Piłka nożna kobiet
Przedostatni ligowy wyjazd w sezonie
11 maja o godzinie 12:00 rozpocznie się pojedynek pomiędzy liderującą GieKSą a walczącym o brązowy medal AP Orlenem Gdańsk. Transmisja w TVP SPORT.
Sezon wkroczył w decydującą fazę, w której wytrzymywanie presji jest kluczowe. Gdańszczanki zupełnie sobie z tym nie poradziły, przegrywając trzy mecze z rzędu, w tym dwa ze Śląskiem Wrocław. Rywal z Wrocławia nie leży temu zespołowi, zawodniczki AP Orlenu nie zdołały wygrać ani jednego bezpośredniego starcia w tym sezonie. Choć nic nie jest jeszcze stracone, najniższy stopień podium oddalił się niespodziewanie szybko, już przed meczem z Czarnymi Sosnowiec sytuacja została mocno skomplikowana. Na Bukowej uległy GieKSie 1:5 po fenomenalnym pokazie ze strony katowiczanek, później odegrały się na rezerwach w pucharze, również strzelając im pięć goli, choć z początku nie szło aż tak łatwo. Dwie porażki ze Śląskiem Wrocław w lidze najprawdopodobniej będą kosztowały zespół znad morza medal, bowiem w pojedynku z Trójkolorowymi czeka je trudna przeprawa. Najlepsza strzelczyni, Jagoda Szewczuk, ma na koncie 7 trafień, a zespół zdobył ich w sumie tylko 28 – 13 goli mniej niż znajdujący się na czwartym miejscu SMS-Łódź.
Majówka dla całej piłkarskiej GieKSy była czymś wyjątkowym. Rozbita Stal i fantastyczny występ zawodników męskiej drużyny, odzyskane trzy punkty przewagi nad wiceliderkami w Ekstralidze, a Karolina Koch została zakwalifikowana do kursu trenerskiego UEFA PRO. Z UJ-em Kraków gospodynie nie pozostawiły złudzeń co do tego, kto był lepszy, choć z perspektywy czasu wynik wydaje się skromnym. Kapitalny mecz, jeden z najlepszych w swojej karierze, zaliczyła bramkarka gości, nie pozwoliło to jednak zatrzymać rozpędzonej GieKSy. W kluczowych momentach Kinga Seweryn również ratowała swoją ekipę, która potrafiła potem zrekompensować się efektownymi atakami. Trenerka doskonale radzi sobie z rotowaniem wąskim składem (szczególnie na skrzydłach), choć nie jest to proste zadanie. Twierdza Bukowa pozostaje niezdobyta, teraz czas na zwycięstwo nad AP Orlenem Gdańsk. Kibice nie mieliby nic przeciwko powtórzeniu wysokiego wyniku z poprzedniej rundy, GieKSa jest zdecydowanym faworytem. Nie można pozwolić sobie na porażkę już do końca sezonu, idziemy po mistrza!
11.05 (sobota, 12:00) AP Orlen Gdańsk – GKS Katowice (transmisja TVP SPORT)
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze