Dołącz do nas

Piłka nożna

Plusy i minusy po Bytovii

Avatar photo

Opublikowany

dnia

GKS Katowice zdobył jeden punkt w Bytowie i nie jest to dorobek, który może cieszyć kibiców, ale… z przebiegu meczu powinniśmy go bardzo szanować, bo byliśmy zespołem po prostu słabszym. 

Plusy:
+ Dwa razy odrobiliśmy stratę — GieKSa dwa razy musiała gonić wynik i dwa razy jej się to udało. To na pewno godne pochwały, bo szczególnie po stracie bramki na 1:2 Bytovia zaczęła grać bardzo dobrą piłkę i sztuką było wyjście z tej sytuacji (w czym pomogło lekko szczęście, ale ono przecież sprzyja… lepszym).
+ Bramki po stałych fragmentach gry — coś, czego dawno nie widzieliśmy — GieKSa strzeliła bramki po stałych fragmentach gry. Nie wiemy, czy to przypadek, czy może efekt treningów pod wodzą Dariusza Dudka, ale… bardzo nas to cieszy, bo od dawna zwracaliśmy uwagę, że jak nie idzie pozycyjnym, to trzeba swoich szans szukać w stałych fragmentach gry.

Minusy:
– Stracone bramki po indywidualnych błędach — Bytovia w tym meczu miała wiele sytuacji i mogła nam strzelić przepiękne bramki (kilka uderzeń z dystansu, obijanie poprzeczki i słupka), ale zdobycz bramkową zawdzięcza naszym zawodnikom — pierwsza bramka to kryminał w obronie, a druga to samobój.
– Duża niedokładność — nasi piłkarze zagrali bardzo niedokładnie — masa piłek od Łyszczarza, Puchacza, czy Poczobuta trafiała pod nogi rywali. Ciężko będzie nam wygrywać, jeśli nie poprawimy tego aspektu.
– Oddaliśmy środek boiska — GieKSa w tym meczu oddała środek boiska — od pola karnego do pola karnego niepodzielnie rządzili piłkarze Bytovii, a apogeum tego mieliśmy po drugiej bramce dla rywali, kiedy nie istnieliśmy w środku i tylko w braku precyzji gospodarzy możemy upatrywać to, że nie skończyło się pogromem.
– Mizerny dorobek punktowy — zajmujemy przedostatnie miejsce, mamy tylko 13 punktów, a dorobek pod wodzą Dariusza Dudka to 0,25 punktów na mecz.

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    mikegieksa

    5 listopada 2018 at 10:12

    Zapraszam pod poniższy link, coś mi to przypomina….
    http://weszlo.com/2018/11/04/panowie-lecha-przestancie-opowiadac-bajki-o-planie-klub/

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga