Dołącz do nas

Piłka nożna

Dobra piłka, dobre punkty – relacja z Warty

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Ponownie piłkarzy na boisku nie rozpieściła aura, mimo świecącego słońca minusowa temperatura uprzykrzała życie wszystkim osobom, które zgromadziły się na stadionie Warty Poznań. W wyjściowej jedenastce nastąpiła tylko jedna zmiana w porównaniu z meczem w Łodzi – za Arka Kowalczyka wszedł do składu Jarosław Ratajczak, który wystąpił na lewej obronie, na prawą pomoc został przesunięty niespodziewanie Bartek Chwalibogowski.

Mecz zaczął się ciekawie, obydwa zespoły nie zaczęły spotkania od wzajemnego badania się, lecz zagrały otwartą ofensywną piłkę. Zarówno GieKSa jak i Warta miała swoje okazje do zdobycia pierwszego gola, lecz nie były one stuprocentowe . W połowie pierwszej połowy kibice GieKSy na znak protestu chcieli opuścić swoją trybunę gości ze względu na to, że nie wszyscy zostali wpuszczeni na sektor gości. W momencie kiedy Warta zaczęła mieć optyczną przewagę, GieKSa strzeliła pierwszego gola. Dokładnie akcja miała miejsce w 39. minucie, Fonfara zobaczył wybiegającego na pozycję Pitrego, zagrał do niego, ten w czasie przyjęcia piłki się pośliznął lecz zdołał opanować piłkę i zacentrować. Fonfara wykorzystał centrę Pitrego i skierował głową piłkę do siatki. Gol poznaniaków podłamał, do końca pierwszej części nie stworzyli żadnej klarownej sytuacji. Choć Alain Nganayama tuż przed gwizdkiem kończącym połowę huknął z 30 metrów, a piłka nieznacznie minęła bramkę Budziłka.

Druga połowa miała podobny przebieg co do pierwszej. Choć akcje GieKSy głównie opierały się na kontrach, a z każdą minutą spotkanie traciło na widowiskowości. GieKSa w 55. minucie podwyższyła prowadzenie. Długą piłkę zagrał Sadzawicki z własnej połowy w kierunku Rakelsa, ten przyjął piłkę, ograł obrońce i płaskim strzałem pokonał Radlińskiego. W dalszej części meczu Warta nie zagrażała bramce GieKSy, a zespół trenera Góraka kontrolował sytuację do końca meczu. Na boisku pojawili się w drugiej części Arkadiusz Kowalczyk, Michal Farkas i Jewhen Radionow.

GKS Katowice tym samym wygrał drugi mecz w rundzie wiosennej, pokazując lepszą piłkę niż w Łodzi, ale i warunki boiskowe były zupełnie inne. Za tydzień katowiczan czeka wyjazdowy mecz z Cracovią.

2 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

2 komentarze

  1. Avatar photo

    aaa

    17 marca 2013 at 15:48

    i o co bys my teraz grali jak by w klubie byly by od poczatku sezonu wyplacane wyplaty zawodnika? jezeli chcemy walczyc o awans w przyszlym sozonie to przede wszystkim spokoju finansowego. teraz my kibice musimy pokazac w tej rundzie(tylko 6 meczy u siebie) że potrafimy zapelnic stadion w komplecie. Tak jak na hokeju potrafilismy byc z druzyna tak i teraz badzmy na bukowej przynajmniej co mecz 5,500 ludzi(ceny biletow i karnetow bardzo atrakcyjne)

  2. Avatar photo

    elo

    17 marca 2013 at 17:19

    żebyście tylko nie zapełnili tego stadionu tak jak na meczu z Unią kibice sukcesu. H.C GKS

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hokej

Kompromitacja w Sosnowcu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.

Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.

W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.

W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.

ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)

1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02

ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.

GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz z Jagiellonią znów odwołany

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.

Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.

„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.

Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Z Widzewem we wtorek

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę  ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.

Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.

STS Puchar Polski – 1/4 finału

wtorek, 3 marca 2026

20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź

środa, 4 marca 2026

17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze

czwartek, 5 marca 2026

13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa

Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga