Klub Piłka nożna
Plizga nie wróci, kadra GieKSy zamknięta
W ostatnich dniach znów pojawiły się spekulacje dotyczące powrotu Dawida Plizgi do GieKSy. Jego obecny klub, Górnik Zabrze, usilnie próbował wysłać go gdzieś na wypożyczenie. Dziś oficjalnie ogłoszono, że w rundzie wiosennej 29-letni pomocnik będzie bronił barw Termaliki.
Pogłoski o rzekomym zainteresowaniu Plizgą ze strony katowickiego klubu pojawiały się już od listopada, kiedy okazało się, że nie będzie dla niego miejsca w kadrze Górnika. Ostatnio jednak zarówno trener Skowronek jak i prezes Cygan zgodnie dawali do zrozumienia, że kadra GKS Katowice jest już skompletowana. Co ciekawe, Plizga wystąpi w pierwszym wiosennym meczu GieKSy, tyle że po przeciwnej stronie. Życzymy mu więc powodzenia dopiero od drugiego spotkania zbliżającej się rundy.
Nie będzie więc w Katowicach więcej ruchów transferowych tej zimy. GieKSa wzmocniła się w tym okienku pozyskaniem bramkarza Krystiana Rudnickiego, dwóch obrońców – Piotra Petasza i Adriana Frańczaka oraz pomocnika Povilasa Leimonasa. Oceniać zmiany kadrowe będziemy zapewne w trakcie rundy oraz po jej zakończeniu, natomiast pozytywem, za który należy pochwalić zarząd oraz sztab szkoleniowy jest na pewno termin sfinalizowania transferów. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami wszyscy nowi zawodnicy dołączyli do zespołu jeszcze przez wyjazdem na obóz do Wałbrzycha, gdzie razem z nowymi kolegami pracują nad formą, potrzebną do walki o ligowe punkty. Pierwsza okazja do ich zdobycia już 7 marca.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Wasielewski: Tutaj się odnalazłem
Po wysokiej wygranej z Termalicą porozmawialiśmy z Marcinem Wasielewskim, reprezentującym w przeszłości barwy Termalici oraz z Mateuszem Kowalczykiem, wracającym na boisko po kontuzji.
Długo zastanawiałeś się nad przedłużeniem kontraktu?
Marcin Wasielewski: Zależy od punktu widzenia. Fajnie, że się po prostu dogadaliśmy i przedłużyłem kontrakt. Jest mi tutaj dobrze, świetnie się czuję. Fajnie, że będzie więcej o dwa lata.
Po twojej przygodzie z Termalicą dziennikarze mówili, że niekoniecznie się sprawdziłeś, a…
Nie lubię mówić o przeszłości. Są to pewne rzeczy, których wiele osób nie rozumie i nie wie. Tutaj się po prostu odnalazłem, dostałem większą szansę. Byłem w stanie pokazać na co mnie stać i myślę, że teraz nieźle to wygląda.
Teraz wiele osób ocenia cię jako najlepszego wahadłowego ligi.
Czy najlepszy? Znam swoją wartość, każdym meczem próbuję robić swoje i nie odpuszczać. Przede wszystkim nie mieć żadnych pretensji do siebie, robić wszystko, co w mojej mocy. Jeżeli to tak fajnie wygląda, to się cieszę. Mam nadzieję, że będę to powielał w każdym kolejnym występie.
Fassbender już pewnie widział tę piłkę w siatce, a ty wyskoczyłeś mu zza pleców i wybiłeś za linię końcową.
Taktyka jest na początku trudna do zrozumienia, ale po okresie wdrożenia to są już automatyzmy. Robi się to automatycznie, intuicyjnie, nie zastanawia się nad tym. Po prostu to wychodzi – jeśli gra się ciągle tym systemem, to jest znacznie łatwiej. Mnie on odpowiada, bo mogę pokazać w całej krasie moje umiejętności, w grze do przodu i z tyłu.
Wybiegasz już myślami w europejskie puchary?
Przede wszystkim następny mecz. Piast Gliwice – to jest najważniejsze. Żadne puchary i myślenie gdzieś w przód. Najważniejszy jest zawsze następny rywal.
Pierwsza bramka w tym sezonie, od razu po powrocie po kontuzji.
Mateusz Kowalczyk: Dokładnie. Nie ukrywam, że siedziało mi gdzieś w głowie to, że nie strzeliłem, ale w końcu się udało. Wygraliśmy wysoko, chociaż wydaje mi się, że mecz nie porywał piłkarsko zarówno w moim wykonaniu, jak i drużyny. Cieszę się, że ta bramka przyszła, lekka ulga.
Jaki był plan na ten mecz?
Chcieliśmy zagrać swoje i strzelić jak najszybciej bramkę i cieszy, że to się udało w pierwszej połowie. Termalica naprawdę wyglądała dobrze piłkarsko, ale mieliśmy gdzieś łatwość z dochodzeniem do sytuacji, to był klucz.
Jaki był przekaz w szatni po tym, jak straciliście bramkę, która mogła dać wiatru w żagle rywalowi?
To nie było potrzebne. W szatni sobie powiedzieliśmy, że musimy zacząć lepiej grać w piłkę i więcej się przy niej utrzymywać, bo w pierwszej połowie za szybko się jej pozbywaliśmy, to nie było potrzebne.
Długo byłeś poza grą, jak czułeś się dziś na boisku?
Pogoda nie pomagała. W 60-70. minucie odczuwałem ten mecz, ale miałem dużo ćwiczeń dodatkowych, biegania. Też trenuję z drużyną ostatnie 1,5 tygodnia, fizycznie jest coraz lepiej. Te ostatnie trzy mecze będą jeszcze lepsze fizycznie.
Od początku był taki plan, że grasz te 60-70 minut?
Nie mam pojęcia *śmiech*. Trenera trzeba spytać.
Jesteśmy na trzecim miejscu, chyba możemy o tym mówić głośno, że w tym momencie, na tym etapie sezonu, europejskie puchary to jest cel GKS-u Katowice.
Patrzymy w górę. Teraz wygraliśmy ważne mecz z Termalicą, za tydzień jedziemy na Piasta. Ta liga jest taka, że nie można nic zlekceważyć. Jedna porażka może cię zepchnąć w dół, a jedna wygrana wywindować do góry. Musimy być skupieni na kolejnym zadaniu.
Dzisiaj fantastyczna atmosfera na Arenie Katowice, czuliście to na boisku?
Super było. Mimo tego, że gramy o 12 w niedzielę, to kibice dali radę. To niesie się, doping po każdym wślizgu czy udanym zagraniu pomaga zawodnikowi na boisku.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.


kibic
20 lutego 2015 at 12:01
ok,jesli nas olal niech fgra dla tej wiochy,ale panie Cygan gdzie te wzmocnienia mocne znowu nas pan oszukal,duzo pan dla nas zrobil ale pod wzgledem transferow jest fatalnie a druzyna jest coraz slabsza,zamiast promocji biletow niech pan wzmocni powaznie druzyne bo kto ma ogladac tych drobnych kopaczy jak mamy sciagnac na mecze starych kibicow i nowych,nawet idiota by zobaczyl luki w druzynie a nie sciaganie takich zawodnikow co pan,kto odpowiada za nieudane transfery od paru lat czy zaden dobry pilkarz niechce grac w gks w to nie uwierze,czy nie mozna poszukac zawodnikow w czechach,na slowacji lub ze wschodniej granicy a nie sciaganie pilkarzy co nie graja w swoich klubach i przychodza do nas,kto znowu sciagnol bramkarza do rezerw na pol roku aby mu placic i odejdzie,ilu wypromowalismy grajkow co sie odbudowali u nas a my nic z tego niemamy tak jak bylo z Budzilkiem