Siatkówka
Kontynuować passę zwycięstw w Kielcach
DAFI SPOŁEM KIELCE – GKS KATOWICE 25 lutego (niedziela) godz. 14.45
{RZECZYWISTOŚĆ}
Część trzecia „czteropaka” meczowego… tym razem na wyjeździe zagramy z Dafi Społem.
Po trzech porażkach z rzędu, udało się GKS-owi przełamać i teraz budujemy pozytywną passę. Po wymęczonym zwycięstwie nad MKS-em Będzin, przyszła dość pewna wygrana nad Espadonem. Tym razem i gra naszych siatkarzy wyglądała o niebo lepiej niż w ostatnim okresie. Cieszy i prawidłowa reakcja po przegranej pierwszej partii w tym spotkaniu i pewne wygrane w dwóch setach i zwycięstwo w zaciętej końcówce trzeciej partii. Dobra gra doceniona została również przez naszego trenera, stąd też znikoma ilość zmian w starciu ze szczecinianami. Cała wyjściowa szóstka spełniła swoje zadania, łącznie z powracającym do podstawowego składu Serhijem Kapelusem. Tak więc przed kolejnym starciem z kielczanami, nie należy spodziewać się zmian personalnych.
Dafi Społem jaki ma sezon każdy widzi, zaledwie 4 zwycięstwa przy 17 przegranych i przedostatnia lokata w tabeli. Celem na tę chwilę jest oczywiście wydostanie się ze strefy spadkowej, co przy stracie pięciu oczek do miejsc barażowych, łatwym zadaniem nie jest. Kielczanie dzielnie walczą o PlusLigowy byt i się nie poddają, co pokazali dobitnie w ostatniej kolejce, kiedy to przegrali z ONICO dopiero po tie-breaku. Dafi Społem wygrywa tylko na własnym parkiecie, raz nawet sprawiając dużą niespodziankę pokonując 3:1 Resovię. Na kogo należy zwrócić uwagę w tym zespole? Na pewno na Maksima Morozowa, jednego z najlepiej blokujących siatkarzy w PlusLidze. Na pewno na Jakuba Wachnika, przyjmującego który jest obecnie najlepiej punktującym zawodnikiem w zespole z Kielc. Na pewno na nowego atakującego Serba Tomislava Dokicia, który coraz lepiej poczyna sobie w polskiej lidze.
To nasza GieKSa jest zdecydowanym faworytem tej potyczki i liczymy oczywiście na trzecie – kolejne zwycięstwo naszego zespołu. Jednakże trzeba podejść do tego meczu bez lekceważenia przeciwnika, biorąc pod uwagę porażkę rzeszowian w Kielcach oraz męczarnie warszawian w ostatniej kolejce. Mamy o wiele lepszych siatkarzy i trzeba to „tylko” potwierdzić na parkiecie podczas tego meczu. Tylko ZWYCIĘSTWO!
Przewidywane wyjściowe szóstki:
GKS: Komenda, Butryn, Pietraszko, Kohut, Kapelus, Quiroga, Stańczak (libero).
Dafi Społem: Stępień, Dokić, Nalobin, Morozow, Wachnik, Pawliński, Czunkiewicz (libero).
{CO PISZĄ O MECZU NASI RYWALE?}
siatkakielce.pl – GKS Katowice kolejnym rywalem kieleckich siatkarzy
(…) W niedzielne popołudnie Dafi Społem Kielce na własnym parkiecie podejmie drużynę prowadzoną przez Piotra Gruszkę. Dotychczas oba zespoły mierzyły się ze sobą trzykrotnie. Dwa razy górą był GKS, natomiast raz wygrali kielczanie. W obecnym sezonie GKS Katowice w trzech setach pokonało siatkarzy z województwa świętokrzyskiego. Wyjazdowe pojedynki nie są najlepszą stroną kieleckich siatkarzy, ale w meczach „domowych” prezentują się znacznie lepiej: – Na pewno u siebie gramy lepszą siatkówkę, co potwierdza tabela. Lepiej gra się przy naszych kibicach, którzy pomagają nam swoim dopingiem – mówił Jakub Szymański, przyjmujący Dafi Społem Kielce. GKS Katowice wygrało dwa ostatnie mecze w PlusLidze, kolejno z MKS-em Będzin oraz Espadonem Szczecin. Drużyna Dariusza Daszkiewicza będzie chciała przerwać dobrą dyspozycję katowiczan: Widać, że ich gra wróciła na dobre tory i na pewno będą bardzo trudnym przeciwnikiem. Musimy dobrze grać w każdym spotkaniu, walczyć o punkty i je zdobywać. Cały czas pracujemy nad poprawą naszej gry w każdym elemencie, począwszy od przyjęcia, przez atak czy współpracę blok-obrona – mówił na konferencji prasowej trener Dafi Społem. Jaka jest recepta na pokonanie GKS-u Katowice? – Zdecydowanie łatwiej gra się zespołowi, który ma mocną zagrywkę i odrzuca przeciwnika od siatki, więc to będzie bardzo istotny element. Czasu jest coraz mniej i nie mamy marginesu błędu. Ważny będzie pierwszy set, bo ostatnio mamy trochę kłopotów z dobrym wejściem w mecz. Zarówno w meczu z Bydgoszczą jak i Warszawą te pierwsze partie nie układały się po naszej myśli. Musimy zacząć ten mecz jak najlepiej, od pierwszej piłki – podkreśla Dariusz Daszkiewicz. – Jeżeli zagramy swoją siatkówkę, będziemy mocno zagrywać i dobrze przyjmować, to możemy wygrać – dodaje libero kieleckiej ekipy, Szymon Biniek. W zespole Katowic gra były rozgrywający kieleckiej drużyny, Marcin Komenda, który w ostatnim meczu zdobył statuetkę dla najlepszego zawodnika. – Byłem na ostatnim meczu GKS-u Katowice. Drużyna gra bardzo siłową siatkówkę. Dobrze zagrali Quiroga i Butryn, byli skuteczni w ataku. Znam Marcina Komendę i wiem na pewno, że przyjeżdżając tutaj będzie chciał pokazać się z jak najlepszej strony – podkreślił Szymon Biniek. (…)
{HALA SPORTOWA}
Mecz odbędzie się w hali „Legionów” mogącej pomieścić ok. 4 tys. miejsc. Dafi Społem, a właściwie to Effector Kielce w zeszłym sezonie w meczach domowych miał bilans tylko 4 wygranych przy aż 12 porażkach. W obecnej kampanii Dafi Społem osiągnął następujące wyniki: z AZS-em Olsztyn 0:3, z Czarnymi 3:2, z ONICO 0:3, z MKS-em Będzin 3:1, z Treflem 0:3, z BBTS-em 2:3, z Jastrzębskim 0:3, z Resovią 3:1, z Cuprum 2:3 i z Łuczniczką 3:1.
GKS jak wiadomo w zeszłym sezonie grał dobrze „na wyjazdach”, bilans był remisowy, po 8 zwycięstw i porażek. A w obecnym sezonie GieKSa na inaugurację pokonała Czarnych 3:1, potem przegrała z ONICO 1:3, następnie zwyciężyła Trefla Gdańsk 3:0, potem pokonała Espadon Szczecin 3:2 i BBTS Bielsko-Biała 3:1, by wreszcie przegrać ze Skrą 0:3 i z Jastrzębskim 1:3 oraz z AZS-em Olsztyn 2:3. W nowym roku GieKSa przegrała z Łuczniczką 1:3 oraz pokonała MKS Będzin 3:2.
{HISTORIA}
Pierwszy mecz z Effectorem na stałe zapisał się historii siatkarskiej GieKSy, ponieważ był to pierwszy mecz GKS-u w katowickim „Spodku”. Inauguracja nie wypadła zbyt pomyślnie, ponieważ w dniu 26 października 2016 roku, GieKSa przegrała z kielczanami 0:3 (23:25, 28:30, 19:25). Punktowali w tym spotkaniu, dla GKS-u: Kapelus 11, Van Walle 11, Kalembka 10, Błoński 5, Krulicki 4, Butryn 4, Falaschi 1. Dla Effectora: Andrić 19, Pawliński 15, Wachnik 11, Maćkowiak 6, Wohlfahrstaetter 5, Komenda 4.
Rewanż na szczęście został rozstrzygnięty na naszą korzyść, a spotkanie to odbyło się 4 lutego 2017 roku i GieKSa wygrała 1:3 (25:22, 13:25, 19:25, 23:25). Punkty zdobywali, dla Effectora: Pawliński 15, Andrić 10, Formela 7, Nalobin 5, Wohlfahrstaetter 4, Wachnik 3, Superlak 2, Bućko 1, Komenda 1. Dla GKS-u: Butryn 21, Sobański 11, Krulicki 10, Kapelus 10, Kalembka 6, Pietraszko 2, Falaschi 1, Van Walle 1.
Trzeci mecz w tej rywalizacji bieżącego sezonu odbył się dnia 28 października 2017 roku w Szopienicach i zwycięsko z tej rywalizacji wyszła GieKSa 3:0 (25:21, 25:12, 25:15). Punktowali w tym spotkaniu, dla GieKSy: Butryn 15, Kapelus 9, Quiroga 9, Pietraszko 6, Kohut 5, Komenda 2, Sobański 1. Dla Dafi Społem: Wachnik 7, Nalobin 7, Pawliński 4, Łapszyński 4, Schamlewski 3, Morozow 3, Stępień 1, Adamski 1.
{STATYSTYKI W PLUSLIDZE} – {GKS – DAFI SPOŁEM}
[Bilans meczów] – 2:1
[Bilans punktów] – 6:3
[Bilans setów] – 6:4
[Bilans małych punktów] – 242:208
[Rozegrane mecze – 3] – GKS: 3- Butryn, Kapelus, Mariański, Stelmach, Sobański, 2- Krulicki, Falaschi, Kalembka, Fijałek, Van Walle, Pietraszko, 1- Błoński, Stańczak, Komenda, Kohut, Quiroga,
Społem: 3- Wachnik, Pawliński, Superlak, 2- Komenda, Wohlfahrstaetter, Andrić, Maćkowiak, Sobczak, Nalobin, 1- Biniek, Bućko, Antosik, Formela, Szymański, Stępień, Schamlewski, Adamski, Czunkiewicz, Łapszyński, Morozow,
[Rozegrane sety – 10] – GKS: 10- Kapelus, Mariański, 9- Butryn, 7- Krulicki, Falaschi, Kalembka, 6- Sobański, 5- Van Walle, 4- Fijałek, Pietraszko, Stelmach, 3- Błoński, Stańczak, Komenda, Kohut, Quiroga,
Społem: 10- Pawliński, 9- Wachnik, 7- Komenda, Wohlfahrstaetter, Andrić, Nalobin, 6- Superlak, 5- Sobczak, 4- Biniek, Maćkowiak, 3- Stępień, Czunkiewicz, Łapszyński, 2- Formela, Szymański, Schamlewski, 1- Bućko, Antosik, Adamski, Morozow,
[Czas trwania spotkań] – 154:102 = łącznie 256 minut
[Widzów] – 3350:1400
[Punkty zdobyte z błędów przeciwnika] – GKS 87 – Społem 70
[Ilość zdobytych punktów] – GKS 155 – Społem 138
GKS – Butryn 40, Kapelus 30, Kalembka 16, Krulicki 14, Van Walle 12, Sobański 12, Quiroga 9, Pietraszko 8, Kohut 5, Błoński 5, Falaschi 2, Komenda 2,
Społem – Pawliński 34, Andrić 29, Wachnik 21, Nalobin 12, Wohlfahrstaetter 9, Formela 7, Maćkowiak 6, Komenda 5, Łapszyński 4, Schamlewski 3, Morozow 3, Superlak 2, Bućko 1, Stępień 1, Adamski 1,
[Ilość zdobytych punktów w fazie zagrywki] – GKS 58 – Społem 34
GKS – Butryn 19, Krulicki 8, Kapelus 7, Sobański 6, Kalembka 4, Błoński 3, Quiroga 3, Komenda 2, Pietraszko 2, Kohut 2, Van Walle 1, Falaschi 1,
Społem – Pawliński 11, Andrić 6, Wachnik 5, Nalobin 4, Wohlfahrstaetter 2, Komenda 1, Maćkowiak 1, Bućko 1, Formela 1, Łapszyński 1, Morozow 1,
[Ilość punktów zdobytych po przyjęciu zagrywki] – GKS 97 – Społem 104
GKS – Kapelus 23, Butryn 21, Kalembka 12, Van Walle 11, Krulicki 6, Sobański 6, Quiroga 6, Pietraszko 6, Kohut 3, Błoński 2, Falaschi 1,
Społem – Andrić 23, Pawliński 23, Wachnik 16, Nalobin 8, Wohlfahrstaetter 7, Formela 6, Maćkowiak 5, Komenda 4, Łapszyński 3, Schamlewski 3, Superlak 2, Morozow 2, Stępień 1, Adamski 1,
[Bilans punktów zdobytych do straconych] – GKS 72 – Społem 28
GKS – Butryn 27, Krulicki 10, Kapelus 9, Van Walle 8, Quiroga 6, Kalembka 5, Sobański 5, Pietraszko 4, Falaschi -2,
Społem – Andrić 9, Nalobin 9, Pawliński 5, Maćkowiak 5, Komenda 4, Formela 4, Wachnik 2, Schamlewski 2, Morozow 2, Wohlfahrstaetter 1, Sobczak -2, Łapszyński -2, Szymański -4, Superlak -7,
[Ilość zagrywek] – GKS 242 – Społem 208
GKS – Butryn 40, Kapelus 35, Kalembka 29, Falaschi 24, Krulicki 22, Sobański 17, Quiroga 14, Van Walle 14, Pietraszko 12, Kohut 12, Komenda 11, Błoński 10, Fijałek 1, Stelmach 1,
Społem – Komenda 36, Pawliński 32, Wohlfahrstaetter 28, Wachnik 21, Andrić 20, Nalobin 18, Maćkowiak 13, Formela 8, Superlak 7, Łapszyński 6, Stępień 5, Schamlewski 5, Szymański 3, Morozow 3, Adamski 2, Bućko 1,
[Ilość błędów na zagrywce] – GKS 43 – Społem 44
GKS – Kalembka 7, Kapelus 7, Butryn 5, Sobański 4, Kohut 4, Falaschi 3, Pietraszko 3, Błoński 2, Krulicki 2, Van Walle 2, Komenda 2, Quiroga 2,
Społem – Pawliński 11, Andrić 7, Wachnik 6, Wohlfahrstaetter 3, Nalobin 3, Superlak 3, Formela 2, Szymański 2, Łapszyński 2, Bućko 1, Stępień 1, Schamlewski 1, Adamski 1, Morozow 1,
[Ilość asów serwisowych] – GKS 15 – Społem 3
GKS – Butryn 4, Kalembka 2, Sobański 2, Kapelus 2, Quiroga 2, Błoński 1, Falaschi 1, Pietraszko 1,
Społem – Komenda 1, Pawliński 1, Andrić 1,
[Ilość przyjęć] – GKS 164 – Społem 199
GKS – Kapelus 49, Mariański 41, Sobański 28, Błoński 23, Quiroga 20, Falaschi 2, Kalembka 1,
Społem – Wachnik 52, Pawliński 45, Sobczak 28, Czunkiewicz 18, Biniek 16, Formela 14, Łapszyński 11, Szymański 7, Maćkowiak 3, Wohlfahrstaetter 2, Komenda 1, Bućko 1, Nalobin 1,
[Ilość błędów w przyjęciu] – GKS 3 – Społem 15
GKS – Kapelus 2, Falaschi 1,
Społem – Pawliński 9, Sobczak 2, Komenda 1, Formela 1, Szymański 1, Łapszyński 1,
[Procent przyjęcia dokładnego] – GKS 45% – Społem 41,75%
GKS – Sobański 78%, Quiroga 50%, Kapelus 49,5%, Mariański 41,5%, Błoński 39%, Falaschi 0%, Kalembka 0%,
Społem – Wohlfahrstaetter 100%, Maćkowiak 67%, Czunkiewicz 61%, Łapszyński 45%, Sobczak 44,5%, Wachnik 37,25%, Pawliński 36%, Biniek 31%, Formela 29%, Szymański 14%, Komenda 0%, Bućko 0%, Nalobin 0%,
[Procent przyjęcia perfekcyjnego] – GKS 27,5% – Społem 27,5%
GKS – Sobański 58%, Mariański 34%, Kapelus 26,75%, Błoński 26%, Quiroga 25%, Falaschi 0%, Kalembka 0%,
Społem – Maćkowiak 67%, Wohlfahrstaetter 50%, Sobczak 37%, Łapszyński 36%, Biniek 31%, Wachnik 29,75%, Czunkiewicz 28%, Pawliński 21,25%, Formela 14%, Szymański 14%, Komenda 0%, Bućko 0%, Nalobin 0%,
[Ilość ataków] – GKS 267 – Społem 287
GKS – Kapelus 66, Butryn 65, Sobański 27, Van Walle 26, Kalembka 24, Błoński 17, Krulicki 11, Quiroga 11, Pietraszko 9, Kohut 9, Falaschi 2,
Społem – Pawliński 63, Andrić 60, Wachnik 54, Formela 20, Superlak 20, Wohlfahrstaetter 17, Nalobin 13, Łapszyński 10, Komenda 8, Maćkowiak 5, Schamlewski 5, Morozow 4, Szymański 3, Stępień 2, Bućko 2, Adamski 1,
[Ilość błędów w ataku] – GKS 23 – Społem 33
GKS – Kapelus 8, Butryn 5, Sobański 3, Błoński 2, Kalembka 2, Krulicki 1, Pietraszko 1, Kohut 1,
Społem – Andrić 9, Wachnik 7, Superlak 5, Pawliński 5, Wohlfahrstaetter 4, Łapszyński 2, Szymański 1,
[Ilość ataków zablokowanych] – GKS 14 – Społem 18
GKS – Kapelus 4, Butryn 3, Van Walle 2, Kalembka 2, Błoński 1, Krulicki 1, Quiroga 1,
Społem – Wachnik 6, Andrić 4, Pawliński 4, Maćkowiak 1, Wohlfahrstaetter 1, Superlak 1, Łapszyński 1,
[Ilość zdobytych punktów w ataku] – GKS 122 – Społem 121
GKS – Butryn 34, Kapelus 25, Van Walle 12, Kalembka 12, Sobański 10, Krulicki 7, Quiroga 7, Pietraszko 6, Kohut 5, Błoński 3, Falaschi 1,
Społem – Pawliński 30, Andrić 28, Wachnik 19, Nalobin 9, Wohlfahrstaetter 7, Formela 7, Maćkowiak 4, Łapszyński 4, Komenda 3, Schamlewski 3, Superlak 2, Morozow 2, Bućko 1, Stępień 1, Adamski 1,
[Procent punktów w stosunku do wszystkich ataków] – GKS 48% – Społem 41,75%
GKS – Pietraszko 81,5%, Quiroga 64%, Krulicki 63,5%, Kohut 56%, Butryn 53,5%, Kalembka 50%, Falaschi 50%, Kapelus 38,75%, Van Walle 37,5%, Sobański 22,75%, Błoński 18%,
Społem – Adamski 100%, Maćkowiak 80%, Nalobin 64%, Schamlewski 60%, Bućko 50%, Stępień 50%, Morozow 50%, Andrić 46%, Komenda 43,5%, Wohlfahrstaetter 41,5%, Pawliński 40,5%, Łapszyński 40%, Formela 35%, Wachnik 34%, Superlak 9%, Szymański 0%,
[Ilość bloków punktowych] – GKS 18 – Społem 14
GKS – Krulicki 7, Kapelus 3, Kalembka 2, Komenda 2, Butryn 2, Błoński 1, Pietraszko 1,
Społem – Nalobin 3, Pawliński 3, Maćkowiak 2, Wohlfahrstaetter 2, Wachnik 2, Komenda 1, Morozow 1,
[Ilość błędów własnych „innych”] – GKS 4 – Społem 10
[MVP] – GKS 2 – Falaschi 1, Butryn 1. – Społem 1 – Pawliński 1.
Felietony Piłka nożna
Betonowy Urban
Nie doczekaliśmy się powołania dla Bartka Nowaka. Nie wystarczy, że od samego początku sezonu wiążesz krawaty w tej lidze, indywidualnie piłkarsko jesteś jednym z najlepszych zawodników w ostatnich latach. Że masz liczby, jesteś równy, a twoja drużyna dzięki tobie co mecz ma gola.
Ani to, że potrafisz znaleźć taką mysią dziurę na zatłoczonym boisku i wykorzystać ją do ultraprecyzyjnego podania, że partnerowi wystarczy tylko dołożyć nogę. Że stałe fragmenty bijesz tak, że koledzy tylko dostawiają głowę i jest gol.
Nie, to panu Urbanowi nie wystarczy. Dlatego plecie banialuki o tym, jak to Bartek rozgrywa „znakomity sezon, znakomity. Ale to tylko polska ekstraklasa”. Chłopie, to po kiego grzyba ty w ogóle w ostatnim czasie się kilka razy pojawiałeś na Nowej Bukowej? Właśnie po to, żeby zobaczyć kapitalnego zawodnika i go nie powołać? A może po prostu chodziło o to, żeby poskubać słonecznik i obejrzeć meczyk?
Nie wiem, co jeszcze miałby Nowak zrobić, żeby to powołanie dostać. Stanąć na (…) i zatańczyć breakdance’a?
Nie mówimy o zawodniku, który ma dobry miesiąc. Mówimy o piłkarzu, który od ponad pół roku tydzień w tydzień pokazuje naprawę bardzo wysoki poziom, przerastający na ten moment większość reprezentantów. I tak – można powiedzieć, że to tylko ekstraklasa. Tyle, że przecież po pierwsze nie jest to żadna ujma, a po drugie przez całe lata do polskiej kadry powoływane były te wszystkie Kapustki, Wszołki i inne piłkarskie wynalazki.
Mimo mojej całej sympatii do Grosika, to teraz mam pytanie, jakim prawe on jest w kadrze, a Nowak nie? Co niby takiego specjalnego robi Wiśniewski, żeby w tej kadrze się znajdować? Drągowski to co prawda bramkarz, ale… bramkarz, który na początku wiosny puszczał każdy celny strzał do bramki.
Jakim prawem w kadrze jest wiecznie kontuzjowany Moder, który poza jedną bramką strzeloną Anglii nie dał reprezentacji kompletnie nic? W czym lepsze są te wszystkie Rózgi czy Slisze? Poza tym, że – jak w przypadku tego ostatniego – przyklejony został do kadry niczym rzep i nie da się go odkleić. Jak mniemam, tylko dlatego, że grał w Legii, bo gdyby nie pograł kilka lat u Wojskowych, to pewnie nikt by w Polsce o nim nie pamiętał.
I tu nawet nie chodzi o to, że Bartosz Nowak miałby grać, wyjść w pierwszej jedenastce. To kwestia symboliki, sygnału dla piłkarskiej polski. Że to właśnie to powołanie pokazuje, że jak zawodnik przez tyle miesięcy gra nie tylko bardzo dobrze, ale wręcz kapitalnie, to logiczną nagrodę jest powołanie do reprezentacji Polski. Choć swoją drogą, uważam, że piłkarz w takiej formie realnie mógłby pomóc tej drużynie.
W mediach padały jeszcze od niektórych ekspertów argumenty typu, że Nowak nie powinien być powołany, bo „gdzie niby wcisnąć Nowaka?”. Tyle, że jak przez wiele lat do kadry były powoływane różne wynalazki, to nikt się o to nie pytał. To jest tak z dupy argument, że szkoda nawet strzępić języka.
Trudno nie odnieść wrażenia, że Urban ma po prostu mentalność typowo polskiego piłkarskiego betonu. Jak mu wszyscy truli, że powinien powołać Pietuszewskiego, to gadał jakieś swoje dziwne argumenty. Teraz w końcu powołał. O co najmniej jedno zgrupowanie za późno, ale dobrze, że w ogóle.
Pamiętam, jak kiedyś w szkole graliśmy trochę w piłkę ręczną. Zawsze byłem zwinny i w tę ręczną dobrze grałem. Przyszedł jakiś turniej międzyszkolny, nauczyciel WF wybrał zawodników do reprezentacji szkoły. Mnie nie „powołał” – bo według niego byłem za niski. Tak się wkurwiłem, że gdy na następnej lekcji graliśmy jakiś krótki mecz „niepowołani vs reprezentacja szkoły” moja drużyna wygrała 5:4, a ja strzeliłem wszystkie 5 bramek. Gdy potem nauczyciel wychodził z roboty, minął mnie tylko na korytarzu i rzucił „Michał, dobrze grałeś”. Pamiętam to do dziś. Widział najwidoczniej, jak mi zależy i że byłem zły. Ale decyzji nie zmienił. Więc gdzieś mógł sobie wsadzić swoje pochwały, tak jak gdzieś Urban może wsadzić swoje zdanie, że Nowak gra „niesamowity, sezon, niesamowity”.
Nie wiem, czy to jakiś osobisty uraz selekcjonera czy właśnie wspomniana betonowa mentalność rodem Zdziśków Kręcinów czy innych tzw. leśnych dziadków z PZPN. Fajnie, że trener taki zabawny, taki śmieszny i taki wyluzowany jest na swoich konferencjach, a nie bucowaty jak Czesiu Michniewicz. Ma jednak w sobie coś z tego PRL-owskiego betonu.
Bartek zapytany przy okazji meczu z Jagą przez Kubę Jeleńskiego o kadrę powiedział, że „jak dostanie powołanie to będzie najszczęśliwszy, a jak nie dostanie – to też będzie najszczęśliwszy”. Chciałbym, żeby tak było, bo nie tylko na boisku, ale i poza nim pokazuje, że to jest po prostu znakomity facet, skromny, a jeśli chodzi o grę – piekielnie dobry.
Od lat nie było w Katowicach piłkarza, który doczekałby się skandowania swojego nazwiska nie przy okazji gola czy dopingowania bramkarza przy rzucie karnym. Kibiców GieKSy niełatwo zachwycić. A Bartek to usłyszał po hat-tricku z Wisłą Płock, słyszał to po zmianie w Lubinie oraz przed meczem z Lechią, gdy dostawał nagrodę Piłkarza Miesiąca.
Osobiście nie mam nic do trenera Urbana. Choć uważam, że był przehajpowany jeśli chodzi o wybór na stanowisko selekcjonera, to z drugiej strony z polskich szkoleniowców nie było nikogo specjalnie lepszego. Jeśli chodzi o Górnik – uważam, że skandalem było zwolnienie go. Osobiście go w sumie nawet lubię.
Ale tu mnie wkurwił niemożebnie. Swoim uporem, swoim sztywnym trzymaniem się nie wiadomo czego.
Grosika powołał kuźwa jego mać…
Oczywiście to nie jest sprawa życia i śmierci. Życzę polskiej reprezentacji bardzo dobrych meczów barażowych i awansu na Mundial. Nie widzę powodu, dlaczego nie miałby się tak stać – ostatecznie poziom tej kadry jest dobry, więc nic nie stoi na przeszkodzie, choć – jeśli przejdziemy Albanię – to finał na wyjeździe ze Szwecją czy Ukrainą będzie wyrównany. Szanse oceniam 50/50, no może lekko na korzyść Polaków.
A za Bartka niesamowicie trzymamy kciuki. To piękne, że dożyliśmy czasów, kiedy piłkarz potrafi tak zachwycać i rozkochać w sobie katowicką publiczność. Tak jak napisałem, Bartek robi dobrą minę do złej gry, ale nie wierzę, że gdzieś go wewnętrznie to nie zabolało. Masz poczucie, że jesteś aktualnie jednym z najlepszych polskich piłkarzy, jeśli chodzi o formę i musisz obejść się smakiem. Życzyłbym sobie, żeby zawodnik wyszedł z tego po prostu silniejszy. I jak nie w kadrze, to w GieKSie miał swoje momenty radości.
A Panu Panie Urban zacytuję słowa piosenki:
„W domach z betonu nie ma wolnej miłości”
…
Felietony Piłka nożna
Plusy i minusy po Lechii
GieKSa pokonała Lechię Gdańsk 2:0 i dopisała kolejne zwycięstwo w lidze. Zapraszam na plusy i minusy.
Plusy:
+ Bartosz Nowak
Dobre wyjście z piłką już w pierwszej minucie, wywalczony rzut wolny, z którego zaczęła się akcja bramkowa, świetne wyprowadzenie przy golu Wdowiaka i podanie do Szkurina przy drugim trafieniu. Do tego dośrodkowania po stałych fragmentach i ciągła aktywność przez cały mecz.
+ Rafał Strączek
Kluczowa interwencja w 20. minucie po strzale z wolnego Zhelizko, który był zupełnie niepilnowany. Gdyby ta piłka wpadła, mecz mógłby potoczyć się inaczej. Do tego pewne wyjście w 69. minucie i spokojne łapanie w końcówce pierwszej połowy.
+ Skuteczność przy niskim posiadaniu
38% posiadania piłki i prowadzenie 1:0 po pierwszej połowie mówi samo za siebie. Lechia więcej kreowała, ale to my byliśmy konkretniejsi. Warto zauważyć też to, że znowu strzeliliśmy bramkę prawie, że do szatni.
