Dołącz do nas

Piłka nożna kobiet

Odwołany mecz ze Skrą i przegląd ligi

Avatar photo

Opublikowany

dnia

PZPN w piątek 8 marca poinformował o odwołaniu spotkania starcia pomiędzy naszaą drużyną i Skrą Ladies Częstochowa. Tym samym zespół Karoliny Koch zyskał więcej czasu na odpoczynek przed pojedynkiem z Czarnymi Sosnowiec, który odbędzie się 16 marca w Sosnowcu.

Skra Ladies Częstochowa zupełnie się posypała i nie dysponuje składem, który mógłby występować w spotkaniach Ekstraligi. Z pewnością jest to spora ujma na powadze ligi, wszak klasę niżej kilka mocnych zespołów porządnie wzięło się za walkę o awans i chętnie zajęłoby miejsce Skry, która już przed startem sezonu była owiana złą aurą plotek i doniesień.

Trójkolorowe zajmują bezpieczną pozycję z kompletem punktów po 13 kolejkach. Karolina Koch ma wszelkie środki do zdobycia mistrzostwa. W potencjalnej walce o lidera liczą się jeszcze Czarni Sosnowiec, czyli najlepsza ofensywa ligi, choć mająca aktualnie 6 punktów straty. Trzy punkty niżej (30 oczek) plasuje się Pogoń Szczecin, która wiosną prezentuje się zupełnie bez ofensywnego zęba i przegrała mecz z Górnikiem Łęczna, a z Pogonią Tczew do końca spotkania drżała o wynik. Pogoń zmierzy się w tej kolejce z Rekordem, a Czarne ze Stomilankami – obie drużyny są oczywistymi faworytami i powinny dopisać komplet punktów.

O miejsca tuż za podium wyścig jest znacznie bardziej wyrównany, bowiem Górnik Łęczna i Śląsk Wrocław są od siebie oddalone o zaledwie jeden punkt: kolejno 26 i 25 oczek. Górnik wysunął się na prowadzenie po wygranym bezpośrednim starciu 4:2, choć do 90. minuty widniał wynik remisowy. Po zejściu Joanny Wróblewskiej mecz nieco uciekł spod kontroli wrocławiankom. Pościg za tą dwójką tworzą SMS Łódź i AP Orlen Gdańsk, mające odpowiednio 20 i 17 punktów. W bezpośrednim starciu na wiosnę te ekipy nie chciały sobie zbytnio przeszkodzić, doprowadzając do remisu 1:1.

Bezpieczne miejsca okupują Rekord Bielsko-Biała, Pogoń Tczew i Stomilanki Olsztyn, które zgromadziły 11, 10 i 9 punktów (Rekord i Stomilanki mają spotkanie zaległe, a w obecnej kolejce zmierzą się z ekipami TOP 3). W zasadzie nie muszą oglądać się już za siebie, bowiem Skra Częstochowa jest na ostatniej prostej do wycofania się z rozgrywek, a Resovia uciułała 4 punkty po 14 spotkaniach i będzie najprawdopodobniej drugim spadkowiczem. 

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga