Piłkarze GieKSy po meczu – horrorze pokonali wczoraj Wisłę Puławy 2:1, przegrywając do przerwy 0:1. Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mass mediów, które wybraliśmy dla Was.
sportowefakty.wp.pl – Grzegorz Goncerz zamienił piękny sen w koszmar
[…] Przed rozpoczęciem tej kolejki gospodarze legitymowali się serią sześciu spotkań bez porażki, a w starciu z beniaminkiem chcieli przedłużyć dobrą serię. Ślązacy podkreślali, że wprawdzie zmierzą się z beniaminkiem I ligi, ale nieobliczalnym.
Doskonale przekonali się o tym już w 11. minucie. Konrad Nowak idealnie podał do Dawida Pożaka, który z bliska wpakował piłkę do siatki. Goście wykorzystali swoją pierwszą szansę na bramkę, przez co GieKSa musiała gonić wynik.
[…] Na boisku dominowali gospodarze, ale nie umieli potwierdzić tego trafieniem. Wyraźnie zawodziła ich celność. Przełamanie przyszło po przerwie. W 59. minucie Goncerz dostał podanie od Mikołaja Lebedyńskiego i dał GieKSie wyrównanie. Zaś trzy minuty później Ślązacy już prowadzili, gdyż Goncerz pewnie wykorzystał rzut karny.
Piłkarze Wisły byli zszokowani tak szybką utratą prowadzenia. Mimo to wciąż starali się walczyć z rywalami, którzy wyraźnie dostali wiatru w żagle, a ich obrona była nie do przejścia.
kswislapulawy.pl – 3 punkty zostały w Katowicach
Po meczu pełnym walki i zaangażowania piłkarze puławskiej Wisły, którzy jako pierwsi objęli prowadzenie w spotkaniu musieli uznać wyższość rywali ze Śląską i wrócili do domu bez punktów.
Początek spotkania okazała się dla naszej ekipy wprost wymarzony, bo już w 11 minucie po strzale Dawida Pożaka objęliśmy prowadzenie i od tego momentu zaczęła się twarda walka. W której wiślacy pokazali charakter, a Nazar Penkovets w asyście obrońców odpierali kolejne ataki GKSu.
Pojawiła się też szansa na podwyższenie wyniku, ale śląscy obrońcy nie dali się zaskoczyć. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Wisły 1:0, ale w statystkach strzałów na bramkę prowadził GKS 20 do 3.
katowickisport.pl – Do przerwy 0:1. A potem kapitan załatwił sprawę w 120 sekund!
Ostatnie wyniki katowiczan – ale przede wszystkim gra prezentowana w potyczkach z Zagłębiem, Zniczem i Podbeskidziem – kazały upatrywać zdecydowanego faworyta piątkowego starcia w gospodarzach.
Co prawda stawiano lekki znak zapytania przy tej tezie ze względu na brak w składzie GieKSy kontuzjowanego lidera środka pola, Tomasza Foszmańczyka, ale 11 bramek straconych przez beniaminka w ostatnich czterech grach ligowych rodziło u miejscowych nadzieję, że coś prędzej czy później do puławskiej siatki wpaść musi.
Zamiast wspomnianego „Fosy”, na „dziesiątce” mecz zaczął Grzegorz Goncerz, mając przed sobą debiutującego przy Bukowej Mikołaja Lebedyńskiego. Nie on jednak, a właśnie pracujący między 40. a 10. metrem przed bramką gości „Gonzo” najczęściej strzelał w I połowie na wiślacką bramkę. Nic jednak – wbrew wspomnianej nadziei GieKSiarzy – wpaść nie chciało.
[…] GKS „załatwił sprawę” w 120 sekund. Najpierw Lebedyński wystawił piłkę Goncerzowi tak, że z 14 metrów chybić nie można było, za chwilę zaś kapitan skutecznie uderzył z rzutu karnego. To było potwierdzenie – i ukoronowanie – zdecydowanej przewagi gospodarzy! Już do końcowego gwizdka trwał zresztą katowicki huragan, a marzeniem puławian było tylko uniknięcie kolejnych strat. Co im się zresztą udało, ale o odwrócenie losów gry myśleć w żaden sposób nie mieli prawa,choć… w 94 min strzał rozpaczy Tomasza Sedlewskiego trafił w poprzeczkę!
sportslaski.pl – „GieKSa” z fartem, „Gonzo” killer!
Ten mecz długo nie układał się piłkarzom GKS-u Katowice. Gospodarze szybko stracili gola a później mimo przewagi nie potrafili trafieniem odpowiedzieć gościom z Puław. Wystarczyło jednak by na kilka minut przebudził się Grzegorz Goncerz i przy Bukowej mogą cieszyć się z kompletu punktów.
[…] Co ciekawego?
– Mecz z trybun obserwował prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek. Sternik piłkarskiej centrali stracie GKS-u z Puławami obserwował w towarzystwie rządzącego GKS-em Wojciecha Cygana.
[…]- Puławianie mecz kończyli w dziesiątkę. W końcówce za dyskusję z arbitrem drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną ukarany został Piotr Darmochwał. Rezerwowy Puław na boisku spędził niespełna kwadrans!
gol24.pl – GKS Katowice z piekła do nieba w dwie minuty. Co za comeback z Wisłą Puławy!
[…] W meczu 8. kolejki zespół Jerzego Brzęczka przegrywał od 11 minuty z Wisłą Puławy. Po przerwie zaczął jednak grać znacznie lepiej i ekspresowo odrobił straty. W 60 minucie wyrównał Grzegorz Goncerz. Krótko potem ten sam zawodnik ustalił z rzutu karnego wynik na 2:1. Kiedy schodził z boiska, publiczność żegnała go brawami. Na stojąco. Z trybun spotkanie obejrzał prezes PZPN Zbigniew Boniek
Od początku spotkania było widać, jak dużej pewności siebie nabrali zawodnicy GKS-u po ostatnich wygranych. W pierwszych minutach zamknęli przeciwnika na własnej połowie i długo wymieniali futbolówkę. Wydawało się, że bramka dla gospodarzy to kwestia minut. Tymczasem ku zaskoczeniu wszystkich zgromadzonych przy Bukowej to podopieczni Roberta Złotnika objęli prowadzenie.
[…] Gospodarzy chyba nieco zamroczyło, gdyż przez kilka minut po stracie gola oddali inicjatywę Wiśle. Ta z kolei była bliska podwyższenia w 20. minucie. Konradowi Szczotce zabrakło niewiele by pokonać Nowaka. Od tego momentu podopieczni Jerzego Brzęczka rzucili się do ataków i po pierwszej połowie mogli odczuwać naprawdę ogromny niedosyt. Kibice GKS-u przynajmniej trzykrotnie widzieli już piłkę siatce, ale za każdym razem – po uderzeniach Prokicia, Goncerza czy też Abramowicza piłkę z okolic linii bramkowej wybijali defensorzy gości. Napór GKS-u trwał w najlepsze także w drugiej części gry. Chwilę po wznowieniu gry swoją szansę miał Mikołaj Lebedyński, ale to co najlepsze w tym meczu dla gospodarzy miało dopiero nadejść. W 60. minucie GKS wyrównał za sprawą swojego kapitana Grzegorza Goncerza, który mocnym strzałem nie dał szans Penkovetsovi. Kibice GieKSy nie zdążyli się jeszcze na dobre nacieszyć wyrównaniem, a po chwili już mogli świętować po raz drugi. Tym razem Goncerz pokonał bramkarza z rzutu karnego, który sędzia podyktował za zagranie piłki ręką przez obrońcę z Puław.
To były dwie minuty, które wstrząsnęły Wisłą. Do momentu utraty gola goście naprawdę nie grali źle. Co prawda przez większość meczu gracze beniaminka głównie się bronili, ale gdy już znaleźli się z piłką na połowie rywala, to mogli imponować spokojem, a także zaawansowaniem technicznych. To wszytko wyglądało świetnie do 30 metra od bramki Nowaka.
polsatsport.pl – GKS Katowice umocnił się na podium, dramatyczna sytuacja Stali Mielec
[…] Pomimo świetnej passy w ostatnich tygodniach w Katowicach obawiano się przyjazdu Wisły Puławy. W zespole beniaminka występuje bowiem Sylwester Patejuk, który z 6 trafieniami przewodzi klasyfikacji najlepszych strzelców 1 ligi. Wychowanek Hutnika tym razem bramki nie strzelił, ale Wisła postawiła twarde warunki i kibice GKS-u do końca musieli drżeć o wynik.
Mecz stał na wysokim poziomie i fani nie mogli narzekać na nudę. Goście objęli prowadzenie już w 11. minucie. Potem do ataku ruszyli gospodarze, ale nie potrafili wykorzystać świetnych okazji. Na kolejnego gola w tym meczu kibice musieli poczekać do 60. minuty, gdy na listę strzelców wpisał się kapitan „Gieksy” – Grzegorz Goncerz, kilka minut później ten sam zawodnik podwyższył na 2:0. Wisła mogła jeszcze wyrównać w ostatniej akcji meczu, ale po dobrym uderzeniu piłka zatrzymała się na poprzeczce.
Najnowsze komentarze