Dołącz do nas

Piłka nożna

Plusy i minusy po Dolcanie

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Od meczu z Dolcanem minęły już trzy dni i wiele się od tamtego czasu zmieniło. Możemy więc przez szerszy pryzmat spojrzeć na pozytywne i negatywne strony tego spotkania.

Plusy:
+ Zmiany w pionie sportowym – trener Moskal nie radził już sobie z drużyną, w klubie postanowiono więc dokonać zmiany na stanowisku pierwszego szkoleniowca. Odchodzi także asystent Andrzej Bahr. Z funkcji dyrektora sportowego zwolniono Janusza Bodziocha, który pozostał w klubie.

+ Styk – mimo przegrywania trzema bramkami, katowiczanom udało się dogonić rywala na jedną bramkę. Być może zabrakło czasu.

+ Nieprawdopodobny Goncerz – mimo tak słabego meczu zawodnikowi udało się strzelić dwa gole i to już trzeci dublet tego zawodnika w sezonie, a także trzynaście bramek w czternastu meczach.

Minusy:
– Przegrana już w 17 minutach – to niebywałe tracić z innym ligowym średniakiem trzy bramki w ciągu siedmiu minut.

– Dno w obronie – postulowaliśmy Mateusza Kamińskiego i Łukasz Pielorza w pierwszym składzie. To życzenie spełnił trener, ale… nie pomogło.

– Antonin Bucek – zaskakujące było wstawienie go do składu. Nie pomógł drużynie, dwa razy odbił piłkę i rywal strzelał gola, przy czym przy tej drugiej sytuacji nie można go bardzo winić. Za to wielki minus za pomeczowe wieśniackie i buraczane zachowanie w tunelu… Po tak tragicznym meczu całego zespołu lepiej zacisnąć zęby i nic nie mówić. Nawet niezależnie, czy ma się powody do takiego zachowania.

– Ogólna żenada – naprawdę już dość mamy takiej postawy zespołu. Miejmy nadzieję, że nowy trener wykrzesa cokolwiek z tych zawodników.

3 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

3 komentarze

  1. Avatar photo

    rys

    28 października 2014 at 18:52

    A co Bucek robił takiego w tunelu i dlaczego ?

  2. Avatar photo

    Xxxx

    29 października 2014 at 11:19

    Co masz do bucka ? Ze głupiej Rudej nadal ? Prawidlowo ! Ruda za bardzo sie panoszy ostatnio.

  3. Avatar photo

    srftgba

    30 października 2014 at 08:22

    minus dla bucka? masz pretensje że odbił piłke przy 1 i 3 bramie? a co to niby były łatwe piłki i powinien je spokojnie chycić albo może miał wciu.l czasu żeby dobrze przemyślec w która strone odbić? rozumiem ze 90% kibiców średnio się zna na piłce ale jak już się pisze artykuł to powinno sie miec więcej pod kopułą

    wygląda na to że lepiej by było gdyby od razu wpuscił te pierwsze strzały wtedy byscie pisali że był bez szans lol

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga