Hokej Kibice Klub Piłka nożna Siatkówka Społecznie Szachy Zapasy
Nabór do redakcji GieKSa.pl
Nabór do redakcji GieKSa.pl jest ciągły, łamy strony są otwarte dla każdego kibica, ale raz na jakiś czas przypominamy się z oficjalną informacją, że można do nas dołączyć. Idealnym momentem jest początek nowego sezonu.
Jeśli chcesz współtworzyć nieoficjalny portal o GKS Katowice, to zapraszamy do kontaktu na maila gieksainfo[at]gmail.com.
Szukamy osób, które mogą pomóc w/poprzez:
– uczestniczenie w wyjazdach (relacje, relacje tekstowe na żywo, radio, zdjęcia, wideo itd.),
– uczestniczenie w meczach domowych (relacje, relacje tekstowe na żywo, radio, zdjęcia, wideo itd.),
– pisaniu drobnych newsach (takich jak np. sędzia, bukmacherka),
– przeprowadzaniu wywiadów,
– pisaniu felietonów,
– tworzeniu wideo,
– tworzeniu grafik,
– nagrywaniu podcastów,
– tworzeniu reportaży (w stylu tekstów Robertsa o starych czasach lub Erica Cantony opisującego np. kibiców gości na Bukowej),
– prowadzeniu kanałów social mediów (FB, YT, Instagram, TT itd.),
– tworzeniu każdego innego nowego formatu (kiedyś np. był pomysł na vlog o GieKSie, ale pomysłodawca zrezygnował).
Pomoc nie musi dotyczyć tylko pierwszej drużyny piłkarzy. Jeśli masz ochotę tworzyć treści o piłkarkach, rezerwach, młodych piłkarzach, siatkarzach, hokeistach, kibicach, sprawach społecznych, związanych z miastem czy jakichkolwiek innych, to daj znać.
Czego wymagamy?
Oprócz miłości do GieKSy to tak naprawdę jedynie regularności i wywiązywania się ze swoich deklaracji. Jeśli chcesz zając się np. rezerwami, to zrealizuj to przynajmniej do końca sezonu 2020/21. Najgorsze co mogłoby się stać dla strony i Czytelników to nagła przerwa.
Wiek, doświadczenie, miejsce zamieszkania (można mieszkać poza Polską) i inne kwestie nie są dla nas ważne. I w żadnym razie nie są przeszkodą, jedynie co to mogą być wymówką, by nie działać.
Co w zamian?
Większość z Was zapewne wie, ale zaznaczymy na wstępnie – za działanie w redakcji nikt nie dostaje wynagrodzenia. Portal finansuje się w myśl zasady: „od kibiców dla kibiców”. Co w takim razie możemy „dać”? Satysfakcję. Akredytacje na mecze domowe i wyjazdowe. Darmowe uczestnictwo w spotkaniach wyjazdowych. Sprzęt potrzebny do robienia zdjęć, kręcenia wideo. Pomoc od bardziej doświadczonych osób w poszerzaniu umiejętności dziennikarskich, twórczych itd. Co najmniej raz w roku spotkanie integracyjne. Jak ktoś potrzebuje zaliczenia praktyk i może je zrobić w GieKSa.pl, to chętnie pomożemy, ale nie szukamy osoby TYLKO na czas praktyk.
W razie zainteresowania i chęci działania dla Trójkolorowej społeczności – odezwij się na maila gieksainfo[at]gmail.com. W wiadomości napisz krótko coś o sobie, w czym byś się widział/widziała itd. W żadnym razie nie wysyłajcie swojego CV 😉 Możesz też skontaktować się z nami na forum kibiców – wyślij wtedy Prywatną Wiadomość do użytkownika GieKSa.pl lub kosa. Zapraszamy!
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna Wywiady
Wasielewski: Tutaj się odnalazłem
Po wysokiej wygranej z Termalicą porozmawialiśmy z Marcinem Wasielewskim, reprezentującym w przeszłości barwy Termalici oraz z Mateuszem Kowalczykiem, wracającym na boisko po kontuzji.
Długo zastanawiałeś się nad przedłużeniem kontraktu?
Marcin Wasielewski: Zależy od punktu widzenia. Fajnie, że się po prostu dogadaliśmy i przedłużyłem kontrakt. Jest mi tutaj dobrze, świetnie się czuję. Fajnie, że będzie więcej o dwa lata.
Po twojej przygodzie z Termalicą dziennikarze mówili, że niekoniecznie się sprawdziłeś, a…
Nie lubię mówić o przeszłości. Są to pewne rzeczy, których wiele osób nie rozumie i nie wie. Tutaj się po prostu odnalazłem, dostałem większą szansę. Byłem w stanie pokazać na co mnie stać i myślę, że teraz nieźle to wygląda.
Teraz wiele osób ocenia cię jako najlepszego wahadłowego ligi.
Czy najlepszy? Znam swoją wartość, każdym meczem próbuję robić swoje i nie odpuszczać. Przede wszystkim nie mieć żadnych pretensji do siebie, robić wszystko, co w mojej mocy. Jeżeli to tak fajnie wygląda, to się cieszę. Mam nadzieję, że będę to powielał w każdym kolejnym występie.
Fassbender już pewnie widział tę piłkę w siatce, a ty wyskoczyłeś mu zza pleców i wybiłeś za linię końcową.
Taktyka jest na początku trudna do zrozumienia, ale po okresie wdrożenia to są już automatyzmy. Robi się to automatycznie, intuicyjnie, nie zastanawia się nad tym. Po prostu to wychodzi – jeśli gra się ciągle tym systemem, to jest znacznie łatwiej. Mnie on odpowiada, bo mogę pokazać w całej krasie moje umiejętności, w grze do przodu i z tyłu.
Wybiegasz już myślami w europejskie puchary?
Przede wszystkim następny mecz. Piast Gliwice – to jest najważniejsze. Żadne puchary i myślenie gdzieś w przód. Najważniejszy jest zawsze następny rywal.
Pierwsza bramka w tym sezonie, od razu po powrocie po kontuzji.
Mateusz Kowalczyk: Dokładnie. Nie ukrywam, że siedziało mi gdzieś w głowie to, że nie strzeliłem, ale w końcu się udało. Wygraliśmy wysoko, chociaż wydaje mi się, że mecz nie porywał piłkarsko zarówno w moim wykonaniu, jak i drużyny. Cieszę się, że ta bramka przyszła, lekka ulga.
Jaki był plan na ten mecz?
Chcieliśmy zagrać swoje i strzelić jak najszybciej bramkę i cieszy, że to się udało w pierwszej połowie. Termalica naprawdę wyglądała dobrze piłkarsko, ale mieliśmy gdzieś łatwość z dochodzeniem do sytuacji, to był klucz.
Jaki był przekaz w szatni po tym, jak straciliście bramkę, która mogła dać wiatru w żagle rywalowi?
To nie było potrzebne. W szatni sobie powiedzieliśmy, że musimy zacząć lepiej grać w piłkę i więcej się przy niej utrzymywać, bo w pierwszej połowie za szybko się jej pozbywaliśmy, to nie było potrzebne.
Długo byłeś poza grą, jak czułeś się dziś na boisku?
Pogoda nie pomagała. W 60-70. minucie odczuwałem ten mecz, ale miałem dużo ćwiczeń dodatkowych, biegania. Też trenuję z drużyną ostatnie 1,5 tygodnia, fizycznie jest coraz lepiej. Te ostatnie trzy mecze będą jeszcze lepsze fizycznie.
Od początku był taki plan, że grasz te 60-70 minut?
Nie mam pojęcia *śmiech*. Trenera trzeba spytać.
Jesteśmy na trzecim miejscu, chyba możemy o tym mówić głośno, że w tym momencie, na tym etapie sezonu, europejskie puchary to jest cel GKS-u Katowice.
Patrzymy w górę. Teraz wygraliśmy ważne mecz z Termalicą, za tydzień jedziemy na Piasta. Ta liga jest taka, że nie można nic zlekceważyć. Jedna porażka może cię zepchnąć w dół, a jedna wygrana wywindować do góry. Musimy być skupieni na kolejnym zadaniu.
Dzisiaj fantastyczna atmosfera na Arenie Katowice, czuliście to na boisku?
Super było. Mimo tego, że gramy o 12 w niedzielę, to kibice dali radę. To niesie się, doping po każdym wślizgu czy udanym zagraniu pomaga zawodnikowi na boisku.


Najnowsze komentarze