Piłka nożna
Plusy i minusy po Wigrach
Trudno doszukiwać się plusów w grze zespołu, grze którą sam trener nazwał skandalem. Dlatego jedyny pozytyw, który zamieszczamy jest tak naprawdę nie pozytywem samym w sobie, tylko faktem, że zapobiegliśmy katastrofie. Za to minusów niestety znów cała masa.
Plusy:
+ Brak pogromu – katowiczanie mogą tylko szczęściu zawdzięczać, że wynik meczu brzmi 0:1. Wigry miały sporo dość czystych sytuacji do zdobycia bramki, a trafiły tylko raz.
Minusy:
– Tragedia w środku pola – kompletnie niezrozumiałe jest, dlaczego zawodnicy raz po raz tracili banalne piłki i uruchamiali groźne kontry rywali. Nie potrafili prosto podać na kilka metrów, tylko zaliczali straty. Nie wiadomo, czy to była kwestia koncentracji czy po prostu braku umiejętności. Ale od profesjonalnego piłkarza wymagamy, żeby jednak umiał prosto kopnąć.
– Brak asekuracji – po stratach rywale ruszali z kontrą w tej samej liczbie zawodników, co broniło bramki, czyli np. 2 na 2. Reszta po prostu tak bardzo chyba wierzyła, że kontry nie będzie, że zapędzała się na hurra do przodu.
– Bucek – bramkarz ma już na koncie 9 puszczonych bramek w 7 meczach. Dotychczas jednak winiliśmy głównie obrońców. Ostatnie dwa gole to jednak totalne klopsy bramkarza, który bez żadnej odpowiedzialności wychodzi poza pole karne i zostawia pustą bramkę.
– Fatalnie w ofensywie – poza sytuacją sam na sam Nawrota i główką Cholerzyńskiego nie przypominamy sobie groźnych akcji GieKSy…
– Rywale grają po profesorsku – niestety wszelkie drużyny, które w lidze przegrywają mecz za meczem, przyjeżdżają na Bukową i na tle naszej drużyny pokazują różnego rodzeju atuty – grę z kontry, precyzyjne podania z pierwszej piłki, umiejętność wykonywania stałych fragmentów gry…
– Brak motywacji w końcówce – widać było w poczynaniach zawodników rezygnacje, morale osiągało wartości ujemne. Oni nie wierzyli, że mogą doprowadzić do wyrównania.
– Pech w jednej akcji – kontuzja Kamila Cholerzyńskiego miała miejsce chwilę przed czerwoną kartką Bucka. W jednej akcji GKS stracił dwóch zawodników, co również przyczyniło się do obniżenia morale.
– Twierdza Bukowa to już tylko mit – po dobrej grze u siebie w poprzednich sezonach, w tym GKS na Bukowej przegrał już trzy razy. Porażka z rozpędzoną Niecieczą – OK, ale ze słabymi Chrobrym czy przeciętnymi Wigrami? I remis z czerwoną latarnią – Chojniczanką? Chluby to nie przynosi.
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


Najnowsze komentarze