Piłka nożna Wywiady
Krzysztof Gajtkowski przed sobotnim meczem
Kolejarz był rewelacją rundy jesiennej. Wiosna rozpoczęła się dobrze, od wygranej z Dalcanem, a potem przyszły dwie porażki. Zwłaszcza tej w Polkowicach nikt się nie spodziewał. Jak to wygląda z Waszej strony? Gdzie upatrujecie przyczyn porażek?
Jeżeli chodzi o mecz w Polkowicach, to na pewno przegraliśmy niezasłużenie. Prowadziliśmy grę, byliśmy zespołem zdecydowanie lepszym. Mieliśmy sporo pecha, bo dwukrotnie trafialiśmy w słupek. Mimo przegranej nikt nie ma tutaj do nikogo pretensji, bo graliśmy naprawdę dobry mecz, po prostu brakowało szczęścia. Mecz z Łęczną był już zupełnie inny. Tego dnia byliśmy w troszkę słabszej dyspozycji. Do 70 minuty było 0:0, potem pechowy rzut karny i dalej już strzelała tylko Łęczna.
Jak nastroje w klubie przed meczem z GieKSą?
Nastroje normalne, jak przed każdym meczem. Wiadomo, że gramy u siebie i interesuje nas tylko zwycięstwo. Chcemy zrehabilitować się za porażkę z Łęczną. Łatwo na pewno nie będzie, GKS ostatnio wygrał swój mecz 3:1, ale zrobimy wszystko, żeby wygrać.
Jakiej gry możemy się spodziewać po Kolejarzu? Po meczu w Katowicach kibice zapamiętali Kolejarz jako zespół zdyscyplinowany, bardzo dobrze ustawiony pod względem taktycznym i czyhający na błędy rywala.
Teraz gramy na własnym boisku. Grając u siebie zazwyczaj prowadzi się grę. Na pewno nie cofniemy się i nie będziemy czekać, co zrobi GKS. Będziemy starali się sami skonstruować coś, co przyniesie nam bramki.
Interesuje się Pan, co na co dzień dzieje się w Swoim byłym klubie?
Powiem szczerze, że nie. Swego czasu były prowadzone rozmowy na temat mojego przyjścia do Katowic, ale to wszystko spaliło na panewce. Słyszałem tylko, że GKS ma kłopoty finansowe. Na co dzień nie interesuje się tym, co dzieje się w GKS-ie.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


DejvidGKS
8 kwietnia 2012 at 00:18
Zobaczymy co dalej GieKSiorze :D:)
DejvidGKS
8 kwietnia 2012 at 00:20
KSGKS !!
DejvidGKS
8 kwietnia 2012 at 00:21
Vo powiesz?? Pisz coś !!