Hokej
Powtórka z rozrywki
Kibice, którzy udali się wczoraj do Satelity byli świadkami prawdziwego nokautu w wykonaniu GieKSy. Od początku sezonu było wiadomo że najprawdopodobniej właśnie z Unią będziemy walczyć o miejsce w tabeli. Jednak takiego wyniku w meczu decydującym o końcowym układzie chyba nikt się nie spodziewał. Jednak już raz w tym sezonie taki wynik padł, w pierwszym meczu przeciwko Unii – w Oświęcimiu – także wygraliśmy wynikiem 8-2, jednak wtedy graliśmy jako goście.
Pierwsza tercja rozpoczęła się wyrównanie – było dużo walki i kilka okazji dla każdej ze stron. W 9. minucie wynik spotkania otworzył Mateusz Bepierszcz, który wykończył akcję Filipa Komorskiego. Od tej bramki nastąpiła zupełna dominacja naszej GieKSy, Oświęcimianie czuli się zagubieni, a na pewno pomagał przy tym doping, który można zaliczyć chyba do najlepszych jaki oglądaliśmy w tym sezonie w małej hali Spodka. Po tej bramce zaczął się prawdziwy obstrzał bramki Oświęcimskiej, „Zenek” w swojej bramce nie miał praktycznie nic do roboty. Wynik spotkania zmieniali jeszcze Nick Sucharski oraz Ryan Campbell, który zmieścił krążek w luce pomiędzy parkanem a słupkiem bramki.
Drugą tercje goście chcieli rozpocząć od odrobienia strat, kilka razy zagrozili naszej bramce, jednak na straży zawsze był Zane Kalemba. Kolejna tercja w której goście nie strzelili ani jednej bramki, mimo kilku minut gry w przewadze. Konto GieKSy zasilili natomiast Filip Drzewiecki i Luke Popko.
Ostatnia odsłona spotkania to zmiana w naszej bramce – trener postanowił dać szansę naszemu drugiemu bramkarzowi – Nikiforowi Szczerbie, który ze względu na wyśmienitą postawę Kalemby rzadko gości pomiędzy słupkami. Bardzo dobrze został przyjęty przez publiczność która na starcie dodała mu otuchy. Niestety Oświęcimianom udało się wykorzystać tą zmianę i w ostatniej tercji zdobyli 2 bramki, pierwszą grając w przewadze strzelił Rzeszutko, a kolejną z niebieskiej linii Piekarski. Dla GieKSy strzelali kolejno Filip Komorski, Luke Popko i Filip Drzewiecki.
W równolegle rozgrywanym spotkaniu Cracovia przegrała z Jastrzębiem, dlatego GieKSa awansowała na 4. pozycje w tabeli. Do zakończenia sezonu zasadniczego na tym miejscu zostały jeszcze 2 kroki: przegrana Krakowian w meczu wyjazdowym w Tychach, oraz nasza wygrana w ostatnim meczu sezonu z JKH.
HC GKS Katowice – Unia Oświęcim 8-2 (3-0; 2-0; 3-2)
Poniżej zapis konferencji pomeczowej, podczas której kolejny raz trenerzy pokonanych gości nie zaszczycili nas swoją obecnością.
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


Najnowsze komentarze