Piłka nożna
Lechia kolejnym rywalem GieKSy, ciekawie w Legnicy i Lublinie
Fortuna 1 liga na półmetku rundy jesiennej nabiera rumieńców. Praktycznie po każdej serii gier na czoło wysuwa się inny zespół. Zgodnie z przewidywaniami liga jest wyrównana i trudno przewidywać rozstrzygnięcia kolejnych spotkań.
GieKSa pierwszy z dwóch kolejnych meczów wyjazdowych rozegra w Gdańsku. Oba zespoły w dwóch ostatnich spotkaniach zdobyły tylko po jednym punkcie. Na własnym boisku Lechia gra bezkompromisowo — dwa razy wygrała i raz musiała uznać wyższość Motoru.
Lider rozegra wyjazdowy mecz z Bielskiem. Gospodarze jeszcze nie przegrali na własnym boisku, Górnik nie zaznał goryczy porażki w tym sezonie jako jedyny w całej stawce. W Legnicy gospodarze podejmą Odrę. Miedź wyprzedzi swojego bezpośredniego rywala tylko w przypadku zwycięstwa. Po wygranej z Motorem GKS Tychy jedzie do Płocka na mecz z Wisłą. Po trudnym początku sezonu podopieczni trenera Saganowskiego notują zwyżkę dyspozycji. Wisła wygrała dwa ostatnie mecze bez straty bramki.
Druga wygrana w sezonie będzie celem zarówno Chrobrego jak i Stali Rzeszów. Głogowianie podejmą Arkę Gdynia. Stal zagra na wyjeździe ze Zniczem, który przełamał w ostatniej kolejce serię czterech kolejnych porażek. Nawet zwycięstwa mogą nie wystarczyć do opuszczenia strefy spadkowej.
9. kolejka – 22-24 września
Miedź Legnica – Odra Opole (22 września, 18:00)
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Górnik Łęczna (22 września, 18:00)
Lechia Gdańsk – GKS Katowice (22 września, 20:30)
Resovia – Polonia Warszawa (23 września, 15:00)
Motor Lublin – Wisła Kraków (23 września, 17:30)
Chrobry Głogów – Arka Gdynia (23 września, 20:00)
Wisła Płock – GKS Tychy (24 września, 12:40)
Znicz Pruszków – Stal Rzeszów (24 września, 15:00)
Zagłębie Sosnowiec – Bruk-Bet Termalica Nieciecza (24 września, 18:00)
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze