsza połowa była rozgrywana pod dyktando gości i to oni objęli prowadzenie w doliczonym czasie gry. Po szybkiej kontrze obrońca z Ostravy wybił piłkę do boku wprost pod nogi rywala, a ten z pierwszej piłki dośrodkował na 11 metr i Oscar Dorley zamienił to podanie na bramkę. Chwilę wcześniej Tomas Poznar posłał piłkę minimalnie nad poprzeczką. Po zmianie stron Banik od razu zaatakował i przyniosło to zamierzony efekt, ponieważ już w 54. minucie Tomas Poznar wykorzystał dośrodkowanie Martina Fillo i doprowadził do wyrównania. Piłkarze gospodarzy nabrali takie wiatru w żagle, że aż trudno uwierzyć w taki wynik końcowy. Po tylu dogodnych sytuacjach wynik powinien być co najmniej 3:1, ale niestety żaden z tych strzałów nie znalazł drogi do siatki. W sytuacji, w jakiej obecnie znajduje się Banik, te dodatkowe dwa punkty na pewno poprawiłyby morale zespołu i pozwoliłyby spokojniej patrzeć w przyszłość. Do końca meczu nie wpadła już żadna bramka, a piłkarze gospodarzy muszą skupić się na kolejnym spotkaniu.

Następne spotkanie Banik rozegra na wyjeździe z MFK Karvina w sobotę 19.05.2018 o godzinie 16:00.

FC BANÍK OSTRAVA  FC SLOVAN LIBEREC 1:1 (0:1)

FC Baník Ostrava: Laštůvka – Pazdera, Procházka, Šindelář, Fleišman – Fillo, Hlinka (46. Jirásek), Hrubý, De Azevedo – Poznar (73. Granečný) – Baroš (21. Diop).

FC Slovan Liberec: Hladký – Coufal, Kačaraba, Karafiát, Mikula – Bosančič (67. Folprecht), Havelka – Wiesner, Oscar (69. Ševčík), Pilař (82. Bartl) – Pulkrab.

Żółte Kartki: Poznar, Pazdera – Wiesner, Pulkrab, Folprecht.

Sędzia: Pavel Franek

Widzów: 10155

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga