Piłka nożna
Olimpia wygrywa
11.10.2014 Grudziądz
Olimpia Grudziądz – GKS Katowice 2:1
Bramki: Rogalski (7), Popović (37) – Duda (51)
Olimpia: Sapela – Jaroch, Łabędzki, Piter-Bucko, Woźniak, Kłus, Smoliński (90. Andelković), Popović, Rogalski, Kaczmarek (84. Banasiak), Aleksander (72. Szczot).
GKS: Dobroliński – Pielorz, Kamiński, Jurkowski, Pietrzak – Czerwiński (73. Kujawa), Duda (68. Bodziony), Cholerzyński, Pitry, Wołkowicz (83. Bętkowski) – Goncerz
Ż.kartki: Pietrzak, Duda, Pitry, Jurkowski
Cz.kartki:
Sędzia: Zbigniew Dobrynin (Łódź).
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


kibic
11 października 2014 at 16:54
Litosci druzyna bez jaj ambicji i sil do gry,panie Moskal jedyne wyjscie to wypierdalac z Katowic ,pan prezes Cygan jesli nie umie ogarnac tego syfu to niech sie poda do dymisji z calym zarzadem i reszta tych pasorzytow krecacych sie przy druzynie i marzacych o wyborach a nie o gks,nasza obrona nie istnieje w kazdym meczu,pomoc istnieje do momentu starczenia sil przes Pitrego boki nie istnieja a Goncerz nic sam nie zrobi a zmiany sami widzieliscie gdyby nawet nie weszli na boisko to byla by mniejsza strata,poco byla zmiana druzyny przeciesz ci szmaciorze takim pilkarzom jak Fonfara,Wrobel i reszcie co odeszli moga tylko szczewiki czyscic tragedia jesli ten dupniety trener nie odejdzie to powoli szykujmy sie do gry w 2 lidze
kbk
11 października 2014 at 16:58
Przeca jest super, wiec o co chodzi?
ps. Adminie, zablokuj to forum, bo za duzo krytyki.
piotrek
11 października 2014 at 17:31
po takim meczu brak słow niby cos tam graja ale bez polotu gonzo zapierda… a reszta lazi po boisku powoli czołówka ucieka
kibic
11 października 2014 at 21:01
do kbk ty chyba jestes fanem Moskala gdzie ta super praca i gra z meczu na mecz jest coraz gorzej nie maja sil ,formy nic im nie wychodzi z jedenastki 2 gora 3 nadaje sie na jedna polowe reszta do wymiany przechodza obok meczu im zalezy na kasie gks maja gdzies
tyta
13 października 2014 at 08:31
… Polska – Niemy 2:0