Dołącz do nas

Kibice SK 1964

Plaża, słońce, mecz – inwazja GieKSy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Flota Świnoujście przyznała nam, tak jak każdemu klubowi, 210 biletów dla kibiców gości. Po naszych staraniach i dzięki dobrej woli gospodarzy udało się tą pulę powiększyć oraz zlikwidować sektor buforowy. Na wyjazd wybrało się 410 fanów wśród których znajdowało się ośmiu kibiców Banika Ostrava oraz kilkunastu fanów Górnika Zabrze. W sektorze gości zameldowało się dokładnie 291 osób, które prowadziły ciągły i dobry doping. Mieliśmy ze sobą flagi – SK 1964, GKS Katowice, GieKSa on tour, Forza GieKSa, Ultras GieKSa, Żorska GieKSa, Siemianowice Śląskie, Jaworzno on tour, Mysłowice oraz flagę Górnika 1948. Po meczu zapewniliśmy piłkarzy, że jesteśmy z nimi ale także zaznaczyliśmy, że z Sandecją jedynym akceptowalnym wynikiem jest zwycięstwo. Nasi piłkarze w przerwie i po meczu podrzucili nam wody za co dziękujemy – uratowały one niejednej osobie życie.

Zarówno przed jak i po meczu mieliśmy czas na plażowanie. Z racji niesamowitych upałów (temperatura odczuwalna dochodziła do 40 stopni Celsjusza) wyprawa pod tym kątem okazała się sukcesem. Należy zaznaczyć, że gospodarze meczu dołożyli wszelkich starań abyśmy jak najmilej wspominali pobyt w Świnoujściu. Mamy nadzieję spotkać się z Flotą za rok w podobnym terminie, ale już w Ekstraklasie 🙂

W obie strony podróżowaliśmy pociągiem rejsowym bez żadnych przygód.

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    Krzysiek

    29 lipca 2013 at 12:13

    Na kilka dni przed meczem świnoujska policja ostrzegała w internecie,
    nawet chodzili po promenadzie i pouczali restauratorów i handlowców o niebezpiecznych kibicach z Katowic.
    Nie mam pojęcia dlaczego to Policja zrobiła, na jakiej podstawie wysunęła takie wnioski.
    Jako kibic Floty i mieszkaniec Świnoujścia dziękuję kibicom GKS-u
    za mecz. W dopingu byliście zdecydowanie lepsi od nas.
    Przyjeżdżajcie do nas częściej.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga