Piłka nożna
Przebojowo w pierwszym, kameralnie w drugim – relacja ze sparingów
W dniu dzisiejszym GKS Katowice rozegrał dwa mecze sparingowe. Rywalami byli trzecioligowcy – Przebój Wolbrom i BKS Bielsko-Biała.
Przez pierwszą połowę meczu z Przebojem wydawało się, że nasi zawodnicy mają ciężkie nogi i mecz może być naprawdę nudny. Jednak fenomenalne uderzenie Przemysława Pitrego z 25 metrów doprowadziło do prowadzenia w 44. minucie. Była to jedna bramka do szatni, ale chwilę później po bardzo dobrym rozegraniu piłki z kolegami na 2:0 podwyższył Kamil Cholerzyński – co przypomniało jego bramki z meczów ligowych – z Podbeskidziem i ŁKS. Do przerwy było więc 2:0. Chwilę po przerwie z bramkarzem rywali zabawił się Przemysław Pitry, będąc na 16. metrze przelobował bramkarza rywali. Chwilę później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego gola głową zdobył Arkadiusz Kowalczyk. W 64. minucie Deniss Rakels nie wykorzystał znakomitej sytuacji, ale zaraz potem wycofał się na szesnastkę i ładnie z dystansu strzelił w długi róg. Niedługo później niepilnowany Arek Kowalczyk strzelił na 6:0, a sześć minut przed końcem piłkarz Przeboju Sławomir Duda – testowany w GKS piłkarz Przeboju – strzelił gola ustalając wynik na 7:0. Praktycznie od 44. minuty oglądaliśmy koncert w wykonaniu GKS. Pewna gra i przede wszystkim skuteczność. Naprawdę ta mogła imponować.
W drugim meczu było już dużo gorzej. Od pierwszej minuty BKS grał dużo lepiej niż Przebój. Dlatego też po 18. minutach bez problemu prowadził 2:0. Akcje rywala były składniejsze, kontry szybsze i skuteczniejsze. Po dośrodkowaniu z prawej strony jeden z rywali miał piłkę na patelni i wykorzystał sytuację, a w 19. minucie nieporozumienie bramkarza z obrońcami wykorzystał jeden z rywali. W drugiej połowie GKS szybko uzyskał bramkę kontaktową, a gola po rzucie rożnym uzyskał głową niezawodny w takich sytuacjach Adrian Napierała. Niedługo potem ładnym strzałem wyrównał Mateusz Mazurek. Gdy wydawało się, że katowiczanie utrzymają remis lub powalczą o zwycięstwo – piorunującą końcówkę mieli rywali. Najpierw gol na 3:2 w 82. minucie, a w 88. minucie z rzutu wolnego rywale strzelili na 4:2.
Trzeba przyznać, że nasi zawodnicy przespali pierwszą połowę meczu z Przebojem. Końcówka jednak była rewelacyjna, a druga połowa wyśmienita. Co prawda rywal był słaby, ale trzeba docenić naszych zawodników, którzy mimo ciężkich przygotowań zagrali z polotem.
Drugi mecz był słabszy, ale nie oszukujmy się – zagrał też słabszy skład. Szacunek dla naszych zawodników, że wyrównali, ale końcówka jednak należała do bielszczan.
Cały dzień należy ocenić pozytywnie, zwłaszcza poprzez pryzmat pierwszego meczu. GKS w dwóch sparingach strzelił 9 bramek. Oby taką skuteczność utrzymać na ligę!
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.
W niedzielę w Krynicy na półfinale Pucharu Polski w sektorze przeznaczonym dla kibiców GKS Katowice pojawił się komplet – 317 fanów (w tej liczbie wsparcie Banika Ostrava (50) oraz JKS Jarosław (1)). Oprócz tego trójkolorowi sympatycy zasiedli także na „neutralnych” sektorach. Zapraszamy do wideo z dopingu.


mózG
10 lutego 2013 at 14:59
sorry ale GieKSa grala przeciw GKS Katowice? Pierwsze zdanie.