Minusy:
– Zmarnowane okazje
Nowak nie wykorzystał błędu bramkarza Lechii, który zagrał mu piłkę dosłownie w nogi. Do tego zmarnowana szybka kontra w 32. minucie. Przy lepszym wykończeniu wynik mógł być wyższy dużo wcześniej.
Podsumowanie:
2:0 z Lechią i trzy punkty w lidze. Pierwsza połowa wyrównana, Lechia miała więcej z gry, ale to my byliśmy konkretniejsi. Druga połowa to sprawniejsze zarządzanie wynikiem, choć nie bez nerwowych momentów.
GieKSiarz
Piłka nożna
Górak: To nasz bardzo szczęśliwy dzień
Na pomeczowej konferencji pojawili się trenerzy obu drużyn – Rafał Górak i John Carver. Poniżej spisane główne wypowiedzi szkoleniowców, a na dole zapis całej konferencji prasowej w wersji audio.
John Carver (trener Lechii Gdańsk):
Ten mecz miał dwie połowy. Mam na myśli różnicę, między połowami, bo w pierwszej połowie byliśmy w dobrej formie i stworzyliśmy 1-2 klarowne sytuacje, ale druga połowa była skrajnie przeciwna. Mecz wygrała drużyna lepsza i jest to trudne do zaakceptowania. Musieliśmy dokonać kilku zmian w naszym zespole, szczególnie w przerwie dokonaliśmy zmiany Rodina, jedynego doświadczonego zawodnika w naszej obronie, który dostał w żebra i miał problemy z oddychaniem. Jak się traci takiego zawodnika, to ma to duży wpływ na nasz zespół. W mojej opinii graliśmy za bardzo bezpiecznie w ataku, bez ryzyka, bez prób zagrania w pole karne. Gratulujemy trenerowi GKS-u, lepsza drużyna wygrała. Musimy się podnieść, bo mamy dziewięć meczów do końca.
Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Zdawaliśmy sobie sprawę z siły przeciwnika, bo startowali z dyskomfortem minus pięciu punktów. Wyobrażam sobie tę trudność, jednocześnie kapitalnie Lechia z tego wyszła. Strzelili do dzisiaj 49 bramek, więc wiedzieliśmy, że musimy się mieć na baczności. Oczywiście można dywagować na temat składu, ale przecież jedna i druga strona była w jakiś sposób nie tyle osłabiona, ale jednak absencje po jednej i po drugiej stronie były.
Widzieliśmy więc mecz, w której rywal próbował w pierwszej połowie nas zepchnąć – trochę przy wrzutach z autu za nisko się ustawialiśmy. W związku z tym, było parę niebezpiecznych prób rywali zza pola karnego, staraliśmy to skorygować w przerwie, żeby stanąć wyżej i kiedy przeciwnik nie rzuca z autu długiej piłki, nie możemy być tak nisko w polu karnym – zneutralizowaliśmy to i dzięki temu się to trochę oddaliło.
Zawodnicy wykonali kupę mrówczej pracy. Nie dość, że orali, to wykonywali zadania taktyczne, że jestem zadowolony. A mieliśmy przecież trochę przebudowanych rzeczy – cała linia obrony była wywrócona do góry nogami. Każdy zdał egzamin na piątkę. I to mnie bardzo cieszy, że jesteśmy gotowi na to, że w perspektywie natłoku meczów, kapela, którą mamy jest szeroka i mocna. To jest klucz, by budować trening i atmosferę, a zawodnicy się też sami dobrze nakręcają. Każdy z nich czuje ważność tego momentu. Zdobyliśmy strasznie ważne punkty, u siebie, na zero z tyłu z Lechią. To są rzeczy, które budują. I to tyle o meczu, bo już w głowie mam to, co będzie się działo we wtorek.
W wielosekcyjnej GieKSie dużo się dzieje, mocno czekamy na półfinały i Jackowi Płachcie będziemy bardzo mocno trzymać kciuki w rywalizacji z Unią Oświęcim. Mam nadzieję, że kolejne finały przed nami. Dziewczyny również grają w Pucharze Polski – wygrały w Warszawie, a dzisiaj w Krakowie – gratuluję trenerce, gratuluję dziewczynom. Mam ogromną frajdę, że pracuję w tym wielosekcyjnym klubie i naprawdę trzymam za wszystkich kciuki. To jest dzisiaj nasz bardzo szczęśliwy dzień.


Najnowsze komentarze