Piłka nożna
Plusy i minusy po Dolcanie
Od meczu z Dolcanem minęły już trzy dni i wiele się od tamtego czasu zmieniło. Możemy więc przez szerszy pryzmat spojrzeć na pozytywne i negatywne strony tego spotkania.
Plusy:
+ Zmiany w pionie sportowym – trener Moskal nie radził już sobie z drużyną, w klubie postanowiono więc dokonać zmiany na stanowisku pierwszego szkoleniowca. Odchodzi także asystent Andrzej Bahr. Z funkcji dyrektora sportowego zwolniono Janusza Bodziocha, który pozostał w klubie.
+ Styk – mimo przegrywania trzema bramkami, katowiczanom udało się dogonić rywala na jedną bramkę. Być może zabrakło czasu.
+ Nieprawdopodobny Goncerz – mimo tak słabego meczu zawodnikowi udało się strzelić dwa gole i to już trzeci dublet tego zawodnika w sezonie, a także trzynaście bramek w czternastu meczach.
Minusy:
– Przegrana już w 17 minutach – to niebywałe tracić z innym ligowym średniakiem trzy bramki w ciągu siedmiu minut.
– Dno w obronie – postulowaliśmy Mateusza Kamińskiego i Łukasz Pielorza w pierwszym składzie. To życzenie spełnił trener, ale… nie pomogło.
– Antonin Bucek – zaskakujące było wstawienie go do składu. Nie pomógł drużynie, dwa razy odbił piłkę i rywal strzelał gola, przy czym przy tej drugiej sytuacji nie można go bardzo winić. Za to wielki minus za pomeczowe wieśniackie i buraczane zachowanie w tunelu… Po tak tragicznym meczu całego zespołu lepiej zacisnąć zęby i nic nie mówić. Nawet niezależnie, czy ma się powody do takiego zachowania.
– Ogólna żenada – naprawdę już dość mamy takiej postawy zespołu. Miejmy nadzieję, że nowy trener wykrzesa cokolwiek z tych zawodników.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna Wywiady
Wasielewski: Tutaj się odnalazłem
Po wysokiej wygranej z Termalicą porozmawialiśmy z Marcinem Wasielewskim, reprezentującym w przeszłości barwy Termalici oraz z Mateuszem Kowalczykiem, wracającym na boisko po kontuzji.
Długo zastanawiałeś się nad przedłużeniem kontraktu?
Marcin Wasielewski: Zależy od punktu widzenia. Fajnie, że się po prostu dogadaliśmy i przedłużyłem kontrakt. Jest mi tutaj dobrze, świetnie się czuję. Fajnie, że będzie więcej o dwa lata.
Po twojej przygodzie z Termalicą dziennikarze mówili, że niekoniecznie się sprawdziłeś, a…
Nie lubię mówić o przeszłości. Są to pewne rzeczy, których wiele osób nie rozumie i nie wie. Tutaj się po prostu odnalazłem, dostałem większą szansę. Byłem w stanie pokazać na co mnie stać i myślę, że teraz nieźle to wygląda.
Teraz wiele osób ocenia cię jako najlepszego wahadłowego ligi.
Czy najlepszy? Znam swoją wartość, każdym meczem próbuję robić swoje i nie odpuszczać. Przede wszystkim nie mieć żadnych pretensji do siebie, robić wszystko, co w mojej mocy. Jeżeli to tak fajnie wygląda, to się cieszę. Mam nadzieję, że będę to powielał w każdym kolejnym występie.
Fassbender już pewnie widział tę piłkę w siatce, a ty wyskoczyłeś mu zza pleców i wybiłeś za linię końcową.
Taktyka jest na początku trudna do zrozumienia, ale po okresie wdrożenia to są już automatyzmy. Robi się to automatycznie, intuicyjnie, nie zastanawia się nad tym. Po prostu to wychodzi – jeśli gra się ciągle tym systemem, to jest znacznie łatwiej. Mnie on odpowiada, bo mogę pokazać w całej krasie moje umiejętności, w grze do przodu i z tyłu.
Wybiegasz już myślami w europejskie puchary?
Przede wszystkim następny mecz. Piast Gliwice – to jest najważniejsze. Żadne puchary i myślenie gdzieś w przód. Najważniejszy jest zawsze następny rywal.
Pierwsza bramka w tym sezonie, od razu po powrocie po kontuzji.
Mateusz Kowalczyk: Dokładnie. Nie ukrywam, że siedziało mi gdzieś w głowie to, że nie strzeliłem, ale w końcu się udało. Wygraliśmy wysoko, chociaż wydaje mi się, że mecz nie porywał piłkarsko zarówno w moim wykonaniu, jak i drużyny. Cieszę się, że ta bramka przyszła, lekka ulga.
Jaki był plan na ten mecz?
Chcieliśmy zagrać swoje i strzelić jak najszybciej bramkę i cieszy, że to się udało w pierwszej połowie. Termalica naprawdę wyglądała dobrze piłkarsko, ale mieliśmy gdzieś łatwość z dochodzeniem do sytuacji, to był klucz.
Jaki był przekaz w szatni po tym, jak straciliście bramkę, która mogła dać wiatru w żagle rywalowi?
To nie było potrzebne. W szatni sobie powiedzieliśmy, że musimy zacząć lepiej grać w piłkę i więcej się przy niej utrzymywać, bo w pierwszej połowie za szybko się jej pozbywaliśmy, to nie było potrzebne.
Długo byłeś poza grą, jak czułeś się dziś na boisku?
Pogoda nie pomagała. W 60-70. minucie odczuwałem ten mecz, ale miałem dużo ćwiczeń dodatkowych, biegania. Też trenuję z drużyną ostatnie 1,5 tygodnia, fizycznie jest coraz lepiej. Te ostatnie trzy mecze będą jeszcze lepsze fizycznie.
Od początku był taki plan, że grasz te 60-70 minut?
Nie mam pojęcia *śmiech*. Trenera trzeba spytać.
Jesteśmy na trzecim miejscu, chyba możemy o tym mówić głośno, że w tym momencie, na tym etapie sezonu, europejskie puchary to jest cel GKS-u Katowice.
Patrzymy w górę. Teraz wygraliśmy ważne mecz z Termalicą, za tydzień jedziemy na Piasta. Ta liga jest taka, że nie można nic zlekceważyć. Jedna porażka może cię zepchnąć w dół, a jedna wygrana wywindować do góry. Musimy być skupieni na kolejnym zadaniu.
Dzisiaj fantastyczna atmosfera na Arenie Katowice, czuliście to na boisku?
Super było. Mimo tego, że gramy o 12 w niedzielę, to kibice dali radę. To niesie się, doping po każdym wślizgu czy udanym zagraniu pomaga zawodnikowi na boisku.


rys
28 października 2014 at 18:52
A co Bucek robił takiego w tunelu i dlaczego ?
Xxxx
29 października 2014 at 11:19
Co masz do bucka ? Ze głupiej Rudej nadal ? Prawidlowo ! Ruda za bardzo sie panoszy ostatnio.
srftgba
30 października 2014 at 08:22
minus dla bucka? masz pretensje że odbił piłke przy 1 i 3 bramie? a co to niby były łatwe piłki i powinien je spokojnie chycić albo może miał wciu.l czasu żeby dobrze przemyślec w która strone odbić? rozumiem ze 90% kibiców średnio się zna na piłce ale jak już się pisze artykuł to powinno sie miec więcej pod kopułą
wygląda na to że lepiej by było gdyby od razu wpuscił te pierwsze strzały wtedy byscie pisali że był bez szans lol