Dołącz do nas

Hokej

PGE Orlik Opole pierwszym rywalem GieKSy w fazie play-off

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Wszystko jest już jasne – drużyna PGE Orlika Opole pokonała w decydującym meczu pre play-off Anteo Naprzód Janów 4:1 i to Opolanie zmierzą się z TAURON KH GKS-em Katowice w ćwierćfinale fazy play-off. Naprzód Janów z kolei będzie walczyć o utrzymanie z MH Automatyką Gdańsk, która niespodziewanie uległa TMH Polonii Bytom.

Orlik Opole zakończył sezon zasadniczy na siódmym miejscu. Odnieśli 19 zwycięstw, w tym 4 po dogrywce i 2 po rzutach karnych, i ponieśli tyle samo porażek, z czego raz przegrali w dogrywce i raz w rzutach karnych. Dało im to 53 punkty. Zdobyli 118 bramek, tracąc przy tym 107. Liderem klasyfikacji kanadyjskiej w Orliku jest Radek Meidl, który zanotował 43 ,,oczka” za 19 bramek i 24 asysty. Częściej punktuje jednak Alexei Trandin, który zdobył 13 goli i zanotował 15 asyst w zaledwie 21 spotkaniach. W fazie pre play-off potrzebowali trzech meczów, by pokonać Naprzód Janów. Po efektownym zwycięstwie 12:5 niespodziewanie przegrali drugie spotkanie 3:2. Udało im się jednak wrócić na właściwe tory i trzecie starcie wygrali 4:1. Dla dwóch zawodników z Opola mecze z Naprzodem okazały się ich ostatnimi w tym sezonie – z powodu kontuzji nie zagrają już Milan Baranyk i Mateusz Sordon.

Hokejowa GieKSa wygrała trzy z czterech spotkań z Orlikiem w tym sezonie, jednak tylko w jednym nie straciliśmy żadnego punktu. Na otwarcie sezonu pokonaliśmy w Opolu naszego rywala po rzutach karnych. Dla GKS-u bramki zdobyli Jakub Wanacki, Andrej Themar i Marek Strzyżowski, a w drużynie Orlika dwa gole strzelił Karol Kisielewski i jednego Milan Baranyk. Decydujący rzut karny wykonał Andrej Themar. Drugi mecz odbył się w Katowicach i był on jedynym wygranym przez hokeistów z Opola, którzy zdobyli bramkę w 2 minucie dogrywki. Hat-tricka zdobył Andrej Themar, jednego gola dołożył Marek Strzyżowski, a Mateusza Studzińskiego pokonali Radek Meidl (dwukrotnie), Joonas Hoog i Filip Stopiński. Trzecie spotkanie było jedynym zakończonym po 60 minutach. GieKSa wygrała na wyjeździe 3:5, kolejnego hat-tricka zdobył Themar, ponownie jedną bramkę strzelił Strzyżowski, a na listę strzelców wpisał się jeszcze Michał Rybak. Do bramki strzeżonej w tym meczu przez Kamila Kosowskiego trafiali Alexei Trandin, Radek Meidl i Michal Satek. Ostatnie starcie również padło łupem GKS-u, choć potrzebna była dogrywka. Po trzech tercjach na tablicy widniał wynik 2:2. Kolejne dwie bramki w tej rywalizacji zdobył Themar, a Shane’a Owena udało się pokonać Martinowi Przygodzkiemu i Trandinowi. Już w 22 sekundzie dogrywki zwycięską bramkę zdobył Tomasz Malasiński.

Pokonaliśmy PGE Orlik Opole trzykrotnie, trzeba pokonać jeszcze cztery razy. Teraz przestało się liczyć to, co było w sezonie zasadniczym. Nie będzie łatwo, ale wszystkie argumenty są po stronie TAURON KH GKS-u Katowice. Do boju hokeiści!

Terminarz 1/8 fazy play-off TAURON KH GKS Katowice – PGE Orlik Opole
(do 4 zwycięstw)
24.02.2018 (sobota) 17:00 Katowice
25.02.2018 (niedziela) 17:00 Katowice
28.02.2018 (środa) 18:30 Opole
01.03.2018 (czwartek) 18:30 Opole

04.03.2018 (niedziela) Katowice
06.03.2018 (wtorek) Opole
08.03.2018 (czwartek) Katowice

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga