Siatkówka
ONICO Warszawa – niespodziewany kandydat do medalu mistrzostw Polski
Kolejne spotkanie GKS-u w PlusLidze, to starcie z rewelacją obecnego sezonu ekipą z Warszawy.
Nawet najwięksi optymiści nie mogli przypuszczać, że wraz ze zmianą szyldu klubu oraz po rozpoczętej przebudowie kadry zespołu, efekty przyjdą tak szybko. Były selekcjoner reprezentacji Polski, Stephane Antiga umiejętnie dokonał zmian (na siedem transferów aż pięciu graczy wskoczyło do podstawowego składu – razem z libero) i po początkowych problemach, drużyna zgrała się między sobą i wyniki są rewelacyjne. Na tę chwilę ONICO odniosło 12 zwycięstw przy tylko 5 porażkach, co daje im świetną trzecią lokatę w tabeli, ze stratą zaledwie 3 punktów do wyprzedzających ich graczy z Bełchatowa! Nie tylko wyniki, ale momentami i bardzo dobra gra zespołu, każe poważnie brać kandydaturę tej ekipy do miejsca na podium rozgrywek. Ewentualny zdobyty medal przez warszawian byłby zapewne największą niespodzianką bieżącego sezonu. Co i kto jest siłą tego zespołu?
Za rozegranie odpowiada Francuz Antoine Brizard i wywiązuje się z tego zadania coraz lepiej. Ponadto jak na rozgrywającego zdobywa bardzo dużo punktów – ma w tej chwili już 78 oczek zdobytych. 24-letni Brizard dysponuje bardzo dobrą zagrywką (22 asy), świetnie gra na siatce (aż 37 bloków) i swoje dołożył jeszcze atakiem (19 oczek). Na pewno spore rezerwy warszawianie mają na pozycji atakującego, gdzie jak na razie Macedończyk Nikola Gjorgiew (zdobył „tylko” 187 punktów) nie pokazał jeszcze wszystkich swoich atutów. Jego zmiennik 20-letni Kanadyjczyk Sharon Vernon-Evans, nabiera dopiero niezbędnego doświadczenia w PlusLidze.
Jednym z dwóch graczy którzy ostali się w wyjściowym składzie warszawian jest Andrzej Wrona. Środkowy, były reprezentant Polski, świetnie prezentuje się w bloku (aż 38 punktów), do tego ma 60% skuteczność w ataku (93 punkty) plus 7 oczek zagrywką dają wynik 138 punktów. Zawodzi Jan Nowakowski – tylko 85 oczek – a Sebastian Warda to nie ta półka. Główną siłą napędową warszawian są dwaj przyjmujący. Drugim siatkarzem który utrzymał miejsce w składzie zespołu jest Bartosz Kwolek, który poczynił znaczne postępy w porównaniu z zeszłym sezonem. Młody siatkarz zdobył łącznie 253 punkty, w tym 210 atakiem, bardzo dobrą zagrywką (24 asy) oraz solidnym blokiem (19 punktów). Wspiera go Wojciech Włodarczyk zdobywca 186 oczek. Warszawianie mocno ryzykują na wypadek kontuzji, ponieważ na tej pozycji jako zmiennika mają tylko wiekowego już Francuza Guillaume’a Samicę.
Aktualna kadra ONICO Warszawa
rozgrywający: Antoine Brizard (Francja – numer 6), Jan Firlej (numer 13)
atakujący: Sharon Vernon-Evans (Kanada – numer 3), Nikola Gjorgiew (Macedonia – numer 14)
środkowi: Andrzej Wrona (8), Jan Nowakowski (19), Jakub Kowalczyk (1), Sebastian Warda (12)
przyjmujący: Bartosz Kwolek (2), Wojciech Włodarczyk (20), Guillaume Samica (Francja – 9)
libero: Damian Wojtaszek (numer 18), Jędrzej Gruszczyński (7)
trener: Stephane Antiga (Francja)
asystent trenera: Fabio Storti (Włochy)
trener przygotowania fizycznego: Michał Adamczewski
masażysta: Robert Kozłowski
statystyk: Bartosz Kaczmarek
ONICO Warszawa Spółka Akcyjna
barwy: granat-biały-złoty
data założenia: 2017 rok, kontynuacja założonego w roku 1954 klubu AZS-u Politechniki Warszawskiej SA
adres: ul. Bagatela 11 lok. 12b; 00-585 Warszawa
hala: COS Torwar, ul. Łazienkowska 6a, 00-449 Warszawa
maskotka: Żabcia Polcia
Prezes: Jolanta Dolecka
Wiceprezes zarządu: Paweł Zagumny
Członek zarządu: Mariusz Wilkołaski
Przewodniczący Rady Nadzorczej: Tomasz Turczyn
Wiceprzewodniczący: Marcin Bańcerowski
Członek Rady Nadzorczej: Piotr Sokołowski
ŁĄCZNE STATYSTYKI MECZOWE ONICO Warszawa
Ilość rozegranych setów – GKS 63 – 63: Quiroga, 59: Kohut, 58: Komenda,
ONICO 63 – Kwolek 63, Brizard 63, Wrona 63, Wojtaszek 63, Włodarczyk 62, Gjorgiew 57, Vernon-Evans 41, Nowakowski 41, Samica 39, Warda 36, Firlej 14, Kowalczyk 7, Gruszczyński 7,
Ilość zdobytych punktów – GKS 973: Butryn 208, Quiroga 199, Kapelus 128,
ONICO 1050 – Kwolek 253, Gjorgiew 187, Włodarczyk 186, Wrona 138, Nowakowski 85, Brizard 78, Vernon-Evans 59, Warda 43, Samica 16, Kowalczyk 4, Firlej 1,
Ilość zdobytych punktów w fazie zagrywki – GKS 333: Butryn 77, Quiroga 62, Kapelus 41,
ONICO 399 – Kwolek 110, Włodarczyk 59, Wrona 55, Brizard 53, Gjorgiew 52, Nowakowski 36, Vernon-Evans 14, Warda 13, Samica 5, Kowalczyk 1, Firlej 1,
Ilość punktów zdobytych po przyjęciu zagrywki – GKS 640: Quiroga 137, Butryn 131, Kapelus 87,
ONICO 651 – Kwolek 143, Gjorgiew 135, Włodarczyk 127, Wrona 83, Nowakowski 49, Vernon-Evans 45, Warda 30, Brizard 25, Samica 11, Kowalczyk 3,
Bilans punktów zdobytych do straconych – GKS 365: Butryn 97, Quiroga 85, Kohut 61,
ONICO 507 – Kwolek 107, Wrona 105, Gjorgiew 97, Włodarczyk 77, Nowakowski 60, Warda 31, Vernon-Evans 26, Brizard 23, Samica 1, Gruszczyński 0, Kowalczyk -1, Firlej -1, Wojtaszek -18,
Ilość zagrywek – GKS 1389: Quiroga 246, Butryn 185, Komenda 177,
ONICO 1454 – Wrona 236, Brizard 235, Kwolek 225, Włodarczyk 213, Gjorgiew 190, Nowakowski 132, Warda 98, Vernon-Evans 68, Samica 34, Firlej 16, Kowalczyk 7,
Ilość błędów na zagrywce – GKS 282: Pietraszko 44, Kohut 44, Butryn 39,
ONICO 258 – Kwolek 65, Brizard 50, Gjorgiew 37, Włodarczyk 37, Wrona 22, Nowakowski 17, Vernon-Evans 13, Warda 10, Kowalczyk 3, Samica 2, Firlej 2,
Ilość asów serwisowych – GKS 81: Quiroga 21, Butryn 16, Pietraszko 12,
ONICO 88 – Kwolek 24, Brizard 22, Włodarczyk 12, Gjorgiew 11, Wrona 7,Nowakowski 7, Warda 4, Vernon-Evans 1,
Ilość przyjęć – GKS 1194: Quiroga 420, Kapelus 298, Mariański 274,
ONICO 1105 – Kwolek 409, Włodarczyk 365, Wojtaszek 232, Samica 73, Wrona 15, Nowakowski 5, Gjorgiew 2, Brizard 1, Gruszczyński 1, Warda 1, Firlej 1,
Ilość błędów w przyjęciu – GKS 90: Quiroga 24, Mariański 22, Kapelus 20,
ONICO 77 – Kwolek 27, Włodarczyk 27, Wojtaszek 18, Samica 3, Brizard 1, Gjorgiew 1,
Przyjęcie negatywne – GKS 245: Quiroga 79, Kapelus 64, Mariański 47,
ONICO 244 – Kwolek 93, Włodarczyk 83, Wojtaszek 46, Samica 18, Wrona 2, Gruszczyński 1, Firlej 1,
Przyjęcie perfekcyjne – GKS 326: Quiroga 117, Mariański 88, Kapelus 73,
ONICO 302 – Kwolek 111, Włodarczyk 97, Wojtaszek 64, Samica 23, Wrona 7,
Procent przyjęcia perfekcyjnego – GKS 27%: Witczak 100%, Butryn 50%, Stelmach 33%,
ONICO 27% – Wrona 47%, Samica 32%, Wojtaszek 28%, Kwolek 27%, Włodarczyk 27%, Brizard 0%, Gruszczyński 0%, Warda 0%, Firlej 0%, Gjorgiew 0%, Nowakowski 0%,
Ilość ataków – GKS 1648: Quiroga 399, Butryn 389, Kapelus 274,
ONICO – 1625 – Kwolek 406, Gjorgiew 377, Włodarczyk 333, Wrona 155, Vernon-Evans 122, Nowakowski 95, Warda 49, Brizard 40, Samica 39, Kowalczyk 8, Firlej 1,
Ilość błędów w ataku – GKS 107: Butryn 35, Quiroga 32, Witczak 11,
ONICO – 102 – Kwolek 29, Włodarczyk 27, Gjorgiew 18, Vernon-Evans 13, Samica 6, Nowakowski 4, Wrona 3, Kowalczyk 1, Brizard 1,
Ilość ataków zablokowanych – GKS 129: Butryn 37, Kapelus 25, Quiroga 22,
ONICO 106 – Gjorgiew 34, Kwolek 25, Włodarczyk 18, Wrona 8, Vernon-Evans 7, Samica 4, Nowakowski 4, Brizard 3, Warda 2, Kowalczyk 1,
Ilość zdobytych punktów w ataku – GKS 768: Butryn 179, Quiroga 166, Kapelus 114,
ONICO 796 – Kwolek 210, Gjorgiew 164, Włodarczyk 159, Wrona 93, Vernon-Evans 51, Nowakowski 51, Warda 31, Brizard 19, Samica 14, Kowalczyk 4,
Procent punktów w stosunku do wszystkich ataków – GKS 47%: Fijałek 100%, Stelmach 100%, Pietraszko 66%,
ONICO 49% – Warda 63%, Wrona 60%, Nowakowski 54%, Kwolek 52%, Kowalczyk 50%, Brizard 48%, Włodarczyk 48%, Gjorgiew 44%, Vernon-Evans 42%, Samica 36%, Firlej 0%,
Ilość bloków punktowych – GKS 124: Pietraszko 25, Komenda 22, Kohut 20,
ONICO 166 – Wrona 38, Brizard 37, Nowakowski 27, Kwolek 19, Włodarczyk 15, Gjorgiew 12, Warda 8, Vernon-Evans 7, Samica 2, Firlej 1,
Ilość błędów dotknięcia siatki – GKS 19: Butryn 4, Quiroga 4, Kohut 3,
ONICO 19 – Brizard 4, Nowakowski 4, Vernon-Evans 3, Włodarczyk 3, Warda 2, Kwolek 1, Wrona 1, Gjorgiew 1,
Ilość tie-breaków (wygrany do przegranego) – GKS (1-1) – ONICO (2-2);
MVP meczów – GKS 7: Komenda 2, Butryn 2,
ONICO 12 – Włodarczyk 3, Kwolek 3, Gjorgiew 2, Brizard 2, Wrona 1, Warda 1,
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Kibice Piłka nożna
Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025
Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.
Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.
Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.
Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!
We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.
Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.
Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.
Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.
I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.
Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.
Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.
W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.
GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.
Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.
Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.
Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.
Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!
Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.
Piłka nożna Wywiady
Witek: Każdy może zostać mistrzem
W poniedziałkowe popołudnie w GieKSa Fanstore odbyło się spotkanie przedstawicieli mediów z trenerem, Rafałem Górakiem, kapitanem Arkadiuszem Jędrychem oraz prezesem Sławomirem Witkiem. W nowym punkcie porozmawialiśmy z prezesem katowickiego klubu o jego funkcjonowaniu, a także o ostatnich miesiącach we wszystkich sekcjach i oczekiwaniach na nadchodzącą rundę wiosenną Ekstraklasy.
Jakie są oczekiwania na wiosnę? Kibicom po ostatnich latach wzrosły apetyty i niektórzy oceniają krytycznie minioną rundę, choć różnice punktowe w lidze są minimalne.
Sławomir Witek: Jestem umysłem ścisłym – dla mnie nie miejsce jest najważniejsze, tylko liczba punktów. Dlatego patrzę nie pesymistycznie, a optymistycznie na wiosenną rundę. Mecze i rozgrywki będą bardzo ciekawe, bo każdy może zostać mistrzem i każdy może spaść. My liczymy, przy naszym potencjale, świetnej pracy trenera i sztabu oraz spełnieniu wszystkich warunków założonych przed tą rundą na to, że zostaniemy w Ekstraklasie, a może jeszcze sprawimy kibicom miłą niespodziankę.
We wszystkich sekcjach GieKSa jest w czołówce albo w walce wokół niej. Jeśli mimo tego słychać negatywne opinie, to chyba dobrze świadczy o klubie?
Też byśmy chcieli zdobywać tylko mistrzostwa, ale z drugiej strony sport byłby wtedy nudny, musi być dawka emocji. Oczywiście się cieszę, że walczymy o najwyższe miejsca w kilku sekcjach: piłkarze, piłkarki, hokeiści, siatkarze, a także bilardziści i szachiści – to jest naszym celem. Mamy stworzyć warunki do tego, żeby sportowcy mogli osiągać swoje sufity i to właśnie robimy. Jesteśmy klubem stabilnym, z dobrą infrastrukturą, płynnością finansową, nie narzekamy na nic, co mogłoby przeszkadzać w procesie treningowym i szkoleniowym. Mając takie warunki i osoby w sztabach dobierające zawodników pod sukces, możemy być w miarę pewni dobrych miejsc.
Jesteśmy faktycznie nudnym klubem, jeśli chodzi o zakulisowe informacje prasowe.
Ja też myślę, że tak jest (śmiech). Zawsze powtarzam, że jeśli miałem pod sobą różnego rodzaju podwładnych, którzy byli dyrektorami różnych placówek, najbardziej cieszyłem się z tych, od których nie docierały żadne złe informacje. Taki sam przykład daje GieKSa. Jeśli nie ma o czym pisać w tym kontekście, to nie ma skandali, czyli jest dobrze.
Klub miejski ma ograniczony budżet, a głośno jest chociażby wokół Bartosza Nowaka. Trzeba jakoś decyzje podejmować, to duże wyzwanie dla prezesa?
Cieszę się, że w tych czasach większościowym właścicielem jest miasto, bo odczuwamy jego wyraźną opiekę i stabilizację. Ta stabilizacja pomaga w rozmowach ze sponsorami, a także są rozmowy o znalezieniu w przyszłości udziałowca. Lepszą sytuacją dla nas jest, jeśli możemy poddać się każdemu audytowi i wykazać, że nie mamy żadnych zaległości i jesteśmy stabilni finansowo. Sponsorzy wtedy wykazują większą chęć przyjścia do klubu niż w momencie, gdy przyszłość nie jest tak pewna.
Czy spodziewał się pan, że Bartosz Nowak zostanie ligowcem roku?
Bardzo na to liczyłem, znam Bartka – to jest Pan Piłkarz. Nawet rywalizując z takimi nazwiskami jak Grosicki, zasługiwał na wyróżnienie. Odrzucając emocje, powiedziałbym, że absolutnie Bartek zapracował sobie na tę nagrodę.
Wielosekcyjność klubu dokłada dużo pracy w okienku zimowym? Rozmawialiśmy z przedstawicielem Superbetu i dla sponsorów jest to atrakcyjne. Jak to wygląda z perspektywy prezesa klubu?
Oj, tak (śmiech). Nie mam kompletnie czasu na urlop. W tej przerwie, gdy koledzy prezesi z jednosekcyjnych klubów odpoczywają i biorą urlopy, to u mnie się toczą rozgrywki w hokeju czy siatkówce i ta przerwa na obozy piłkarzy i piłkarek wcale nie oznaczała dla mnie tego, że odpocznę.
Jest pan zadowolony z lokalizacji nowego sklepu?
Jak to w handlu – zawsze jest jakieś ryzyko, i to ryzyko podjąłem. Mając doświadczenie z prowadzenia własnej działalności gospodarczej, wiedziałem, że jeżeli nie podejmiemy ryzyka, to nigdy się nie dowiemy, czy się uda. Oczywiście wszystko zostało przemyślane – od metrażu po miejsce. Rozmawialiśmy z Galerią Katowicką na temat warunków, na jakich zostanie postawiony nasz sklep. Jak dotąd jestem zadowolony, ale to jest oczywiście dopiero początek i cały czas to analizujemy. Otwieraliśmy sklep na Mikołaja i grudzień był rewelacyjny. Teraz badamy okres przejściowy do czasu rozpoczęcia rundy, a potem zobaczymy jak wyjdzie pełna runda. Na pewno jest lepiej niż w dawnej lokalizacji, mimo większych kosztów.
Czy na starej Bukowej i Arenie Katowice będą stałe punkty sprzedażowe, czy będą otwierane tylko na okazje spotkań?
Jeśli będzie taka potrzeba, to na Nowej Bukowej jesteśmy przygotowani na taką możliwość. Mamy dwa ładnie obrandowane kontenery, kto był na stadionie, ten widział. Są nowoczesne, z założonym ogrzewaniem, oświetleniem i internetem. Mogą one służyć jako sklep stacjonarny, jeśli tylko będzie takie zapotrzebowanie. Chcemy otwierać ten sklep nie tylko na mecze, ale także na wszystkie eventy. Jeśli uznamy, że jest sens otwierania tych sklepów na co dzień, to tak będzie. Natomiast na starej Bukowej na razie nie planujemy sklepu stacjonarnego.
















Najnowsze komentarze