Dołącz do nas

Siatkówka

PlusLiga: 23 kolejka – Zacięta rywalizacja o pierwszą „szóstkę” w lidze

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Coraz bardzie ciekawa robi się rywalizacja oto, kto znajdzie się ostatecznie w czołowej szóstce fazy zasadniczej, bo tylko te drużyny pozostaną w grze przed play-offami o medale mistrzostw Polski. AZS Olsztyn wygrał z Resovią zrzucając z szóstej lokaty Jastrzębskiego, który przegrał bardzo ważne spotkanie w Lubinie, co z kolei pozwoliło drużynie Cuprum dogonić dwie ekipy wymienione wyżej i realnie włączyć się w walkę o to miejsce.
Resovia z uwagi na kontuzję Bartłomieja Lemańskiego zakontraktowała w ramach tzw. transferu medycznego, środkowego z Francji. A został nim Barthelemy Chinenyeze, który przez ostatnie dwa lata reprezentował barwy Spacer’s Tuluza, a wcześniej był graczem Dunkerque GL VB. 20-letni siatkarz (202 cm wzrostu) ma w swoim dorobku srebrny medal mistrzostw Francji oraz złoto Ligi Światowej wywalczone z Trójkolorowymi w 2017 roku.

Olsztynianie po dwóch wyrównanych setach i wyniku remisowym, w kolejnych dwóch nie dali najmniejszych szans rzeszowianom i dość pewnie zainkasowali trzy punkty. To już była dziewiąta porażka Resovii w lidze (nie tak to miało wyglądać z ich strony), a do końca fazy zasadniczej jeszcze siedem kolejek. Natomiast Cuprum po walce i sporej determinacji z ich strony, po wygraniu dwóch wyrównanych setów, w trzecim pokonali jastrzębian pewnie i skasowali trzy oczka do tabeli ligowej.

Nie było niespodzianek w meczach ze zdecydowanymi faworytami. Tak więc i Trefl i Czarni i Skra pokonali pewnie swych rywali, nie tracąc wspólnie ani jednego seta. Szkoda tylko, że to nasz GKS zawiódł troszkę, wygrywając dopiero po tie-breaku, co spowodowało że tracimy już dwa punkty do wyprzedzających nas radomian. Ci z kolei jeszcze mają cień nadziei na włączenie się w walkę o szóstą lokatę, choć strata sześciu punktów będzie szalenie trudna do nadrobienia.

Kolejne porażki Espadonu (już dziewiąta z rzędu) oraz Warty (szósta z kolei) „umocniły” obie ekipy w dolnych rejonach tabeli. W kluczowym meczu tej strefy MKS Będzin pokonał bez straty seta Dafi Społem, co pozwoliło ekipie z Będzina wyprzedzić i zepchnąć do strefy barażowej beniaminka z Zawiercia oraz dogonić Espadon. Coś co jeszcze kilka kolejek wstecz wydawało się mało prawdopodobne, stało się faktem i to teraz Warta ma kłopot w postaci ewentualnej gry w barażach o uniknięcie barażu z pierwszoligowcem. Z kolei oczko zdobyte przez bielszczan pozwoliło zrównać się punktami z kielczanami, ale strata do Łuczniczki (5 punktów) obu ekip wciąż wydaje się trudna do odrobienia.

Kibice siatkarscy nie będą narzekać na nudę w tym tygodniu, bo już w środę zostanie rozegrana 24 seria gier, a od piątku zaczynamy meczem w Spodku, 25 kolejkę PlusLigi. Tak więc przed GieKSą dwa arcytrudne spotkania, wpierw z mistrzem Polski z Kędzierzyna, a potem z wicemistrzem Polski z Bełchatowa.

 

Wyniki 23 kolejki: 1, 2 , 3 i 4 marca

Espadon Szczecin – Trefl Gdańsk 0:3 (20:25, 14:25, 21:25)

Espadon: Tervaportti (3), Kluth (11), Duff (1), Gawryszewski (5), Wika (6), Menzel (6), Murek (libero) oraz Malinowski (1), Gałązka, Kacperkiewicz, Ruciak (1), Jaskuła (libero). Trener: Michal Gogol.
Trefl: Sanders (2), Schulz (15), Nowakowski (12), Grzyb (7), Szalpuk (12), Mika (9), Olenderek (libero) oraz Kozłowski, Jakubiszak. Trener: Andrea Anastasi. MVP: Tyler James Sanders.

Cerrad Czarni Radom – Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:0 (25:19, 25:21, 25:22)

Czarni: Vincić (3), Żaliński (19), Teremienko (3), Huber (5), Fornal (9), Kwasowski (16), Watten (libero) oraz Ostrowski. Trener: Robert Prygiel. MVP: Wojciech Żaliński.
Warta: Pająk (2), Bociek (19), Swodczyk (2), Smith (4), Guimaraes (7), Patak (8), Koga (libero) oraz Kaczorowski, Zajder (2), Żuk, Andrzejewski (libero). Trener: Emanuele Zanini.

Indykpol AZS Olsztyn – Asseco Resovia Rzeszów 3:1 (23:25, 25:23, 25:19, 25:13)

Olsztyn: Woicki (1), Hadrava (24), Pliński (2), Kochanowski (11), Andringa (15), Rousseaux (3), Żurek (libero) oraz Kańczok, Zniszczoł (10), Buchowski (15). Trener: Roberto Santilli. MVP: Adrian Buchowski.
Resovia: Tichacek (1), Jarosz (19), Możdżonek (4), Dryja (8), Rossard (11), Śliwka (14), Rusek (libero) oraz Kędzierski, Schoeps, Perłowski, Chinenyeze (2), Depowski (2), Krastins (1), Masłowski (libero). Trener: Andrzej Kowal.

Łuczniczka Bydgoszcz – PGE Skra Bełchatów 0:3 (20:25, 21:25, 17:25)

Łuczniczka: Goas (1), Filipiak (10), Szalacha (6), Sacharewicz (10), Gryc (7), Gorczaniuk (5), A. Kowalski (libero) oraz Sieńko, Bieńkowski (1), Jurkiewicz (1), Bobrowski. Trener: Jakub Bednaruk.
Skra: Janusz, Romać (10), Lisinac (10), Kłos (10), Bednorz (16), Katić (6), Milczarek (libero) oraz Łomacz, Wlazły (2), Piechocki (libero). Trener: Roberto Piazza. MVP: Karol Kłos.

GKS Katowice – BBTS Bielsko-Biała 3:2 (19:25, 22:25, 25:22, 25:23, 15:12)

GKS: Komenda (1), Butryn (19), Pietraszko (7), Kohut (5), Kapelus (1), Quiroga (19), Mariański (libero) oraz Fijałek, Witczak (1), Krulicki (1), Kalembka (3), Sobański (13), Stańczak (libero). Trener: Piotr Gruszka. MVP: Rafał Sobański.
BBTS: Peacock (2), Krikun (18), Siek (4), Cedzyński (18), Tarasow (12), Łukasik (16), Marek (libero) oraz Macionczyk, Bucki (2), Piotrowski, Jaglarski (libero). Trener: Paweł Gradowski.

Cuprum Lubin – Jastrzębski Węgiel 3:0 (25:23, 25:23, 25:16)

Cuprum: Masny (1), Kaczmarek (15), Gunia (11), Hain (12), Taeht (6), Biegun (9), Kryś (libero) oraz Gorzkiewicz, Patucha, Makoś (libero). Trener: Patrick Duflos. MVP: Michal Masny.
Jastrzębski: Kampa (2), Muzaj (13), Kosok (3), Sobala (4), Quiroga (4), Oliva (14), Popiwczak (libero) oraz Strzeżek, Boruch, Ernastowicz, De Rocco (3). Trener: Ferdinando De Giorgi.

MKS Będzin – Dafi Społem Kielce 3:0 (25:22, 25:19, 28:26)

Będzin: Seif (5), Araujo (18), Ratajczak (3), Grzechnik (8), Waliński (13), Peszko (6), Potera (libero) oraz Jordanow (1). Trener: Gido Vermeulen. MVP: Marcin Waliński.
Społem: Stępień (2), Dokić (3), Nalobin (2), Morozow (10), Wachnik (11), Pawliński (10), Czunkiewicz (libero) oraz Adamski, Superlak, Schamlewski (1), Szymański, Łapszyński (9), Biniek (libero). Trener: Dariusz Daszkiewicz.

Mecz rozegrany awansem z 23 kolejki: 20 lutego

ONICO Warszawa – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:2 (25:21, 27:25, 20:25, 21:25, 15:11)

ONICO: Brizard (4), Gjorgiew (24), Kowalczyk (4), Wrona (14), Samica (9), Włodarczyk (15), Wojtaszek (libero) oraz Firlej, Warda (2), Gruszczyński (2). Trener: Stephane Antiga. MVP: Nikola Gjorgiew.
ZAKSA: Toniutti (1), Torres (20), Wiśniewski (15), Bieniek (12), Szymura (5), Buszek (11), Zatorski (libero) oraz Falaschi, Jungiewicz (2), Rejno, Semeniuk (9). Trener: Andrea Gardini.

 

tabela po 23. kolejce

miejsce drużyna mecze punkty sety małe punkty
1 ZAKSA KĘDZIERZYN-KOŹLE 23 62 66:20 2087:1758
2 PGE SKRA BEŁCHATÓW 23 52 60:25 1982:1836
3 ONICO WARSZAWA 23 49 57:32 2051:1925
4 TREFL GDAŃSK 23 46 53:30 1936:1802
5 Asseco Resovia Rzeszów 23 42 49:35 1926:1870
6 Indykpol AZS Olsztyn 23 39 49:42 2072:1984
7 Jastrzębski Węgiel 23 39 47:39 1951:1892
8 Cuprum Lubin 23 38 46:42 1972:1915
9 Cerrad Czarni Radom 23 33 46:45 2049:2006
10 GKS KATOWICE 23 31 41:46 1923:1959
11 MKS Będzin 23 25 35:52 1880:2015
12 Espadon Szczecin 23 25 41:56 2102:2196
13 Aluron Virtu Warta Zawiercie 23 24 36:56 1990:2083
14 Łuczniczka Bydgoszcz 23 19 29:57 1802:1997
15 BBTS Bielsko-Biała 23 14 27:62 1866:2083
16 Dafi Społem Kielce 23 14 19:62 1682:1950

 

Kolejność w tabeli po każdej kolejce rozgrywek (tabela) ustalana jest według liczby zdobytych punktów meczowych. W przypadku równej liczby punktów meczowych o wyższym miejscu w tabeli decyduje:

a) liczba wygranych meczów,
b) lepszy (wyższy) stosunek setów zdobytych do straconych,
c) lepszy (wyższy) stosunek małych punktów zdobytych do małych punktów straconych.

Jeżeli mimo zastosowania powyższych reguł nadal nie można ustalić kolejności, o wyższej pozycji w tabeli decydują wyniki meczów rozegranych pomiędzy zainteresowanymi drużynami w danym sezonie.

Miejsca 1-2 – 1/2 finału fazy play-off
Miejsca 3-6 – baraże o 1/2 finału play-off
Miejsca 13-14 – pokonany zagra baraż z drużyną I ligi
Miejsca 15-16 – spadek do I ligi

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Mecz z Jagiellonią znów odwołany

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.

Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.

„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.

Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Z Widzewem we wtorek

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę  ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.

Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.

STS Puchar Polski – 1/4 finału

wtorek, 3 marca 2026

20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź

środa, 4 marca 2026

17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze

czwartek, 5 marca 2026

13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa

Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

Plusy i minusy po Zagłębiu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po meczu w Lubinie można było odnieść wrażenie, że GieKSa wreszcie weszła w tryb „kontrola, spokój, trzy punkty”. Z planem, konsekwencją i bardzo dojrzałym podejściem do spotkania. Wyjazd na stadion Zagłębia od lat był dla Katowiczan terenem wyjątkowo niewygodnym. 

Zapraszam na plusy i minusy po meczu w Lubinie.

Plusy:

+ Wejście w mecz i pressing od pierwszej minuty
Pierwsza akcja ustawiła całe spotkanie. Kapitalny odbiór Milewskiego, szybkie rozegranie, spryt Nowaka i prowadzenie. To był modelowy przykład tego, jak GKS chciał grać w Lubinie. Wysoki pressing, agresja, odbiór na połowie rywala. Zagłębie zostało tym kompletnie zaskoczone.

+ Organizacja i spokój w defensywie
Jeśli ktoś przed meczem martwił się o napór gospodarzy, to po pierwszej połowie mógł spać spokojnie. Stałe fragmenty, wrzutki, zamieszanie – wszystko było kasowane. Klemenz, Jędrych, Milewski każdy wiedział, gdzie ma być. Strączek praktycznie nie musiał wyciągać „setek”. To był bardzo dojrzały występ całej formacji defensywnej.

+ Bartosz Nowak – lider na boisku
Gol, asysta, kreatywność, ciągłe szukanie gry. Nowak znów pokazał, dlaczego jest kluczową postacią tego zespołu. Brał odpowiedzialność, próbował nieszablonowych rozwiązań, potrafił przyspieszyć akcję jednym kontaktem. Bez niego ten mecz wyglądałby zupełnie inaczej.

+ Stałe fragmenty – wreszcie broń
Rzut rożny i główka Jędrycha na 2:0 to moment, który mentalnie „zamknął” mecz. Wcześniej GKS często marnował takie sytuacje. Tym razem było konkretnie, precyzyjnie i skutecznie. A przy wyniku 2:0 Zagłębiu zaczęło wyraźnie brakować wiary.

+ Dojrzałość zespołu
To nie był mecz efektowny. To był mecz mądry. GKS wiedział, kiedy przyspieszyć, kiedy zwolnić, kiedy wybić piłkę, a kiedy ją przytrzymać. Nie było głupich strat, niepotrzebnych szarż, nerwowości.

Minusy:

– Niewykorzystane momenty na podwyższenie wyniku
Galán, Kowalczyk, Nowak – było kilka sytuacji, w których można było „zabić” mecz wcześniej. Zbyt lekki strzał, złe podanie, minimalnie niecelne uderzenie. Przy bardziej wymagającym rywalu takie okazje mogą się zemścić.

– Krótkie fragmenty nerwowości po przerwie
W okolicach 55–65. minuty pojawiło się trochę chaosu w rozegraniu. Niedokładności, straty, problemy z wyjściem spod pressingu. Zagłębie nie potrafiło tego wykorzystać, ale to sygnał ostrzegawczy na przyszłość.

Podsumowanie:

To był jeden z najbardziej „dorosłych” meczów GieKSy w ostatnich miesiącach. Bez romantyzmu, bez chaosu, za to z chłodną głową i realizacją planu od A do Z. Szybki gol, kontrola gry, cios po przerwie i spokojne dowiezienie wyniku do końca.

Wygrana na wyjeździe z niepokonanym dotąd u siebie Zagłębiem ma ogromną wagę – sportową, mentalną i symboliczną. Przełamana została wieloletnia niemoc w Lubinie.

To spotkanie nie było piękne. Było skuteczne. A w obecnej sytuacji tabeli właśnie takich meczów GKS potrzebuje najbardziej. Jeśli ta drużyna będzie grała z podobną dyscypliną, koncentracją i odpowiedzialnością  wiosna może być naprawdę spokojna. A może nawet… lepsza, niż wielu się dziś spodziewa.

GieKSiarz

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga