Piłka nożna
Przewidywany skład na Kolejarz
W dzisiejszym meczu z Kolejarzem trener Kazimierz Moskal będzie musiał dokonać pewnych korekt. Ze składu wypadają bowiem dwaj ważni zawodnicy – Janusz Gancarczyk z pwoodu kontuzji i pauzujący za kartki Przemysław Pitry.
W bramce tradycyjnie stanie Łukasz Budziłek. Golkiper nie przepuścił gola w dwóch ostatnich meczach, a do tego dopisuje mu szczęście.
Obrona również powinna pozostać bez zmian, choć trudno powiedzieć, że w Ząbkach spisała się dobrze. Formacja notuje wahania, bo znowu w Rybniku defensywa była więcej niż solidna. Na skrzydłach powinni zagrać Dominik Sadzawicki (prawe) i Rafał Pietrzak (lewe). Zwłaszcza od Pietrzaka w meczu u siebie oczekujemy większego podłączania się do przodu.
Na środku Adrian Jurkowski i Mateusz Kamiński – w zależności od dnia ta dwójka może być nie do przejścia lub… popełniać proste błędy. Mamy nadzieję, że dziś będzie ta pierwsza opcja.
Z linii pomocy wypada dwóch wspomnianych na wstępie zawodników. Dlatego też szkoleniowiec musi dokonać modyfikacji. Jako defensywni – podobnie jak w Ząbkach – powinni zagrać Sławomir Duda i Radosław Sylwestrzak. Zwłaszcza ten drugi pokazał się na Mazowszu z dobrej strony. Na lewej stronie pomocy ujrzymy zapewne Bartłomieja Chwalibogowskiego. Pytanie, co ze środkiem i prawą stroną. Tu stawiamy na Tomasza Wróbla i Grzegorza Fonfarę w dowolnej konfiguracji – w zależności od tego, co trener uzna za bardziej korzystne. Bardziej jednak prawdopodobny wydaje się udział Fonfary w środku (bo już tak grywał w tym sezonie), a Wróbla na prawym skrzydle.
W ataku być może od pierwszej minuty szansę dostanie Michał Zieliński. Kiedy, jak nie w momencie, gdy kadra jest osłabiona?
Przewidywany skład na mecz z Kolejarzem:
Budziłek – Sadzawicki, Kamiński, Jurkowski, Pietrzak – Wróbel, Duda, Sylwestrzak, Fonfara, Chwalibogowski – Zieliński
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze