Dołącz do nas

Piłka nożna

Relacja wideo z 90-lecia Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przedstawiamy materiał z obchodów 90-lecia powstania klubu z Ostravy widziany okiem naszej kamery. Sporo w nim miejsca na to, co działo się na trybunach, bo była to w końcu świetna okazja do wspólnego świętowania kibiców obydwu zaprzyjaźnionych śląskich drużyn.

9 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

9 komentarzy

  1. Avatar photo

    lo

    16 października 2012 at 14:37

    Sobota Wszyscy na Bukowa i tak jak w meczu z Tychami Pelne pierdooolniecie!! Wszycy Jademy!

  2. Avatar photo

    DMSP

    16 października 2012 at 14:38

    SOBOTA NA BUKOWA NIEMA SIEDZENIA W DOMACH TYLKO PELNE PIERDOLNIECIE NA BLASZOKU :}}} KATOOOOWICE KATOOOOWICE GKS!!!!!!!!!

  3. Avatar photo

    Petr Mikula

    16 października 2012 at 16:32

    Děkujeme za příspěvek – dziękuję za te pieniądze dla Baník – GKS forever

  4. Avatar photo

    antek1964

    16 października 2012 at 16:42

    pierdolnięcie to cza było robic na szpilu z miedzią ale wybraliście BANIK
    A czwartek może upaśc nasz Klub i moŻe byc po ptokach i jak wam będzie w RYJU

  5. Avatar photo

    Marek

    16 października 2012 at 18:10

    Díky kolegům z Gieksy …. FCB & GKS !!!!

  6. Avatar photo

    GurnySlunsk

    17 października 2012 at 00:35

    @antek1964

    Najwiekszy idiota jaki kurwa istnieje,zobacz jaka ta sztama jest wielka ze kibice rezygnuja z meczu ligowego i jada na 90 urodziny banika !!! GIEKSA BANIK

  7. Avatar photo

    monk

    17 października 2012 at 06:21

    @GurnySlunsk – no no, mega poświęcenie:) dodatkowo każdy kto był tego dnia w Ostravie powinien dostać medal, takie poświęcenie dla sprawy! Nawet nie żartuj, o obrażaniu tych, którzy mają sporo racji już nie mówię.

    PS. Nie kieruję tego do wszystkich obecnych na 90-leciu, a jedynie tych, którzy zrezygnowali z tego powodu z meczu z Miedzią. I jeszcze może będą wmawiać, że dobrze zrobili i powinniśmy im być wdzięczni (choć pewnie część do dziś nie wytrzeźwiała, ale to też zwalą na karb poświęcenia, bo nie chcieli, ale dla umocnienia zgody musieli).

    I jeszcze jedno, liczba Banika na tym sparingu była chyba mniejsza niż GieKSiarzy. A to było niby ich święto. Wnioski sobie niech każdy wyciągnie sam.

  8. Avatar photo

    Tomazi

    17 października 2012 at 19:50

    Oby cały blaszak i połowa głównej trybuny były zajęte bo po ostatnim meczu z Miedzią frekwencja na blaszoku była żenująca od lat jeżdzę na moją ukochaną Gieksę i była tragiczna.Musimy razem z dopingiem i piłarzami wygrać ten mecz.INO GIEKSA

  9. Avatar photo

    Zielo

    18 października 2012 at 10:06

    Podpisuje sie pod slowami Tomazi wszyscy na Szpil Sobota !! Walczmy o zwyciestwo razem z naszymi chopami! nasze wsparcie bardzo duzo im daje!

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga