Piłka nożna
Noty i opisy po Tychach
GieKSa w końcu wygrała, co i tak nie zmieniło średniego odbioru spotkania z Tychami. Poniżej Wasze oceny za ten mecz.
Dawid Kudła – 6,78
Bez dwóch zdań można powiedzieć, że najlepszy zawodnik naszego zespołu. Od początku do końca pewny w bramce z kilkoma ważnymi interwencjami.
Dawid Brzozowski – 4,86
Gra ambitnie, stara się, ale musi wystrzegać się głupich fauli, bo to kolejny mecz, w których ich parę popełnił.
Bartosz Jaroszek – 4,95
Poprawny występ. Gra tak jak go znamy, bez większych wpadek.
Arkadiusz Jędrych – 5,32
Irytuje to prowadzenie piłki do środka i czekanie na przeciwnika z zatrzymaną piłką. Parę podań precyzyjnych, prostopadłych przez dwie linie dobrych i to kolejny mecz, kiedy takich próbuje.
Aleksander Komor – 5,86
Kolejny dobry mecz w defensywie z ofensywnym zaangażowaniem. Zaczyna wyrastać na lidera defensywy. Gdyby te nożyce wpadły…
Grzegorz Rogala – 5,08
Potrzebował czasem 5 razy poprawiać przyjęcie piłki.
Oskar Repka – 5,23
Zagrał lepiej niż w ostatnich spotkaniach, oby wrócił na swoje tory. Znacznie pewniej przekazywał piłkę, nie ulegał presji rywali.
Antoni Kozubal – 5,26
Często pod grą i nie chował się za plecami kolegów. Dobre dośrodkowania i panowanie nad piłką.
Adrian Błąd – 4,19
Na pierwszy rzut oka bardzo dużo niedokładności, ale też często podejmowane ryzyko w ofensywie. Chyba za bardzo irytował się decyzjami arbitra, co nie pomagało w trakcie meczu.
Mateusz Mak – 4,78
Mało widoczny występ, strasznie zjechał po dobrym starcie. Kolejny taki zjazd, zaraz po Mateuszu Marcu. Nie dziwi, że kibice winią trenera za taki obrót spraw.
Sebastian Bergier – 6,71
Można powiedzieć, że wepchnął bramkę. Szkoda, że później nie trafił z lobem, decyzja zdecydowanie na plus. Dobry mecz napastnika, oby więcej takich. Mocno zaangażowany w spotkanie.
Marcin Wasielewski – bez oceny (zagrał od 61. minuty)
Wprowadzany po kontuzji, Grał zachowawczo, ale widać było i tak jego maniery z samodzielnym kontynuowaniem akcji po przejęciu.
Shun Shibata – bez oceny (zagrał od 70. minuty).
Nie był mocno widoczny, ale kilka piłek do przodu wrzucił.
Jakub Arak – bez oceny (zagrał od 90. minuty)
Wszedł razem z Pietrzykiem. Może jako jego mentor?
Kacper Pietrzyk – bez oceny (zagrał od 90. minuty)
Świetne wprowadzanie młodzieżowca… Brawa dla trenera!
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze