Dołącz do nas

Hokej

Mistrz Polski za mocny dla GieKSy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W 8 kolejce PHL TAURON KH GKS Katowice uległ na wyjeździe Comarch Cracovii 2:6. Krakowianie mieli spotkanie pod kontrolą przez 59 minut, a wyjątkiem było 41 sekund w 2 tercji, kiedy to GKS zdobył 2 gole. Aktualny mistrz Polski przewyższał naszych zawodników pod każdym względem, choć pierwsza bramka padła dopiero w 11 minucie. Jedyne gole dla GieKSy zdobyli Bartosz Fraszko oraz Radosław Sawicki. Dla Cracovii strzelali Damian Kapica(2), Teddy Da Costa(2), Krystian Dziubiński i Petr Sinagl. Był to zdecydowanie najsłabszy mecz naszej drużyny w tym sezonie. Fatalnie prezentowała się formacja defensywna, która dopuściła do sporej ilości sytuacji bramkowych. Podsumowaniem naszego występu był gol stracony w osłabieniu, gdy najpierw Krakowianie odebrali krążek pod bandą Jakubowi Grofowi i wyszli z kontrą, a po nieudanym strzale pogubili się nasi obrońcy i sam przed bramkarzem znalazł się Kapica.

Zawodnik meczu: brak – pierwszy raz w tym sezonie zaistniała taka sytuacja, że nie możemy wyróżnić ani jednego z naszych zawodników. Najbliżej tego tytułu był dziś Bartosz Fraszko dzięki bramce i asyście, jednak dobre 40 sekund to zdecydowanie za mało.

Comarch Cracovia – TAURON KH GKS Katowice 6:2 (2:0, 2:2, 2:0)
1:0 Damian Kapica (Maciej Urbanowicz, Kasper Bryniczka) 10:55
2:0 Krystian Dziubiński (Petr Sinagl, Mateusz Rompkowski) 5/4 19:21
3:0 Damian Kapica (Maciej Urbanowicz) 4/5 29:43
4:0 Petr Sinagl (Krystian Dziubiński) 34:54
4:1 Bartosz Fraszko (Patryk Wronka) 35:35
4:2 Radosław Sawicki (Bartosz Fraszko, Jesse Rohtla) 5/4 36:27
5:2 Teddy Da Costa (Petr Kalus , Maciej Kruczek) 40:24
6:2 Teddy Da Costa (Tomas Sykora) 58:06

COMARCH Cracovia: Radziszewski (Łuba) – Szurowski, Zib, Kalus, Da Costa, Sykora – Kruczek, Novajovsky, Kapica, Bryniczka, Urbanowicz – Wajda, Rompkowski, Domogała, Dziubiński, Sinagl – Dutka, Noworyta, Drzewiecki, Słaboń, Zygmunt.

TAURON KH GKS Katowice: Kosowski (Studziński) – Cakajik, Wanacki, Strzyżowski, Rothla, Malasiński – Grof, Martinka, Gruszka, Wronka, Łopuski – Rąpała, Nowak, Fraszko, Sawicki, Themar – Zieliński, Krawczyk, Nahunko, Majoch.

GieKSa spadła w tabeli PHL na 4 miejsce. Po 7 meczach mamy 15 punktów – tyle samo co Podhale Nowy Targ, jednak mamy lepszy bilans bramkowy. Tracimy 1 punkt do Cracovii oraz 2 do JKH GKS-u Jastrzębie, które ma rozegrany mecz więcej. W niedzielę o 15:30 zmierzymy się w Satelicie z liderem tabeli GKS-em Tychy.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga