Dołącz do nas

Piłka nożna

Podsumowanie 5 kolejki

Avatar photo

Opublikowany

dnia

V kolejka za nami i wszyscy w Katowicach czują wielki niedosyt po meczu z Chojniczanką. GieKSa zagrała dobry mecz w porównaniu do poprzednich i powinna ten mecz spokojnie wygrać. Zakończyło się remisem 1: 1, który sprawił, iż GieKSa zajmuje 7 miejsce w ligowej tabeli.

V kolejka przyniosła kilka ciekawych wyników. Nie było niespodzianki w Nowym Sączu gdzie Termalika potwierdza dominacje w pierwszej części sezonu. Pewną wygraną 3: 1 zapewnił Drozdowicz, który ustrzelił hat-tricka. Nie zwalnia tempa Stomil Olsztyn, który wygrał 3 mecz z rzędu i jest wice-liderem z 11 punktami. Drużyna, która broniła się przed spadkiem w zeszłym sezonie bardzo dobrze weszła w sezon.

Nasz kolejny rywal Wisła Płock po dwóch zwycięstwach z rzędu została zastopowana w Grudziądzu gdzie padł remis 1:1. Wisła obecnie zajmuje 3 pozycje i mecz z GieKSa na pewno będzie niezwykle ciekawy.

Po V kolejce wszystkie drużyny mają już na koncie zwycięstwo w nowym sezonie. W ostatnich meczach sztuka zgarnięcia 3 punktów udała się zespołowi z Głogowa, który pokonał Wigry 3:1. Pierwszą wygraną zanotował również Widzew, który sprawił największą niespodziankę w tej kolejce wygrywając 2:1 na trudnym terenie w Gdyni. Coraz gorzej radzi sobie Miedź Legnica, która nie potrafiła zdobyć punktu w Jaworznie. Tyszanie po golach Trochmina i niezawodnego Kowalczyka ( 5 gol w sezonie) wygrali 2:1. W odwrocie również Zagłębie, które nie potrafi wygrać 3 meczu z rzędu. Tym razem drużyna z Lubina musiała zadowolić się podziałem punktów w meczu z Bytovią.

Szalona końcówka meczu znowu z udziałem Floty. Zespół ze Świnoujścia pozazdrościł GieKSie zwycięstwa w ostatnich minutach i strzelił bramkę w 87 wychodząc na prowadzenie w meczu z Dolcanem w Ząbkach. Niestety Flota zapomniała, że trzeba grać do końca i Dolcan zdołał wyrównać w 90 minucie spotkania.

Warto podkreślić, iż w V kolejce zdarzyła się rzadka sytuacja gdzie wszystkie drużyny w danej kolejce strzeliły min 1 bramkę w meczu. Oby podobną skuteczność miały zespoły przy kolejnej kolejce ligowej, którą rozpocznie się już w sobotę!

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga