Piłka nożna
Plusy i minusy po Polkowicach
Choć pierwsza porażka u siebie w końcu musiała kiedyś nastąpić, to jej okoliczności, wraz z niedzielną przegraną we Wronkach to tak naprawdę klęska. Na pięć kolejek przed końcem zostało zaprzepaszczone to, co było budowane w mozole przez cały sezon. Oczywiście piłka ciągle jest w grze, ale odrobić cztery punkty straty (de facto pięć) do Łęcznej będzie bardzo ciężko. Tym bardziej przy tak fatalnej grze, jak z Polkowicami.
Plusy:
Brak.
Minusy:
– Duża strata – w cztery kolejki z plus cztery zrobiło się minus cztery. Łeczna zdobyła osiem punktów więcej i odsadziła nas na odległość praktycznie dwóch meczów.
– Fatalna gra – to co oglądaliśmy z Polkowicami to był pokaz nieudolności w defensywie i ofensywie. Choć Polkowice były lepsze, w końcówce osłabły – nie potrafiliśmy tego wykorzystać.
– Podania do przeciwnika – kuriozalnych pomyłek i „pomysłów” naszych zawodników ciąg dalszy. A to złe podanie Jędrycha do Mrozka i pozostawienie pustej bramki, a to Błąd podaje do przeciwnika i rywale wychodzą sam na sam.
– Defensywne dno – wynika i jest powiązane z punktem poprzednim. Defensywa GKS po restarcie to jest po prostu pokaz nieudolności.
– Szwedzik w jedenastce? – co wymyślił trener Górak, wie chyba tylko on sam. Myśleliśmy, że to jakaś pokerowa zagrywka, ale zawodnik nie pokazał nic, żebyśmy mogli pomyśleć, że jest lepszy od Rogalskiego czy Kurbiela.
– Boczni obrońcy – Michalski nie umie normalnie przyjąć czy kopnąć piłki, Rogala desperacko próbuje kopać tylko lewą nogą i czasem to wygląda, jakby miał ją zaraz sobie mocno wykręcić w kolanie.
– Polkowice wygrywają z palcem w nosie – zupełnie bez wysiłku.
– Wracają koszmary z poprzednich sezonów – mieliśmy takie „zapowiedzi” w sezonach Brzęczka czy Paszulewicza. Nigdy nie wróżyły one nic dobrego i nie były wypadkami przy pracy. Trudno więc się dziwić kibicom, że słaba gra z tej rundy ukoronowana meczem z Polkowicami nie napawa ich wielkim pesymizmem.
– Nie ma podstaw – tak, nie ma podstaw, by zakładać, że coś tu zdecydowanie się odmieni na plus. Pozostaje jedynie ślepa wiara.
Piłka nożna
Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!
Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku.
Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).
Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.
Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.
Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!
Piłka nożna
Erik Jirka w GieKSie!
Erik Jirka został nowym zawodnikiem GKS Katowice – na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się z Piasta Gliwice. Słowak jest drugim piłkarzem, który w tym roku dołączył do naszego klubu.
Jirka podpisał kontrakt z GieKSą, który będzie obowiązywać przez 2,5 roku. Zawiera on również opcję przedłużenia. W Piaście zawodnik występował jako ofensywny pomocnik, ale jego wszechstronność na boisku sprawia, że może grać na kilku pozycjach. 28-latek w rundzie jesiennej wystąpił w 17 spotkaniach i strzelił w nich 5 bramek, dokładając do tego jedną asystę. Był jednym z najlepszych piłkarzy w ekipie z Gliwic, która na wiosnę będzie rywalem GieKSy w walce o utrzymanie.
W przeszłości zawodnik reprezentował Spartaka Trnava, z którym sięgnął po mistrzostwo kraju oraz Puchar Słowacji. Międzynarodową karierę kontynuował w takich klubach jak Crvena zvezda Belgrad (mistrzostwo Serbii), FK Radnicki Nis, Górnik Zabrze, Mirandes, Real Oviedo oraz Victoria Pilzno. W tym ostatnim klubie posmakował piłki nożnej na najwyższym poziomie – w 2022 roku grał w Lidze Mistrzów.
Jirka ma również na koncie występy w młodzieżowej oraz seniorskiej reprezentacji Słowacji.
Zawodnikowi życzymy powodzenia w naszych barwach!
Kibice Piłka nożna Wideo
Doping na Spodek Super Cup 2026
W święto Trzech Króli odbyła się trzecia edycja turnieju Spodek Super Cup. Zapraszamy do wideo, na którym zarejestrowaliśmy doping kibiców GKS Katowice w Spodku.


jezyk
2 lipca 2020 at 22:11
Nie slepa wiara tylko trzeba zdecydowanie reagowac na to co sie dzieje. Za brak wynikow odpowiada trener i skoro zle ich przygotowal a na dodatek nie umie ich motywowac to wypad. Innego rozwiazania nie ma jezeli ten sezon nie ma byc stracony. oczywiscie to nie jest juz czas na poprawe gry ale ktos kto potrafi motywować i ma autorytet dalby rade. Pizdus Gorak nie da rady bo on jedzie tylko na dobrej atmosferze. ta minela bo nie ma wynikow i pizdus jest bezradny.Dziwi mnie ze pan prezes Szerbowski nie reaguje. Zareaguje pewnie tak jak cygan gdy bedzie juz pozamiatane. ja rozumie ze sa tu wyznawcy goraka ale co to ma do rzeczy. jezeli nie osiaga wynikow i nie ma pomyslu zadnego na awans to po co go trzymac. Niech idzie trenowac III lige bo to jego poziom.
Mecza
4 lipca 2020 at 15:28
@jezyk, krytykować/chwalić znając wyniki bardzo łatwo. Kto w zamian? Górak bardzo dobrze wykonuje swoją pracę, pewnie za dobrze poszło na jesień i wszyscy uwierzyli że mamy wspaniały zespół a on jest MEGA i może być tylko lepiej.