Dołącz do nas

Piłka nożna

Kto przezimuje na dnie?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Do końca zimowej rundy pozostały każdej drużynie po dwa mecze. Dół tabeli jest bardzo ściśnięty i każdy pojedynczy wynik może być kluczowy pod względem pozycji, na której drużyny spędzą resztę zimy. Co nas czeka w siedemnastej kolejce Ekstraklasy?

Piast pod wodzą Daniela Myśliwca odbił się od dna i wydaje się, że znalazł choć trochę sposób na siebie. Kibicom Piasta jeszcze nie było zobaczyć wygranej nowego trenera na swoim stadionie, gdyż ich drużyna jedyny mecz rozgrywany w Gliwicach bezbramkowo zremisowała. Okazją do zmiany tego stanu rzeczy będzie bardzo ważne starcie z Widzewem Łódź. Obu ekipom grozi spędzenie zimy w strefie spadkowej. Kibice Widzewa już ostatnio ucięli sobie pedagogiczną pogawędkę z piłkarzami, więc w razie porażki raczej nie będą otaczać miłością swoich „pupili”. W zeszłym tygodniu Radomiak pod wodzą Goncalo Feio przegrał po raz pierwszy, wyjeżdżając z Poznania z wynikiem 1:4. Górnik Zabrze przyjedzie do Radomia na fotelu lidera, głównie dzięki dwóm zaległym spotkaniom Jagiellonii.

Weekend rozpocznie się w Gdańsku, gdzie Lechia, która nie powinna grać w Ekstraklasie, podejmie Bruk-Bet Termalicę Nieciecza. Oba zespoły znajdują się w strefie spadkowej i potencjalna zguba punktów bardzo zbliży je do przezimowania na miejscu spadkowym. Po porażce z GieKSą trener Marcin Brosz zaczął odmawiać przegrywania i wygrał, po raz pierwszy w tym sezonie, dwa spotkania z rzędu. Koronę Kielce i Cracovię dzięki zaledwie jeden punkt, oba zespoły mogą mieć chrapkę na zaatakowanie topowych czterech miejsc. Ekipa Luki Elsnera znajduje się w kryzysie, nie udało im się wygrać żadnego spotkania od 18 października, a niektórzy wtedy już… przypisywali im Mistrzostwo Polski. Swoją gwiazdę straciła Korona – Jacek Zieliński potwierdził na konferencji kontuzję Dawida Błanika. Ciągle ostatnim meczem GieKSy jest porażka u siebie z Piastem Gliwice, przez którą niebezpiecznie zbliżyliśmy się do strefy spadkowej. W przypadku wygranej z Pogonią Szczecin, oba kluby będą miały taką samą liczbę punktów. Pogoń jest jedną z najgorzej radzących sobie drużyn na wyjazdach, w ośmiu spotkaniach zdobyli tylko pięć punktów.

Drugi dzień weekendu także rozpocznie się w Trójmieście, tym razem to Arka Gdynia podejmie Raków Częstochowa. Całej sagi dookoła Marka Papszuna chyba nie ma sensu opisywać, na razie jest trenerem Rakowa i mimo całej otoczki, Medaliki wysoko wygrały z Rapide, Wiedeń. Bez sentymentów będzie musiał podejść do tego meczu Dawid Szwagra, który spędził w Częstochowie około 3,5 roku – zarówno jako asystent Marka Papszuna, jak i w roli głównego trenera. Jagiellonia tym razem powinna rozegrać swój mecz, gdyż to Zagłębie Lubin będzie odpowiedzialne za potencjalne odśnieżenie stadionu. Podopieczni Adriana Siemieńca dali sobie radę w Europie i wygrali z fińskim KuPS. Niedzielę zamknie pojedynek dwóch biało-niebieskich ekip – Wisła Płock zmierzy się z Lechem Poznań. Oba kluby dzielą trzy punkty różnicy i zapowiada się, że bezpośrednie wyniki między nimi mogą mieć bezpośrednie znaczenie w końcowej tabeli.

Kolejkę zamknie starcie Motoru Lublin z Legią Warszawa. Legioniści, jako jedyni reprezentanci naszego kraju, przegrali czwartkowe starcie w Europie, a na zwycięstwo w lidze czekają od końcówki września. Motor za to od pokaźnej porażki z GieKSą trzyma poziom i na cztery spotkania zaliczył dwie wygrane i dwa remisy.


Piątek (28 listopada): 
Piast Gliwice (18.) – Widzew Łódź (14.) | 18:00 0:2
Radomiak Radom (8.) – (1.) Górnik Zabrze | 20:30 (Canal+ Sport, Canal+ Sport 3, Canal+ 4K)

Sobota (29 listopada): 
Lechia Gdańsk (18.) – (16.) Bruk-Bet Termalica Nieciecza | 14:45 (Canal+ Sport 3) 
Korona Kielce (5.) – (7.) Cracovia | 17:30 (Canal+ Sport 3) 
GKS Katowice (15.) – (10.) Pogoń Szczecin | 20:15 (Canal+ Sport 3, Canal+ 4K) 

Niedziela (30 listopada): 
Arka Gdynia (13.) – (6.) Raków Częstochowa | 14:45 (Canal+ Sport 3) 
Zagłębie Lubin (9.) – (2.) Jagiellonia Białystok | 17:30 (Canal+ Sport 3, Canal+ 4K, Canal+ Premium, TVP Sport)  
Wisła Płock (3.) – (4.) Lech Poznań | 20:15 (Canal+ Sport 3) 

Poniedziałek (1 grudnia): 
Motor Lublin (11.) – (12.) Legia Warszawa | 19:00 (Canal+ Sport 3, Canal+ Sport 5) 

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.

Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.

Co do poprawy? 

OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.

GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.

STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).

Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.

Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.

Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.

MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.

TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.

Kontynuuj czytanie

Galeria Kibice Piłka nożna

Spodek Super Cup 2026

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku. 

Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).

Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.

Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.

Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga