Piłka nożna
Piłkarze rzucają wyzwanie kibicom przed meczem z Sosnowcem
Po wygranym spotkaniu w Opolu czeka nas kolejny ważny pojedynek. Mecz z Zagłębiem Sosnowiec zostanie rozegrany 31 marca o 20:15. Przed tym meczem z wyzwaniem do kibiców zwrócili się piłkarze GKS-u Katowice. Czego dotyczy to wyzwanie, możecie przekonać się na poniższym filmiku.
Bilety można zakupić poprzez aplikację kibica dostępną na bilety.gkskatowice.eu. W tej samej cenie można zakupić bilety jednorazowe na kupbilet.pl oraz w salonach „EMPIK”. Sprzedaż odbywa się również w sklepie Blaszok mieszczącym się w Katowicach przy ul. Świętego Stanisława 8. Sklep czynny od poniedziałku do piątku w godz. 10-18. Cennik biletów znajdziecie poniżej.
.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.




kooolooi
26 marca 2018 at 17:00
PRZYJMUJEMY!!!
anty grzyb
26 marca 2018 at 20:55
trza podniesc rekawice
Waski
26 marca 2018 at 21:41
Wyzwanie podjęte karnet karnety dla family kupione
Oberschlesien
26 marca 2018 at 21:44
kogos tam zdrowo pojeba…ooo mecz w wielka sobote o 20…ma byc pogoda ,mialo byc o 17 byloby cieplo a o 20 to ludziska chca juz siedziec przy stole z rodzina…taki wazny mecz ,taka szansa zeby dojeb..c gorolom a ktos tak spier..l godzine rozpoczecia
andreasw1959
26 marca 2018 at 21:46
Hm bardzo odwarzne wyzwanie , ciekawe czy blaszok bycie FUL WYPAS , mom nadzieja ze kibice niezawieda,i trzeba dzwignoc ta rekawica POZDROWIENIA DO GIEKSIORZY . CALE MOJE ZYCIE TO GKS KATOWICE
rafcio
27 marca 2018 at 09:42
Piłkarze powinni dopisać, że jak przegrają to oddają za bilety i cała ta kasa z biletów (a nie tylko 1 zł) idzie na rzecz Oli Mirowskiej. To jest wyzwanie. Piłkarze przyjmujecie ???