Piłka nożna
Minusy po Stali
GKS Katowice przegrał swoje pierwsze spotkanie od października. Niestety mecz przypomniał nam najgorsze spotkania z tego sezonu i poprzednich rozgrywek. Trudno dopatrzeć się jakiegokolwiek pozytywu, bo tak naprawdę, wszystko co było dobre w poprzednich meczach, tym razem zawiodło. Nie jesteśmy w stanie nawet wyróżnić pozytywnie choćby jednego zawodnika.
Plusy:
Brak.
Minusy:
– Wynik – GKS przegrywając ze Stalą skomplikował sobie sytuację w tabeli. Teraz znów musimy gonić, a przed nami dwa bardzo ciężkie wyjazdy.
– Bardzo słaba ofensywa – nie istnieliśmy w tym aspekcie gry. GKS kompletnie nie radzi sobie w ataku pozycyjnym.
– Słaba defensywa – w przeciwieństwie do meczu w Suwałach, tym razem pojawiły się błędy, niepewność, co skutkowało utratą bramek.
– Nie mamy boków – boczni obrońcy nie dają zbyt wiele, bo zbyt wiele nie potrafią. Frańczak próbował, ale pod presją traci piłkę, Mączyński tylko średnio raz na mecz coś w ofensywie zrobi. Skrzecz jak na razie jest kompletnie nieefektywny, Błąd ze Stalą nie dał nic.
– Łukasz Zejdler – powinien wziąć na siebie ciężar rozgrywania, bo podobno ma technikę. Dawno jej niestety nie widzieliśmy.
– Andreja Prokić – zawodnik, który dał nam wiele punktów w tej rundzie tym razem był cieniem samego siebie, oddał dwa bardzo niecelne strzały, ale poza tym zagrał beznadziejnie przeciw swojemu przyszłemu pracodawcy.
– Nie mamy zmienników – włos się na głowie jeży na myśl o roszadach w składzie. Gonzo już nic nie daje, inni zawodnicy po prostu są dość słabi. Nie mamy szerokiej i wyrównanej kadry.
– Decyzje trenera – mimo słabości Prokića i Błąda, zmiana tych zawodników (którzy nieraz grając słabo i tak mieli błyski dające wygrane) była mocno niezrozumiała.
Piłka nożna
Erik Jirka w GieKSie!
Erik Jirka został nowym zawodnikiem GKS Katowice – na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się z Piasta Gliwice. Słowak jest drugim piłkarzem, który w tym roku dołączył do naszego klubu.
Jirka podpisał kontrakt z GieKSą, który będzie obowiązywać przez 2,5 roku. Zawiera on również opcję przedłużenia. W Piaście zawodnik występował jako ofensywny pomocnik, ale jego wszechstronność na boisku sprawia, że może grać na kilku pozycjach. 28-latek w rundzie jesiennej wystąpił w 17 spotkaniach i strzelił w nich 5 bramek, dokładając do tego jedną asystę. Był jednym z najlepszych piłkarzy w ekipie z Gliwic, która na wiosnę będzie rywalem GieKSy w walce o utrzymanie.
W przeszłości zawodnik reprezentował Spartaka Trnava, z którym sięgnął po mistrzostwo kraju oraz Puchar Słowacji. Międzynarodową karierę kontynuował w takich klubach jak Crvena zvezda Belgrad (mistrzostwo Serbii), FK Radnicki Nis, Górnik Zabrze, Mirandes, Real Oviedo oraz Victoria Pilzno. W tym ostatnim klubie posmakował piłki nożnej na najwyższym poziomie – w 2022 roku grał w Lidze Mistrzów.
Jirka ma również na koncie występy w młodzieżowej oraz seniorskiej reprezentacji Słowacji.
Zawodnikowi życzymy powodzenia w naszych barwach!
Kibice Piłka nożna
Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025
Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.
Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.
Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.
Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!
We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.
Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.
Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.
Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.
I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.
Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.
Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.
W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.
GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.
Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.
Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.
Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.
Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!
Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.
GKS Katowice, po rzutach karnych, przegrał z Herning Blue Fox w meczu o brązowy medal Pucharu Kontynentalnego. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.
















fufon
15 kwietnia 2018 at 20:46
wszystko trafione w punkt oprócz opinii o decyzjach trenera, to że Andrzej został wystawiony to jeszcze można było zrozumieć bo zachodziło podejrzenie że zagra jak profesjonalista i sentymenty pójdą na bok, niestety miotał się, męczył i tak naprawdę to można było mu oszczędzić tego meczu, bo taki obrót sprawy można było przewidzieć, co do reszty to przemilczę, na pewno więcej czasu u mnie dostał by Dalibor Volaś za Kędziore, który był w tym meczy tak jak i zresztą wszyscy pozostali tłem i statystą 🙁
Irishman
16 kwietnia 2018 at 04:18
Dodatkowym minusem jest atmosfera, która teraz narosła wokół Prokicia. Zupełnie niepotrzebnie i winę za to ponosi trener, który wsadził go na minę!
Czy nie mamy zmienników to też nie wiem.
Na pewno nie jest takim Goncerz, a mimo to trener stawia na niego do znudzenia.
Volas grał zbyt krótko, żeby coś stwierdzić.
Mandrysz zagrał na ambicji i jednak poprawił trochę nasze prawe skrzydło.
Szkoda, ze trener skreślił Plizgę, który akurat w tym meczy przydałby się, jeśli już ktoś miał zmienić Błąda.
Robson
17 kwietnia 2018 at 13:15
Zgadzam się z przedmówcą Plizga powinien grać bo jako wychowanek zawsze zostawi więcej serca na boisku niż najemnicy. Panie trenerze ambicje na bok Dawid powinien dostać od pana szansę i wrócić do składu!